reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

reklama
Dorota to dobre wieści oby katar szybko uciekł i się nie rozwinęło jakieś dziadostwo. A co tego co pisałaś to Paulinka jest dla nas ogromnym przykładem i nie gadaj głupot, każdy dzieciaczek idzie swoim tokiem. Zobaczysz Paulincia się odblokuje i wszystko będzie oki. Ja pamiętam jak oglądałam na okrągło filmiki Paulinki z raczkowania czy szaleństw w łóżeczku i marzyłam kiedy Kacper będzie na tym etapie i doczekałam się. Zobaczysz, musi być dobrze
 
No wiesz fizycznie to ona się super rozwijała ale reszta... zero samodzielności, rączki nie bardzo sprawne, choć wciąż walczymy o nie i rozwój psychiczny opóźniony. Coraz bardziej widać róznice. Próbuję jej umysł rozwijać ale ona takich zabaw nie akceptuje, ucieka, woli stać i otwierać i zamykać szufladę przez 10 min na okrągło. Albo chodzić po pokoju i walić klockiem we wszystkie meble, tv, drzwi. I może tak w kółko chodzić i pół godziny. Jak tylko coś wymaga od niej skupienia uwagi jest prężenie, bunt i ucieczka. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo...
 
Dorota ,daj spokój Paulinka to naprawde superowo idzie do przodu ,niejeden trzylatek wali klockami w tv bezcelu i nielubi wykonywania proponowanych zabaw .paulinka to charakterna istotka ,co tam będzie matki słuchać jak tu świat taki ciekawy.
ZDRÓWKA ,PRECZ KATARZYSKO!!!
 
A skąd :no: nadal jest tyle, że w dzień w miarę ok, ale rano to jej odciagam kilometrowe glutki :szok: nie wiem, gdzie ona to mieści, ale obstawiam zatoki jak zwykle... chyba ma to po rodzicach ;-)

Jutro dostaniemy nowy program terapii delacato na ten miesiąc, ciekawa jestem, co powie terapeutka jak małą sprawdzi i co wymysli na nadwrażliwość na dźwięki bo ja wymiękam pomału :sorry: Jak tesciowa zmywa to Paulina uszy zatyka, no a przecież musi to robić :baffled:

Na piątek udało się załatwić echo serca i pewnie od razu nas kardiolog przyjmie na wizytę i ekg. To już 3 termin wizyty, mam nadzieję, że dotrzemy ;-)
 
oooo kurczę to bidulka się umęczy, pomalutku jakoś jej przejdzie. Ona i tak jest dobra, przecież jeździsz z nia codziennie autobusami z takim katarem i na szczęscie nic sie nie rozwija.

Trzymam kciuki za wizyty i oczywiście pisz co u Was, bo ostatnio jakoś tam Was mniej..........
 
Asia w zeszłym tyg byłam tylko w piatek na rehabilitacji, w sobotę i niedzielę zakupy, jutro wyjdziemy i w piatek a tak to siedzę w domu od szpitala i staję na głowie jak ją umęczyć żeby spała... dziś spała w dzień 15min :szok: i poszła spać normalnie o 21 :sorry: cyborg nie dziecko :baffled:

A mniej nas bo się z tymi terapiami próbuję ogarnąć, a to układanki ćwiczymy, a to nad rączkami pracujemy i tak mi dzień zlatuje, że szok. Ale raz dziennie staram się wejść ;-)
 
NO to mała agentka, ale zawsze tak spała???????? Kacper śpi raz dziennie ale tak około 2 godzin, no to można coś niecoś zrobić. No ale jak śpi 15 minut no to zdecydowanie za mało.

Kurcze na jedno się cieszę, że przyjdą te mrozy, śnieg i wymrożą te wszystkie zarazki ale na drugie to siedzenie w domu nas wykończy.
 
reklama
Ojej, oby katar szybko przeszedł! Faktycznie pogoda nie sprzyja wyjściom na dwór a w domu ciężko wysiedzieć z tak ruchliwym dzieckiem (wiem coś o tym, mam podobny egzemplarz ;-)) Adaś też śpi po 20-30 minut dziennie i z uśpieniem go na wieczór jest problem, zdarza się że i do 23 nie śpi (to znaczy od 20 staramy się, żeby usnął). Dziś też usnął o 21, ale w dzień dłużej pospał...całe 30 min:-D

Trzymam kciuki, żebyście w piątek dotarły wreszcie do kardiologa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry