Żałuję, że nie było takiej grupy wsparcia jak byłam z Aśką w ciąży. Ja zawsze ważyłam ponad program, ale nigdy aż tyle.
A o dietce w ciąży, jeśli oczywiście nie trzeba, to nie należy nawet myśleć.
A spotkałyście się kiedyś z przykrościami związanymi z waszym wyglądem. Ja będąc już w zaawansowanej ciąży z Aśką usłyszałam, jak dziewczyna, która obok mnie przechodziła powiedziała do koleżanki: "mam nadzieję, że się aż tak nie roztyję".
Ja zawsze miałam ogromne kompleksy dotyczące mojej wagi, teraz może już nie aż tak bardzo, bo mam kochaną dwójeczkę, której poświęcam się cała, ale jednak coś jest na rzeczy.