kilka rad od"świeżutkiej pierworódki"
1.
Rudson Ptasiorek to chyba Wy pisałyście ,że już macie prztygotowane kosmetyki do szpitala "nówki sztuki"- mniejsze ilości ???
To bardzo dobry pomysł .Ja pakowanie kosmetyków zostawiłam na koniec (fakt lista leżała na spakowanej torbie)ale i tak przez te emocje nie udało się wszystkiego spakować ,o kilku istotnych rzeczach zapomniałam -mąż dowiózł póżniej .
2.Wkłady poporodowe ,duże ręczniki .....na wypadek gdyby tak jak mnie zaskoczył was wodospad wód płodowych .....(przydadzą się w domu i samochodzie jakby co ;-))
3.suszarka .....rewelacja w szpitalu i w domu do szuszenia ran chłodnym powietrzem
4.majtki siateczkowe jednorazówki (miałam zapewnione w szpitalu )ale w domu też korzystam .Te z flizelinki (chyba tak to się nazywa )są okropne podarły się już przy samym zakładaniu

,a poza tym te z siateczki są bardziej przewiewne .....i dopasowane do ciała ....takie spodenki .
5.koszule do karmienia (ja miałam zapewnione szpitalne )całe szczęście bo zmieniałam jak rękawiczki .....
6.wkładki laktacyjne ( u mnie chico)rewelacja ! Kiedy laktacja ruszy pełną parą są niezastąpione
jak jeszcze sobie o czymś przypomnę to dopiszę ;-)
;