Zuza idz bo ci nakopie!! Bardzo ladny brzuszek, pileczka, nogi szczuple, zero rozlania.. wiec o co chodzi?!
Tak sobie wlasnie mysle, jakie to przykre patrzac na was i sluchajac waszych kompleksów i braku pewnosci siebie.. ze to swiat jest podly, bo nawbijal nam do glow ideal i jedyny sluszny wyglad kobiecy.. a kiedys przeciez kobieta "dorodna" byla porzadana, swiadczylo to o dobrym zdrowiu i plodnosci. Takie Rubensowskie ksztalty. Teraz w dobie Internetu, spaczonych umyslow i monopolu modowego gejowskich projektantow, ktorzy narzucaja nam obraz bezpiersiowego szkieletora nie ma miejsca na normalnosc. A przeciez my wszystkie jestesmy piekne! Nie dajmy sie tym facetom, stereotypom, dazeniu do pseudoidealnosci ktorej nie ma. Bo chude nie znaczy szczęśliwe. Wazne, ze mamy kochajacych mężczyzn u swego boku dla ktorych jestesmy boginiami..

Rownie wazna a nawet najwazniejsza sprawa to pokochanie i zaakceptowanie siebie, bo w koncu zwiazek sam ze soba jest tym jedynym nierozerwalnym i na cale zycie wiec warto by bylo zyc ze soba w zgodzie i harmonii.
To mnie wzielo, sorry dziewczeta.
