Czesc babeczki, przepraszan ze was tak zaniedbalam i nic nie pisalam. Poprawie sie, bo siedze juz na zwolnieniu i w koncu mam duzo czasu.
U mnie wszystko ok, czekam na wizyte ktora mam w poniedzialek i powiem wam ze strasznie sie juz niecierpliwie, w koncu zaraz bedzie miesiac jak ostatni raz widzialam dzidzie..
Hormony mi oszalaly, mam wieczne hustawki i powoli wariuje, bo czasami sobie siedze i jakby nigdy nic zaczynam plakac i panikowac, ze ja nie chce dziecka, nie poradze sobie, jestem jeszcze za mloda, chce szalec itp. Wiem, to przykre i ja naprawde nie jestem zla kobieta ale te hormony mnie wykanczaja.. zaczynam w to wierzyc

Czy ktoras z was tez tak miala przy pierwszej ciazy? Te obawy i okropne uczucie, ze nie chce sie byc mama?

sorry za ta prywate..
Olenka gratuluje cudnej i dorodnej coreczki!
Co u Was?
