Witajcie!
Ja z kolei zaczynam się niepokoić bo od 19 wrzesnia schudłam juz 2 kg na tej cholernej diecie cukrzycowej waga przed ciążą =>110kg waga w 29, 4 tc =>111kg
Mam nadzieje,że na usg 12.10 wszystko będzie widac i że dzidziak waży jak należy, dobrze,że kopie mamusie bo mamusia by chyba kota z nerwów dostała
pozdrawiam
Ja z kolei zaczynam się niepokoić bo od 19 wrzesnia schudłam juz 2 kg na tej cholernej diecie cukrzycowej waga przed ciążą =>110kg waga w 29, 4 tc =>111kg

Mam nadzieje,że na usg 12.10 wszystko będzie widac i że dzidziak waży jak należy, dobrze,że kopie mamusie bo mamusia by chyba kota z nerwów dostała

pozdrawiam
Tak na dzien dobry to na pewno zmiana nawykow - nie 1-2 posilki, a 5, w tym 3 "duze" i 2 "male". "Duzy" nie znaczy owpieprzanie sie po kokarde kartofli z kapusta i poprawienie schaboszczakiem - duzy posilek to tez niewielka porcja jedzenia, dobranego pod wzgledem produktow, ale w porowaniu z malym to jednak jest roznica. Maly posilek to owoc, jogurcik, wiejski serek z warzywami - cos "na zab" po prostu, cos lekkiego, bardziej przekaska niz wyzerka. Duzy to zupka, warzywa + jakies miesko z grilla lub na parze, jakis kromalek pelnoziarnisty z chuda wedlinka, albo twarogiem... Ot, rewolucja w karmieniu. Co mi lekarka na ten temat mowila? Zeby zwrocic uwage na IG produktow (calkiem jak u diabetykow) i ograniczyc te z wyzszym. Odpiac rowniez produkty tluste - zolty ser, topiony ser, wieprzowinke, tluszcze zwierzece... Ograniczyc mleko i jego przetwory do 200ml lub 20 dag na dobe, podobnie owoce i bazowac glownie na warzywach. Przyznam Ci sie, ze kiedy pichcilam tylko dla siebie, nie mialam z tym problemu i waga mi spadala, ale po dolaczeniu do mego miesozernego kartoflozercy spuscilam z dyscypliny i... zgroza. Pociesze Cie ze i tak jestes jeszcze lekka, aczkolwiek w aspekcie ciazy warto by cos z siebie zrzucic.