reklama

Otyłość w ciąży

wikasik Ty już prawie prawie na porodówce, z tego co widzę po suwaczku :)

Ja też nabieram wody, nóżki mam jak serdelki, stopy też. Puchnę koszmarnie i założę się, że m.innymi to jest odpowiedzialne po trochu za wzrost wagi.

Mój D. wczoraj kupił mi koszulę nocną do szpitala, chciałam leżeć w czarnej bo wyszczupla :) D. się nie zgodził, bo powiedział, że mnie inne położnice wygonią za 'pogrzebowe' kolory... wystąpię więc we fiolecie :>

Miłego dnia drogie Panie! :)
 
reklama
Poszłam na badanie glukozy i okaząło się, że owszem przy 50 gr glukozy mogę zjeśc lekkie śniadanie, ale przy 75 gram już nie...
Jutro mam wizytę u ginekologa, a rano mam badanie na glukoze, ciekawe czy zdążę...
 
wasik a ja właśnie nie dawno myślałam co się z tobą dzieje :) w mordę ty już 40tc jak to szybko stuknęło ;)
december ​i nas nie długo 40-dziecha strzeli ;)
 
czas leci jak szalony, waga, przynajmniej u mnie, też przyśpiesza, ale chyba tak w normie, bo mi wczoraj gin powiedziała że tak prawidłowej ciąży dawno nie widziała ;)
za to zaczęly mi puchnąć kostki i w ogóle zauważyłam że nogi mam grubawe, a z tym nigdy problemu nie miałam, grrrrr
macie jakiś sposób na puchnięcie?
 
wiem, ze to może śmieszne ale jak ja wam zazdroszczę tych stresów z ważeniem, tej glukozy, tych spuchniętych nóg....

już się nie mogę doczekać kiedy ja będę miała takie rozterki.....
 
Ano czas leci niesamowicie szybko...
A koszuli czarnej tez szukalam, ale bez skutku. Moze i ciemna, ale za to w razie "przeciekania" plam nie widac... Jednak mialam do wyboru tylko jasniutke niebieskie i rozowe z rozpieciem do karmienia. Takze mam dwie rozowe koszule w kwiatki i do tego jasnofioletowy szlafrok. Nie przepadam za takim zestawieniem, ale wyboru nie ylo. Do porodu mam czarna w biale groszki w stylu takiej przyduzej koszulki typy t-shirt.
 
macie jakiś sposób na puchnięcie?
-trochę ruchu
-częsta zmiana pozycji podczas odpoczynku, przy czym nogi trzymać w górze
-pić dużo najlepiej wody wtedy paradoksalnie organizm mniej zatrzymuje
-ograniczyć sól, ale nie rezygnować z niej całkowicie
-wygodne butki nosić,przewiewne tereaz jak ciepło i żeby obcas nie był za wysoki
-ja moczę nogi wchłodnej wodzie, ale można też robić okłady z recznika namoczonego w zimnej wodzie
-niektórzy stosują też jakieś specjalnie uciskowe rajstopki, ale ja nie stosowałam więc nie wiem:)

A tak w ogóle przypominam,że opuchnięcia po 36 tc. to norma bo organizm w ten sposób sygnalizuje gotowość do porodu. Jak np. stracimy za dużo krwi to on sobie w jakiś sposób korzysta z tych zasobów wonych i stara się wyrównać ilość płynów:)

wikasik, to my teraz ściskamy za Was kciuki i czekamy na relację z porodu:) Może pisałaś, ale nie pamiętam.. jak synuś będzie miał na imię?
 
Dziewczynki mi też okrutnie puchną nogi od kolan w dół. Najbardziej mi stopy nabrzmiewają, w buty mi się nie mieszczą, a w pracy przecież boso nie będę chodzić:confused: Właśnie się zastanawiam, czy istnieje jakiś cudowny spray/żel, który po aplikacji na nóżki sprawi, że trochę stęchną... Na pewno takie specyfiki mają w składzie mentol, więc uczucie chłodzenia gwarantowane, ale czy woda z nóżek się wchłonie, tego nie jestem pewna. Aż sie do apteki przejdę na dniach, popytam. Im bardziej ciepło na zewnątrz, tym mi ciężej, a nogi jeszcze bardziej puchną.:eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry