Hej Wam
Nadrobiłam co napisałyście już

Wczoraj wróciłam na mieszkanie po 20 także siły i weny już na nic nie miałam

U endo wszystko w porządku, kolejna wizyta 2 stycznia

I odwiedziłam chrzestną po operacji i tak zeszło, że na mieszkanie wróciłam bez mocy
Marta Fajnie, że wyniki lepsze

i ładnie Ci waga schodzi

Oby nie chciała wracać
Pam Za taką akcję to lekarkę bym teraz już zabiła, bo wiem, że za przeproszeniem gów*no się znają :/ Ja nie mogłam zajść w ciążę jak ważyłam tyle ile powinnam- zaszłam dopiero jak zostałam "otyłą"- a niby wtedy nic nie stało na przeszkodzie :/ A co do tego puchnięcia jajników- przykra sytuacja, jeszcze z takimi przeżyciami ostatnio to w ogóle Cię musiało rozwalić :/ Ale &&&&, że wszystko się dobrze skończy i jak się uporasz z tym wszystkim będzie mała fasolka w Tobie
dzewelajna Zdrówka dla synka i oby na Ciebie nie przeszło
Kłaczek Ale schiz z tą ręką

Przy noszeniu Karola to już w ogóle musi być jazda

Oby Ci jakieś zapalenie stawów czy inne cholerstwo nie wyszło, tylko takie jakieś zwykłe naciągnięcie, czy przeciążenie
Madzialenka Twoi chłopcy widać szczęśliwi, tylko pogratulować
Ja dalej mierze ciśnienie i jak na razie ok- dopóki w domu nie będzie mi przekraczało 140/90 to mam się nie denerwować i odpoczywać
Miłego dnia
