Hej

Co prawda za parę dni minie okrągły rok, odkąd moja Córka jest na świecie, ale dalej rozpamiętuje te paskudne kilogramy ...
Przed ciążą ważyłam 67 kg i ... gruba nie byłam

Miałam fajną figurę, byłam proporcjonalna i w ogóle zadowolona, że wyglądam tak a nie inaczej

Lubiłam swoje ciało.
Przez pierwsze 3 miesiące kompletnie nic nie przytyłam, za to od 4 ... się zaczęło na dobre !
Co miesiąc 4 kg ... Waga nieubłaganie rosła, a ja się martwiłam. Nie jadłam dużo, słodycze sporadycznie, starałam się jakoś trzymać. Nic to nie dało. W dniu porodu ważyłam 96 kg !!!
A więc 29 kg na +. To była masakra. Wyglądałam jak słonica - dosłownie. Brzuch miałam ogromny, ledwo chodziłam. Wszędzie gdzie to tylko było możliwe porobiły mi się rozstępy. Po porodzie od razu zeszło 10 kg. W jakieś 3 miesiące zeszło kolejne 10. Potem jakoś zniknął mi 1 kg. I 8 mi zostało. Nie mogłam na siebie patrzeć. Rozstępy jeszcze bardziej mnie dołowały, a mimo to nie miałam tyle siły, żeby porządnie wziąć się do roboty i schudnąć ! Wyłam tylko do księżyca jak nikt nie widział. Cokolwiek ubrałam wyglądałam źle. Ograniczałam trochę jedzenie to fakt, bardzo dużo chodziłam, bo prawie codziennie jakieś 8 km (4 km mam w jedną stronę do rodziców) i NIC ! Waga ani drgnęła. Wciąż 75 kg.
Aż tu nagle, ponad miesiąc temu, kiedy moja córeczka miała 10 miesięcy, zaczęłam cierpieć na strasznie bóle brzucha. Okazało się, że to to kamica żółciowa. Od razu przeszłam na ścisłą dietę. Jedyne co mogłam jeść to białe pieczywo, pasztet i pomidor bez skóry. Sporadycznie parówka, płatki na mleku, kisiel, paluszki.
2 tygodnie temu miałam zabieg, woreczka już nie mam, dietę trzymam nadal, ale pozwalam sobie czasem na małe co nie co i ... ważę już 67 kg - tyle co przed ciążą

) W ponad miesiąc schudłam 8 kg.
Niestety moją zmorą jest zwis zamiast brzucha. Nie mogę się go pozbyć, ale mimo to czuję się o niebo lepiej bez tych zbędnych kilogramów ! Jak widać wszystko jest możliwe kochane

Jak się chce można schudnąć

U mnie niestety spowodowała to choroba i teraz żałuję, że wcześniej nie wzięłam się za siebie !
Główki do góry brzuchatki ! Dacie radę, tylko musicie tego mocno chcieć.
Trzymam za Was kciuki :*