Lucalew, kciuki trzymam i ja, na pewno wszystko bedzie dobrze.
Ja wczoraj caly dzien spedzilam w szpitalu, a raczej dojezdzie i dojsciu do niego, zeby po godzinnym czekaniu zobaczyc sie z lekarzem na 5 min po to zeby metrem krawieckim zmierzyl moj brzuch i potwierdzil ze jestem w 34,5 tygodnia...zart jakis. Ani USG, tylko cisnienie, kilka pytan rutynowych...powiedzial ze rozmiar jest prawidlowy dziecka i powinno sie urodzic w granicach 3-3,5 kg...tak ciekawe skad on to wie nawet USG nie robiac! Wkurzylam sie i po wyjsciu od razu z mezem poszlismy do polskiego gina, tego 'niemilego', zeby przynajmniej popatrzyl. Juz niewazne ze nagle trzeba 80euro zaplacic bo lekarz w szpitalu robi minimum (jak to okreslil, jesli nie ma innych wskazan i ciaza jest prawidlowa to nie ma potrzeby robic USG za kazdym razem...), i trzeba sie wyczekac jeszcze 2 godziny i dojsc kolejne 30 min (myslalam ze umre z bolu podbrzusza od tego chodzenia) ale przynajmniej sie dowiedzialam ze male jest jednak wieksze niz 'przecietne' i wazy juz 2700 gramow! To byl szok dla mnie, ostatni pomiar mialam 25 stycznia i wtedy waga byla 777gramow. Czy 2700 to duzo jak na 35 tydzien? Przy okazji pobral mi wymaz jakis, powiedzial ze trzeba sprawdzic czy sa bakterie - zdziwilam sie bo irlandzcy lekarze nic o tym nie wspominali, a on na to ze oni nie lubia tego robic i trzeba ich przycisnac.
Na sam koniec palnal do mojego meza ' You should have sex'


Hahaha, powiedzial ze to mi dobrze na szyjke zrobi :-)
Aha,najwieksza korzyscia z pojscia do niego bylo to ze dal mi zwolnienie juz do konca, wiec nie musze isc po przedluzenie za tydzien, tylko zadzwonic do pracy i wytlumaczyc sie (bleeee) i przeslac zwolnienie. Oczywiscie nie obylo sie bez tych jego typowych niemilych zwrotow np ' to Pani sie w ogole nie rusza?' jak powiedzialam ze tak mnie boli podbrzusze ze ledwo nieraz chodze ale pal licho, wazne ze zbadal co trzeba i jeszcze na USG widzialam twarzyczke dzidzi! Wydawala sie bardzo pyzata, z duzymi policzkami
Aisha, jak sobie dalas w nocy rade...mi wystarczy teraz zarwac 3 godz w nocy zebym byla w dzien nieprzytomna..a przeciez dzidzia ciagle jeszcze w brzuchu u mnie

A moze jak nie chce jesc i spac tez nie to sprobuj go tak wlasnie ciasno owinac kocykiem, jak w tym wideo?
madalena, jak bardzo chcialabym juz byc na Twoim etapie

dziecinka juz sie do Ciebie usmiecha, kontaktuje, bawi sie a Ty masz troche czasu na zrobienie czegos jak jest w bujaczku :-)