akeake
Fanka BB :)
Hello
Internet mi naprawili to jestem 
Marcia, fajny sposob na luteine
Choc ja jestem z tych dziwnych, i mi ona zawsze smakowala
U mnie sniegu po kolana, zimno jak diabli ale kupilismy leszy wegiel wiec od rana juz mam cieplutko, kotka ma rujke i sie drze potwornie,ale taka bidulka jest widac ze ja to meczy strasznie ;( Moj sie smieje ze ma w domu dwie napalone laski, mnie i kicie
Przykre dolegliwosci po metforminie chyba mijaja bo juz nie jestem taka snieta i nie mam mdlosci, wiec luzik,mam nadzieje ze cos sie dzieje bo mnie ostatnio ostro pobolewa podbrzusze i jajniki.. I mam nadzieje ze mi ten lek pomoze na nadmierne owlosienie skoro jest to zwiazane z pco itd, bo mnie to wnerwia.
Kłaczek, no to masz ubaw z Karolkiem jak lata po ławie
Moj bratanek jeszcze nie chodzi sam tylko tak podtrzymywany albo jak ma sie czego trzymac ale to chyba kazde dziecko sobie w swoim tempie, choc moja mame to juz trzesie bo oczywiscie my juz ok roczku chodzilismy to czemu on nie i pretensje do brata ma -_-
Marcia, fajny sposob na luteine
U mnie sniegu po kolana, zimno jak diabli ale kupilismy leszy wegiel wiec od rana juz mam cieplutko, kotka ma rujke i sie drze potwornie,ale taka bidulka jest widac ze ja to meczy strasznie ;( Moj sie smieje ze ma w domu dwie napalone laski, mnie i kicie
Przykre dolegliwosci po metforminie chyba mijaja bo juz nie jestem taka snieta i nie mam mdlosci, wiec luzik,mam nadzieje ze cos sie dzieje bo mnie ostatnio ostro pobolewa podbrzusze i jajniki.. I mam nadzieje ze mi ten lek pomoze na nadmierne owlosienie skoro jest to zwiazane z pco itd, bo mnie to wnerwia.
Kłaczek, no to masz ubaw z Karolkiem jak lata po ławie
Karol tez nie chodzi samodzielnie - owszem, puszcza sie sam na malutkie dystanse, tak na 2 kroczki, ale zeby sam szedl na dwoch to nie ma - on raczkuje i wspina sie gdzie tylko da rade. Na lawe da rade niestety. Troche mam stresa z tym, bo blat naszej lawy to szroka rama z drewna, w posrodku plecionka wiklinowa nakryta cienka szyba. No i ta szyba... Boje sie ze pusci. Na razie wymiana lawy nie wchodzi w gre na razie, wiec pozostaje pilnowac dziecia, a on ma manie wlazenia wszedzie.
Jak nie na lawe, to na okno sie wspina, lazi po sofach, a ich oparcia to poduchy, ktore latwo "odpadaja" od stelaza i trzymajac sie za gore poduchy, mozna elegancko poleciec razem z nia do tylu. Ale nic to! Kamikadze wylazi i staje przy oparciu bo to jest fajne! No risk, no fun!
Pinda glucha jak pien, a glosna jak syrena.

Tez moze nasza wina bo ja troche rozpieszczamy, ale jak narazie widoki na dziecko sa kiepskie to sobie wynagradzamy nianczeniem kota 
