reklama

Otyłość w ciąży

Ja 118. Do ostatniego, bo poprzednie to byly tak dawno, ze ludzie tak dlugo nie zyja. Karol urodzil sie po 14h od pierwszego skurczu, II faza trwala 3 minuty. Kazdej zycze takiego porodu.

Indziorka! :-D

U mnie od pierwszego skurczu 3,50 druga faza 5 minut. :-)

Indziorka wątek jest otwarty, czy ktoś na focha czy nie, może się udzielać.

A u mnie za oknem tak jasno, jakby boże narodzenie.
 
reklama
Niee... No ja w takim tempie to nie moglabym bez uszczerbku. Wiesz... Prochno by sie sypnelo! :-D Ale faktycznie sprintem rodzilas.
Mnie najszybciej z blizniakami poszlo - niespelna godzina od poczatku do pierwszego na swiecie - ale to male bylo, to jak pestka z wisni szlo. Karol byl po 20 latach przerwy, wiec jak pierwsze szlo, tylko o cnote nie zawadzilo. ;-)
 
Już nie przesadzaj z tym próchnem :-) byłam już dość po terminie, byłam w szpitali na obserwacji, małej tetno spadało, to na drugi dzień dali mi kroplówkę i próba pod ktg. Pierwszy raz w ciaży miałam skurcze, myślałam że mi przejdzie 1,5 h siedziałam pod prysznice, no ale nie przeszło. Do dyżurki zgłosiłam się z 6 cm rozwarcia, wiec w książeczce jeszcze lepiej mam wpisane 1 faza 1,25. :-D
 
Ja pierwszy skurcz mialam o 19 a o 20:50 Pati byla na swiecie:-) Licze na taki sam ekspress tym razem......marzenia

Wrocilam z cmentarza od mamci ....ale tam pieknie jak jest ciemno i te wszystkie znicze plonal...
 
Fasolka Słucham Cię :P

Nadalka Oczywiście, że każdy może pisać, tylko historia w kółko się powtarza i ostatnio przecież się zarzekała, że się żegna... po prostu nie ogarniam sytuacji, że ktoś się focha jak dziewczynka mała, a później ni z gruszki ni z pietruszki objawienie oO tym bardziej, że ostatnio nie obyło się bez ubliżeń, a to już złamanie regulaminu :/ tylko o to mi chodzi i już, więc się nie stresaj ;)

Ja rodziłam od hm... ok 13:30 a młodą wyciągnęli o 20:32 ;) ale ja miałam wywoływany, wcześniej skurcze miałam tłumione, a i Julia się urodziła 3070g, a też Tigi w Twoim czasie ważyła mniej więcej jak Twoja dzidzia ;) a no i urodziłam w 38 tc, bo zatrucie ciążowe się jeszcze przypałętało ;)
 
Nadalka, dobrze ja kumam, ze wpisali czas od przyjazdu do szpitala? Tu nie pisza I fazy bo do szpitala przyjezdza sie w miare pozno. My mielismy taki uklad, ze Rajmund mial byc ciagle pod telefonem - jak byl w pracy, to mialam telefon do jego majstra bo on nie moze miec go przy sobie na hali. No i rano jakos tak sie cos zaczelo dziac, jak zwykle z lekka, mowie mojemu, ze chyba dzis to on do pracy nie pojdzie, a akurat mial dzienna zmiane. No i dzwonil grzecznie do majstra, zeby sobie zastepstwo sciagali bo on dzis rodzi. :-D Dziecko bylo uprzejme zaczac akcje o wlasciwej porze.
 
Nie :-). Wpisali mi czas kiedy mnie zbadali po tym jak powiedziałam że skurcze nie przechodzą, bo kroplówka miała być jako prowokacja na obserwacje tetna i chyba nikt nie myślał że od tego zaczne rodzic, sumie ja tez nie.
A do szpitla przyjechałam dzień wcześniej bo już byłam tydzień po terminie, tyle że mieli najpierw obserwować ew. Kilka dni pozniej cos robic. No ale nie musieli.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry