Marcia, koty tez potrzebuja uwagi, tylko w inny sposob. Musza byc karmione, trzeba im sprzatac, glaskac (namolne sa), pielegnowac futra... Cala roznica ze na spacer nie trzeba i jak kota zawolasz to nie przyjdzie, tylko zarejestruje ten fakt i (jesli nie zagrzechoczesz karma) prawdopodobnie oleje). O, fajna kufa! Wyglada na niegupie, zywiutkie stworzenie!
Indziorka, czy to bylo ostatnie pozegnanie?;-) Bo wiesz... pobranie krwi itd. Mozna nie przezyc.
Redusia, normalnie gula mam - brzuszek piekny, tez chce taki! Bujanie wczoraj zaliczone.
Fasolka, biszkoptowy labek? Jestem zwolenniczka laczenia dzieci i psow w domu.
Pam, a moze poszukajcie kota "po przejsciach", takich bidow do adopcji (no, na kocieta to teraz nie sezon, ale podrosniete pewnie sa do woli) jest masa, potrzebujacych domu na gwalt, a czasem mozna wyszukac naprawde pieknego kota w typie rasy nawet. U mnie Hino i Miyuki sa z adopcji, a obie sa nieprzecietnie piekne - dlugowlose, jedna ruda, druga snieznobiala z niebieskimi oczami. Mialy po ok. 2 lata jak je przyjelam. Poza tym Twoj malz ma racje - zwierze w domu moze byc swoistym terapeuta. Gdyby nie moje ogony, przez 2 lata wracalabym do pustego mieszkania, a tego sobie nie wyobrazam.