reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

wiem że moja Ala nie miała problemów z nadmiernym napięciem ale był taki czas że jak zaczęła stawać (najpierw normalnie, na całych nóżkach) to potem miała taka fazę że ze 3 tyg wstawała tylko na palcach , wręcz wyginając je na drugą stronę i chodziła przy meblach też na palcach. potem znowuż z dnia na dzień jej przeszło. wierzę że uda Wam się wypracować prawidłowy wzorzec i mocno trzymam za to kciuki :)
 
reklama
Brawo Paulinko! baaaaardzo sie ciesze ze juz tyle potrafisz:)

Super, Paulinka ma osiagniecia jak niektorzy rowiesnicy z wieku urodzeniowego:) nikt niedlugo nie uwierzy ze malutka tyle przeszla
 
My dziś po szczepieniu, 3 dawka WZW. Mała zapłakała przy wkłuciu... i tyle :szok: Za chwilę uśmiech od ucha do ucha, dziwne to dziecko. Oczywiście matka sraczki za przeproszeniem rano dostała z nerw :zawstydzona/y: Teraz obniżyliśmy łóżeczko na dolny poziom ale małej to nie przeszkadza i dalej wstaje :wściekła/y:
Waga ruszyła, 6050g, czyli 250g do przodu przez 2 tyg. Ale jemy obiady 2-daniowe. Mamy odstawić kurczaki bo małej gruczoły piersiowe się powiększyły. Dalej dieta bezglutenowa. Główka ma już 40 cm a klatka piersiowa 43cm. Dostaliśmy skierowanie na badania krwi i moczu i żelazo. W sumie to sami wyprosiliśmy ale więcej na raz nie da bo za dużo krwi by jej musieli upuścić ;-)
Jak znajdę chwilkę to wrzucę film, jak wstaje. Rehabilitantki w ciężkim szoku, wszyscy się schodzą na nasze zajęcia, żeby zobaczyć ten cud na własne oczy :-)
 
A nie mówiłam, że niedługo Paulinka stanie :-)

Jak znajdę chwilkę to wrzucę film, jak wstaje. Rehabilitantki w ciężkim szoku, wszyscy się schodzą na nasze zajęcia, żeby zobaczyć ten cud na własne oczy :-)
Czekamy na filmik :-) Ale musisz się czuć dumna i szczęśliwa w takich chwilach! Oby tak dalej! Paulinka jest niesamowita.
Ona już chyba poszła nieco do przodu w stosunku do wieku korygowanego?
 
No właśnie wróciłyśmy, dziś lajtowe ćwiczonka, głównie siadanie z leżenia bo tego nie może wykonać ;-) Rehab powiedziała, że na spokojnie można ją ocenić na 9 miesięcy :szok: no i teraz problem, czy nam przedłużą rehabilitację. Oczywiście jak bedzie dobrze to ja się nie upieram, ale kontrolować u pani dr będę tak czy inaczej. Żeby wychwycić jakieś nieprawidłowości. Do czerwca mamy intensive więc spoko. Doszłysmy do wniosku, że wyjazd do mnie na święta i odpoczynek od rehabilitacji dał jej kopa, bo ja uznałam, że jak święta to dla wszystkich :zawstydzona/y: Teraz planuję wyjazd do Wa-wy na marzec, ewentualnie kwiecień...chociaż na tydzień.
Stwierdziliśmy, że to znów jej da chwilę oddechu i ... śmiejemy się, że zacznie sama chodzic :-D Chciałabym mieć to już za sobą.
Masz rację, Majka, poryczałam się jak stanęła... bo wciąż pamietam co mówili lekarze o Paulince... Nie da się takich słów zapomnieć.
Przed wyjściem odkryłam niespodziankę, dolną jedyneczkę, normalnie dżinks mnie ugryzł :-D Myslę, że w tydzień i druga sie pojawi... a idą od września :-D

Wczoraj w domu: YouTube - Wideo0030.3gp

I dziś na rehabilitacji: YouTube - Wideo0032.3gp
YouTube - Wideo0033.3gp

Zdjęcie0241.jpg
Wczoraj z druga ciocią na huśtawce


Zdjęcie0239.jpg
 
Ostatnia edycja:
Oj, trochę mnie nie było (byłam usunąć te moje nieszczęsne kamienie...i woreczek... Cztery małe kamyczki a tyle bólu i cierpienia...:eek:) a Paulinka zasuwa do przodu jak burza :) To już duża pannica, a ten uśmiech... świetny :-)
 
Mam nadzieję, że już jest ok u Ciebie, wracaj do pełni sił.
A ja jej faktycznie już nie umiem zatrzymać, idzie swoją drogą, usamodzielnia się, dyskutuje po swojemu, kłóci się, wymusza tulaski i buziaki a wieczorem nie zaśnie bez taty. Ot i cała moja córka :-)
 
U mnie już w miarę ok. Najgorsza była pierwsza doba po zabiegu, a później z każdym dniem coraz lepiej. Najgorsze było to, że długo nie mogłam nosić Kubusia-początkowo nie miałam nawet na to sił a później po każdym takim wysiłku umierałam z bólu. Ciągle ktoś musiał ze mną być, żeby przypilnować łobuza jak K. był w pracy. No ale teraz już daję radę sama. Od zabiegu jestem za prywatyzacją szpitali. Leżałam w prywatnym szpitalu, który miał podpiany kontrakt z NFZ. Dziewczyny, jak pielęgniarka zaprowadziła mnie do mojej sali, to myślałam, że źle widzę. Pokój dwuosobowy, jak to się mówi..."full wypas", LCD na ścianie, pilocik do telewizorka i dzwonek do dużurki na szafeczce, łóżko sterowane elektronicznym pilotem, łazienka z prysznicem w pokoju....normalnie szok!

A te nasze perełki kochane są.My już na wszystkich szafkach mamy blokady, żeby Kuba ich nie otwierał, kontakty też wszystkie zabezpieczone. łobuz wejdzie w każdą szczelinę... Uwielbiam, gdy Kuba się bawi i nagle bez powodu przyjdzie do mnie się przytulić...kocham takie chwile :-)
 
reklama
Ależ mam zaległości przez to chorowanie.. Nie gniewajcie się na mnie;-) (to taki apel zbiorowy:tak:)
Kamea, co ty za operację miałas??????
Dorota, Paulinka jest cudna:) Super, że do czerwca macie zapewniona taka intensywna rehabilitację, to jeszcze 3,5 mies. Do tego czasu zacznie chodzic, rehabilitancji sprawdzą jakość chodu, może sie okaże ze z miesiąc wczesniej zakonczycie rehab? I tego Wam z całego serca życzę:)
A przerwy w rehab naprawde mają sens - mózg ma czas na implementację wszystkich impulsów. Po kazdym turnusie robie Franiowi równe 2 tyg przerwy. Przestymulowaniem dziecka można mu wyrządzic jeszcze więcej szkody.
Super dziewczyny, baaardzo sie cieszę:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry