hej dziewczynki jesteśmy cali izdrowi wkoncu!!!!ale nie obyło się bez emocji!!!!poród przebiegł pomyślnie urodziłam zdrowego silnego chłopczyka 15 sierpnia o godzinie 17:07 przy 8 cm rozwarciu tak się mały na swiat spieszył!!!!trohe popękałam ale tonie ważne Alanel jest nawspanialszy na swiecie!!!!wszystko było dobrze ale oczywiście nie długo nie miałam pokarmu i may nie jadł prawie nic bo stwierdzili ze tak niby jest ze 3 doy nie ma pokarmu aLE dla niego to niekoryastne było bo wazył 3960 a dzieci z duza waga urodzeniowa maja problem z cukrem po porodzie i ALanek w sobote dostał hipoglikemii niedocukrzenia i zabrali go pod kroplówki podawac glukozę , koszmar zabrali go odemnie leżał pietro nizej a ja chodziłąm do niego tylko go karmic myślałam ze zwariuje !!!!ten widok małego szkraba pod kroplowka !!!zanim zeszłam go nakarmić to się tak rozpłakał ze nie mog cyca zlpac i tak jest do dzisiaj musze mieć nakladke silikonowa i musze mu ze strzykawki najpierw torche mleka polewac żeby się zassał czasami walczymy nawet 15min ale jakos dajemy rade mam nadzieje ze to się unormuje wkoncu, jak już mu cukier wyrównali po 3 dobach to okazało się ze dostał żółtaczki i znowu musi isc pod lampy ale naszczescie tylko na dobe ale już miałam tego wszystkiego dość czułąm się taka niepotrzebna i beznadzijena ze nie mogę go przytulic itp. tylko podczas karmienia!!!no i dzisiaj wkooncu po ygodniu właśnie wróciliśmy do domku jakies 2 godziny temu!!!postanowiłam napisac bo obiecał wcześniej ale same rozumiecie zze nie miałam nawet na to ochoty!!!!w późniejszym czasie napisze cosik więcej wybaczcie!!!ja ogolnie dobrze tylko trochę niby ciśnienie mam za wysokie 160 na 80 w tyvh granicach ale to pewnie ten stres!!!! spróbuje dodac foteczke pozdrawiam was i do usłyszenia wkrótce trzymajcie kciuki za moje karn=mienie aby było lepeiij bo stresuje mnie to bardzo pozdrawiam