Pati nigdy w zyciu nie pomyslalam , ze smierc kogos kogo nie znalam osobiscie moze tak mna wstrzasnac. Nie ma minuty zebym o Tobie nie myslala. Lzy sme mi sie cisna do oczu. Pozostaje mi tylko bardzo mocno wierzyc , ze wlasnie tulisz do serca swoja malutka kruszynke i jestes tam gdzie nie ma juz smutkow i trosk, przechadzasz sie z wozeczkiem alejkami w Raju i jestes naprawde szczesliwa.
BOZE MNIEJ NASZA PATI I WERONIKE W OPIECE!
Lacze sie w bolu z tymi , ktorzy zostali tu na Ziemi i bardzo cierpia po Twojej stracie. Kochany Boze ujmij cierpienia Mezowi i osieroconym synkom . Daj im sile , zeby mogli dalej zyc. szczegolnie mezowi , na ktorego barkach ciazy wychowanie tych dwoch cudownych chlopcow.