reklama

Otyłość w ciąży

Oluchapoducha ja zamiast duphastonu bralam luteine przez caly czas staranek i potem w ciazy do konca ten drugi lek dostalam od ginki i nie pamietam chyba wzielam dwie czy trzy tabletki w cyklu w ktorym zaszlam w ciaze bo u mnie byl za niski progesteron i mam torbiel na lewym jajniku i ona troche sie bala mi dac taka normalna dawke tego drugiego leku zeby nie pobudzic jajnikow i zeby sie nie zrobilo wiecej torbieli bo to lek stymulujacy produkcje pecherzykow i w tym cyklu co zaszlam w ciaze bralam jeszcze pregnyl na pekniecie pecherzyka no i moj pecherzyk wlasnie spi w kolysce :-)

kurde dziewczyny wczoraj tak sie zdenerwowalam bo teraz robia dzieciakom badania przesiewowe na choroby metaboliczne typu mukowiscydoza itd i wczoraj dostalam list z Istytutu Matki i dziecka z prosba o ponowne pobranie probki krwi na bibulel i odeslanie im bo jak wynik wychodzi na pograniczu normy to powtarzaja i ze tak jest u nas wiec sie zdenerwowalam ale juz rozmawialam z siostra i polozna i kilkoma innymi osobami ze bardzo czesto zle pobieraja probki i wychodzi grom wie co i zeby sie nie denerwowac takze u mnie jak zwykle cos sie musi dziac zawsze
 
reklama
Oluchapoducha ja miałam obydwa leki podawane i jeszcze pregnyl na pękanie pęcherzyka. I w sumie kilka cykli na takim połączeniu.
Marcia ja też słyszałam, że często coś nie tak pobiorą, a potem człowiek ma stres niepotrzebny.
U nas jakoś nerwowo, bo mała ma bunt przyspieszony chyba... i piątki się chcą wyrżnąć więc ciężko dni mijają.
No i ten mój instynkt mnie strasznie ciśnie:)
 
Hej dziewczyny. Dziś trafiłam na forum troszku sobie o Waszych staraniach poczytałam. Nie raz uśmiechałam się od ucha do ucha nie raz wycierałam łzy. Każdej z Was kibicuję i za każdą trzymam kciuki. Tym co już urodziły gratuluje i niech maleństwa rosną duże, Tym które są w ciąży dużo zdrowia życzę i wszystko będzie dobrze, tym przy których wylewałam łzy w czasie kiedy coś poszło nie tak kibicuje najmocniej aby następny raz zakończył się szczęśliwie.

Tak jak większość z Was należę do więksiejszych. Więc myślę że będzie mi tu z Wami dobrze, gdzie nie usłyszę oszalałaś zaszłaś w ciąże a jesteś taka gruba. No cóż jestem jaka jestem 112kg to nie powód do dumy ale na pewno nie mam zamiaru iść i się zakopać w jakieś ziemiance:) Obecnie jestem w 9 tyg ciąży. Ciąży która nie była planowana po prostu tak wyszło jedna noc zapomnienia z mężem i o proszę jaki piękny psikus. Jak każda mam sporo obaw czy wszystko będzie ok bo jednak przy nadwadze ryzyko jest większe, ale jak na razie badania wychodzą bardzo dobrze nigdy w życiu nie miałam tak dobrych wyników krwi jak mam obecnie. Czuję nie kiepsko powiedzmy typowo ciążowo czyli nudności 24h i wymioty rano lub wieczorem, ale da się jakoś żyć i pracować.

Staram się jadać zdrowo często i w małych porcjach co nie jest proste kiedy nic mi nie smakuje a po wielu rzeczach jest mi po prostu źle. Najbardziej cieszy m nie fakt ze patrząc na moją największą słabość i miłość czyli czekoladę robi mi sie od razu niedobrze :) W momencie kiedy gin stwierdził ciążę 5 tydz było mnie 3 kg więcej. Na moje obawy co do wagi gin popatrzył na mnie i mówi no cóż ja tez niestety tyle ważę postaramy sie po prostu abyś w ciąży nie przytyła bo to da się zrobić i jak tu nie kochać takiego ginekologa :)

Ale się rozpisałam :) będę Was odwiedzać i wspierać :) teraz czekam na kolejna wizytę a ta za tydzień w piątek :)
 
Ostatnia edycja:
asik witaj i gratuluje:-),Nie wiem jak ludzie moga mowic,ze ktos jest gruby i nie powinien zachodzic w ciaze itp taki czlowiek jest dla mnie poprostu glupi. Owszem moga wiazac sie z tym jakis komplikacje ale uwazam,ze nie kazda wieksza przyszla mama nie moze byc zdrowa. Ja teraz tez mam dobre wyniki nawet nie mam cisnienia co wczesniej mialam , zadnych boli itp.
 
Asik gratuluję. Ja też miałam termin na październik...

Wiecie co, dziś zobaczyłam na wadze 8 z przodu :-D ale choćbym i ważyła 60 kg to nigdzie się stąd nie ruszam, uwielbiam was dziewczyny :)

Ściskam każdą i idę poćwiczyć :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry