Gdzie ci pisało, że po nocy schodzi ?
A coś ty ! Nie wierz we wszystko co piszą, nawet najbardziej renomowane poradniki piszą ogólnikowo.
Naga prawda jest taka że jak opuchlizna przyjdzie na całego to nic jej nie ruszy.
wybacz że tak wprost ale lepiej żebyś znała realia

ja ci napiszę, jak ja miałam.
Ja jestem miesiąc po porodzie więc moje opuchlizny pamiętam jeszcze aż za dobrze, a zaczęły się bardzo wcześnie bo całe 2 miesiące przed porodem.
Na początku pomagały chłodne okłady ( owijałam sobie stopy mokrymi zimnymi ręcznikami ) , leżenie z nogami na poduszkach - żeby były wysoko i krew spływała, no i codzienne picie herbaty z pokrzywy- piłam rano i wieczorem.
W pierwszym miesiącu coś tam schodziło.
W ostatnim miesiącu nic nie było w stanie ich ruszyć.
Opuchlizna 24h/ 7dni w tygodniu .
Obolałe, wręcz nabrzmiałe. Rano, wieczór, w nocy.
I nie - to też nie jest prawdą że jak się urodzi to opuchlizna zejdzie

Szczerze- po porodzie to dopiero mi spuchły !!! Gdy chodziłam to całe stopy mi wręcz falowały z tej wody. No niestety ale bolały

Acha
ciśnienie mierzyłam codziennie- idealne ciśnienie, z lekkim obniżeniem ( taka moja średnia norma to 110/70 ) .
Kiedy zeszło ? Tydzień po porodzie.Wtedy też akurat takie straszne upały były i nagle się potem dość mocno ochłodziło.Wstaję rano a tu PYK za jedna noc zeszło dosłownie wszystko i już nie wróciło.