O w końcu jakieś zrozumiałe suwaczki Ewelin

)
Od wczoraj próbuję napisać tego posta, ale mała mi w tym przeszkadza hehe

Jak wiecie miałam pokupowanych dużo pierdół jak na pierwsze dziecko. Teraz mogę powiedzieć co z tych rzeczy co kupiłam sprawdziło się, a co nie.
- łapki niedrapki - w szpitalu ich nie akceptowali, w domu też ich nie używałam, bo mała się nie drapie, ale dzisiaj wyjeżdżamy to je założę, bo trochę zimno jest...
- podkłady poporodowe - kupiłam belli, ale w szpitalu dawali, a w domu już mogłabym ze spokojem przejść na podpaski - używałam na noc tylko
- termometr - Thermoflash. Używamy go do sprawdzania temperatury MM i wody w wanience. Mój ma nadciśnienie, więc wszystko dla niego jest za ciepłe.
- sterylizator/podgrzewacz - kupiliśmy po porodzie jak się okazało, że musieliśmy małą dokarmiać. Sterylizujemy każdą butelkę, bo prócz prądu nic nas to nie kosztuje. Świetna sprawa do podgrzewania MM, ale przydaje się też termometr gdy mała ryczy daje jej mleko w temperaturze 32 stopni, bo już się drze z głodu

- pieluchy z nadrukiem - nie są miłe w dotyku, są szorstkie, używamy ich tylko do podkładania przy piciu mleka. Zamierzam kupić białe, ale nie mogę ich dostać.
- rożek - mała się budzi jak ją przekładam bez rożka, a rożek ma usztywnienie, więc jest okej

- podkład do przewijania:
PODKŁAD DO PRZEWIJANIA MIĘKKI pianka 55x70cm (2587514066) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. przydał się zanim mój przywiózł przewijak z drugiego domu. Przyda się też na wyjazdach.
- wkładki laktacyjne - mam Johnsona, niby fajne, ale zostają mi włókna na sutkach;/ Zmienię firmę

-butelki - przed porodem kupiłam je po to, żeby mieć na później, bo nastawiałam się na karmienie piersią. Dobrze, że kupiłam, bo przynajmniej nie było latania jak wróciłam do domu...
- smoczki - kupiłam, bo stwierdziłam, że brak mi cierpliwości. Mała wypluwa po 30 sek, ale przynajmniej na chwilę się uspokaja.
- body kopertowe - żałuję, że wszystkich nie mam kopertowych! Dzisiaj będę próbowała Zuzi założyć body przez głowę, bo kopertowe już mi się skończyły

- pieluszki Bella Happy - NIE POLECAM!! Zuzi bardzo podrażniały pępek

Kupiłam 2 paczki, ale już po 1 przerzuciłam się na Pampersa. Happy są szerokie, dla mnie aż za szerokie i za twarde;/
- laktator Avent ISIS - eee moje mleko zostaje na nakładkach masujących haha, ale jak w poniedziałek przyjdzie położna, to poproszę ją o rade w sprawie laktatora.
- materacyk do wanienki - cieszę się, że wybrałam go, a nie wanienkę profilowaną

- wanienka - żałuję, że wzięłam 84 cm, a nie 102, 84 jest za mała na nas

- pokrowiec na przewijak - niepotrzebny, ale przyjemny gdy nie ma się pieluch. Poza tym pieluchy się zsuwają pod wpływem ruchu dziecka.
- koszula do karmienia odpinana od góry - o wiele lepsza niż ta z dziurami na cycki - z tej z dziurami widać cycki jak się chodzi;p
Co do położnej - fajna babka, stwierdziła, że za bardzo się przejmujemy hipertrofią i małym ciemiączkiem, ale mimo tego i tak w przyszłym tygodniu pójdę z małą do pediatry. Położna ma 6 wizyt, będzie w poniedziałek. Niby nie mamy żadnych problemów, ale okazało się, że mała ma nadal wody płodowe w ee ujściu cewki moczowej, po prostu za mało jej tam wymywamy, a ja nie wiedziałam, że mam bardziej ingerować...
Zuza potrafi na raz wypić 180 ml MM i jeszcze przedtem ciągnąć z cyca...
Przebudza się...
Zuza zarejestrowana, dostała w USC drugie imię - Maria
A propos czytania o złych zakończeniach porodu to dla mnie najważniejsze było usłyszeć jej krzyk, usłyszeliśmy po ok. 7 sekundach

Ale do końca myślałam, że coś może pójść nie tak. Teraz jestem o wiele spokojniejsza..