mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
I tu zrobiłam dobry ruch, ale się bałam, że jak nie będzie ćwiczyć 2 tyg to się cofnie ;-) jeszcze nie mogę uwierzyć, że to się tak szybko rozwija. Będę mogła pójść do pracy ale muszę szukać gdzie indziej ;-) Na szczęście w handlu pracy jest, tylko trzeba to lubić
I nie gniewamy się, Aga tylko martwimy Frania zdrówkiem, Zuzią i innymi dzieciaczkami. Jak bedziesz miała już więcej spokoju to napisz mi kiedy będziesz w Wa-wie, może uda nam się spotkać.
A tak przy temacie tych chorób to mnie zastanawia jak ja uchowałam Paulinkę bez żadnej infekcji??? Odpukać to nas omija szerokim łukiem
I nie gniewamy się, Aga tylko martwimy Frania zdrówkiem, Zuzią i innymi dzieciaczkami. Jak bedziesz miała już więcej spokoju to napisz mi kiedy będziesz w Wa-wie, może uda nam się spotkać.
A tak przy temacie tych chorób to mnie zastanawia jak ja uchowałam Paulinkę bez żadnej infekcji??? Odpukać to nas omija szerokim łukiem

bo za moją małą tęskni i nas wyczekuje ;-) Ja to po wypłacie, 10-11 marca mogę gdzieś ruszyć, bo kasa :-( Coś pomyślimy ;-)
potem olała siadanie i wstała przy wałku. Pewnych ćwiczeń nie jesteśmy w stanie zrobić od kiedy stoi. A jak bolą ją dziąsła to woli gryźć rękę rehabilitantki niż ćwiczyć. Ma charakterek, u psychologa nie dało się za dużo pokazać bo wszystko brała do buzi i na ty skupiła się przez godz. jedynie w lustrze pokazała jak daje sama sobie buziaczki
). Ciekawe jaką ocenę jej zrobią, w ciągu miesiąca powinnyśmy to załatwić.
) dziś odrabia z jedzonkiem. Ufff, ulżyło mi bo 300ml mleka na dzień to stanowczo za mało, nawet przy obiadach i deserkach.
Chyba idzie druga jedynka, nie mogę wyczuć pod palcem czy już się przebiła. Wczoraj miałam wieczorem sranie, rzyganie na odległość i niesamowity płacz