Ja póki co nie mam się czym chwalić. Mam niskie AMH i na stymulację słabo reagują jajniki :-(
Na dzisiejszym usg Dr Mr stwierdził że "miodu to tu nie ma" co mnie trochę rozbawiło (no tak bo przecież to nie ul). Mam 4 ładne pęcherzyki i coś tam jeszcze rośnie, więc dostałam dzisiaj jeszcze większą dawkę Menopuru (wcześniej miałam 225j teraz 300j) Zobaczymy co na jutrzejszym usg. Punkcja prawdopodobnie w czwartek lub piątek, wszystko zależy od jutrzejszej wizyty.
Ja się cudów nie spodziewałam, bo przy pierwszym IVF też słabo szła stymulacja. Mam tylko nadzieję i modlę się aby z tych komórek co pobiorą to się choć jedna zapłodniła. Boję się i cała w nerwach chodzę. Wiem, że nerwy mi tu nic nie pomogą ale nie mam na to wpływu.
Dobrze że mam tu
Anule na miejscu ;-) Przynajmniej Ty Kochana mnie tu wspierasz i pocieszasz, bo sama tutaj to bym fioła dostała
Oj dziewczyny, tyle co stresu tu zaliczymy tylko zrozumie nas ten kto sam to przejdzie.
Goya, Ty sobie odpoczywaj i relaksuj bo teraz to Ci jest najbardziej wskazane. dużo spokoju i dobry humor to podstawa.
Sisi masz rację do boju

odpoczęłaś, naładowałaś akumulatory to masz teraz siłę aby rozpocząć starania.