Witam serdecznie. Jestem tutaj nową osobą i do końca nie wiem jak sobie radzić. 20.03.2010 urodziłam sliczna kruszynke w 28 tyg. ciąży. maleńka waży 1080 g i ma 33 cm. Po porodzie zaraz została mi położona na piersiach i usłyszałam najpiękniejszy dzwiek na świecie. Delikatny płacz mojej córeczki.Zaraz zabrano mi ją i przewieziono do szpitala na patologię noworodków do Zabrza. Przez pierwsza dobe oddychała sama miała tylko dostarczany tlen do noska, później podłączono Cpap. W chwili obecnej od 3 doby zycia jest na respiratorze dostaje z niego 16 oddechów. Miała wylew dokomorowy II/III topień.Ma infekcję która pewnego dnia lekko zmalała po czym wczoraj znów usłyszeliśmy że jej się pogorszyła ta infekcja. Ma też za mało płytek krwi i czerwonych krwinek i jesli się to nie unormuje będzie miałą transfuzję.Jedyna dobra wiadomośc doychczas to to ,że przewód Bottala jest leciutko otwarty i nie wymaga to interwencji chirurgicznej. Nie wiem co czeka moja dziewczynke dalej. Ponoć mamy być przygotowani na najgorsze bo jest to powazny stan. Nie potrafię skupić się na niczym. Całymi dniami płaczę nie mogę znaleźć sobie miejsca. Boję sie o nią bardzo. Ma necałe 2 tygodnie a nie wyobrażam sobie zycia bez mojej dziewczynki. Proszę Was o jakiekolwiek informacje na temat 28 tyg. wcześniaczka. Bardzo dziekuje z góry za odpowiedzi


i ma 63cm