Kimka ja tez Cię proszę o informację na priv o tych badaniach w Białymstoku.No wiadomo jak już by wszystko zawiodło to pewnie też bym podeszła z tymi testowanymi lekami ale jak narazie liczę na 3 podejście.
Anula nie wiem jakie jest minimum, ale czytałam, że Dziewczyny pisały, że już przy 8mm da radę. Natomiast wiem, że max to 16-18mm, bo przy takim grubym szanse zagnieżdżenia dużo spadają, a ja na ostatniej wizycie przed punkcja miałam już 14mm, więc ciekawe ile w dniu transferu.
Kalendarz fakt nie zaciekawy ale w najbliższym czasie szykują się nam 2 crio i jeszcze jest Katarina więc myślę, że się dużo pozmienia:-)
Milena ja też czytałam o ibufrofemie i dlatego od czasu in vitro nie łykam go choć to jedyny lek, który na mnie działa. Kilka dni temu byłam w aptece i chciałam kupić panadol femina to nie było i kobieta poleciła mi ibuprom, a jej mówię, że niechce, bo się dużo złych rzeczy na jego temat czytałam a ona do mnie, że głupoty gadam;-)ale tak czy siak od listopada już go nie używam a wcześniej non stop, bo tylko on mi pomagał na bóle @. Był taki miesiąc w 2009 r. kiedy odpuściłam sobie starania, przytulanko było tylko raz więc nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę być w ciąży i w dniu terminu @ strasznie mnie bolała mnie głowa i wzięłam ibuprom. @ nie przychodziła, zrobiłam test i 2 kreski a po tyogodniu było po wszystkim i do tej pory dręczy mnie to czy to nie wina ibupromu....
Anula nie wiem jakie jest minimum, ale czytałam, że Dziewczyny pisały, że już przy 8mm da radę. Natomiast wiem, że max to 16-18mm, bo przy takim grubym szanse zagnieżdżenia dużo spadają, a ja na ostatniej wizycie przed punkcja miałam już 14mm, więc ciekawe ile w dniu transferu.
Kalendarz fakt nie zaciekawy ale w najbliższym czasie szykują się nam 2 crio i jeszcze jest Katarina więc myślę, że się dużo pozmienia:-)
Milena ja też czytałam o ibufrofemie i dlatego od czasu in vitro nie łykam go choć to jedyny lek, który na mnie działa. Kilka dni temu byłam w aptece i chciałam kupić panadol femina to nie było i kobieta poleciła mi ibuprom, a jej mówię, że niechce, bo się dużo złych rzeczy na jego temat czytałam a ona do mnie, że głupoty gadam;-)ale tak czy siak od listopada już go nie używam a wcześniej non stop, bo tylko on mi pomagał na bóle @. Był taki miesiąc w 2009 r. kiedy odpuściłam sobie starania, przytulanko było tylko raz więc nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę być w ciąży i w dniu terminu @ strasznie mnie bolała mnie głowa i wzięłam ibuprom. @ nie przychodziła, zrobiłam test i 2 kreski a po tyogodniu było po wszystkim i do tej pory dręczy mnie to czy to nie wina ibupromu....
Ostatnia edycja:
jeśli chodzi o te badania to ja powiem, że też bym postawiła na nie, chęć posiadania maleństwa jest tak silna że żadne konsekwencje nie są mi straszne, zanim zdecydowaliśmy się na in vitro to gdy podejmowałam temat wśród znajomych (oczywiście wszyscy mają dzieci) to każdy miał sporo do powiedzenia:że nie bo to niebezpieczne, że stymulacja kończy się tym że dużo jajeczek kobieta będzie miała lekarz nie da rady je wyciągnąć
i ona zagraża życiu, że jak podają zarodki to są spłaszczone i że chore dzieci rodzą się- po prostu ci wszyscy co mają dużo do powiedzenia tak naprawdę gó*** wiedzą !!! żałuję do teraz że o tym z nimi rozmawiałam, bo "syty głodnego nie zrozumie" i podejrzewam że i tak jest z tymi badaniami dopóki nie spróbujemy nie będziemy wiedzieli, a nie sądzę żeby robili badania które mogły by pogorszyć stan zdrowia czy sytuację, a nie wiedziałam że B-stok robi badania,
mam nadzieję że po burzy przyjdzie słoneczko
możesz mnie dopisać 9.06-podglądanko ;-)
