Witajcie dziewczynki

Trzymam &&& za Was wszystkie za starania i cierpliwości.
Dzięki
Anula :-) czytam codziennie tylko już się mniej udzielam bo jesteście na bieżąco ale zawsze chętnie coś odpowiem.
Milena dokładnie jak Sisi dzwoniłam do dr Mr z wynikiem bety i kazał brać dalej leki a resztę powierzył lekarzowi prowadzącemu. Już nie jeździłam. Zastrzyki brałam chyba do 4tc Luteine brałam do 14tc (12 tygodnia płodu) mimo, że znam dokładną datę zapłodnienia to komputer po usg sam wyznacza swoja datę heheh. Z Bociana teraz pod koniec czerwca dzwoniła pani z refundacji o wysłanie skanu potwierdzenia (zdjęcia usg) ciąży żeby mogła dołączyć do dokumentacji. Moje leki wyniosły w sumie 2000(do stymulacji), 390 (przed punkcją), 650 (po punkcji i transferze) ale moje AMH 2,6 no i endometrioza II stopnia. Nic się nie martw puregon jest na pęcherzyki, a cetrotide jest na wstrzymanie owulacji będzie ok.
U nas w porządku mały się rozpycha bo brzuch już wypchało niestety lek.rodz. powiedział, że biodro pewnie do końca będzie bolało :/ Jesteśmy po powtórnych badaniach tokso i wizytach u zakaźnego okazało się, że wyniki wyszły dobre choroba była przebyta i uodporniona dawno. Człowiek robi badania, a później lekarz wysyła do innego laboratorium i głupio to zabrzmi bo to w dobrej sprawie ale 400zł w błoto bo gdyby pierwsze wyniki były wiarygodne obyłoby się bez wizyt u zakaźnego. Ja zszokowana ale ucieszona, że jest ok, a m wściekły na służbę zdrowia... Nie dość, że stres to parodia.
Trzymajcie się moje drogie pozdrawiam Was serdecznie

duuuużo cierpliwości i jeśli trzeba chętnie pomogę
No i czekam na spotkanie ;-)