reklama

Październik 2008

Ufff.. mój genialny M naprawił zasilacz, a myślałam, że rozwaliłam na dobre...
Patqa - no no... Ty chyba faktycznie z urlopu wróciłaś a nie z porodu !! skąd masz tyle siły!!??

A my już po spacerku dłuuuugim, wanienka i przewijak kupione, kawka po drodze wypita, obiadek zjedzony, odkurzone, a teraz jeszcze prasowanko :-) i jakiś filmik wieczorkiem... no i mija kolejny dzień, bez żadnego znaku, że poród już blisko... grrrrr... Nasz Szymek chyba faktycznie udaje, że nic nie wie, że to już...mam nadzieję, że nie jest takim spóźnialskim jak jego mamusia, bo inaczej do końca listopada się nie urodzi !!
 
reklama
Dorotka - myślę, że lekarze nie każą Ci długo czekać... i wkrtce będziesz ze swoją małą Oliwką ... nie dziwię Ci się, że się niecierpliwisz, bo organizm ciągle Ci daje nadzieję, że to już.. a później kazuje się, że to fałszywy alarm... ja natomiast póki co nie mam zadnych prawdziwych ani fałszywych alarmów... normalnie czuję się jak w 8 miesiącu a nie w końcówce 9-go... ale mam nadzieję, że jak się zacznie to na dobre...
 
Aniaaa - musisz poznać swojego Szymka z moją Mariką, też nie myśli o daniu mamie znaków, że chce wyjść. Co za łobuzy!!! :tak:

My też cały dzień intensywnie: najpierw znajomi z pracy wpadli, w tym kolega z 4-mc synkiem (słodziak), a potem spacer ze znajomymi i ich 6 m-cą córeczką (niesamowita - staje przy wszystkim i się cały czas wspina) :-) więc tak dzieciowo dziś
 
Tak w ogóle to chciałabym jutro urodzić... 26-go... dużo imprez w mojej rodzince jest właśnie 26 (tyle że różne miesiące...) moje urodziny, imieniny, urodziny taty, urodziny szwagierki, nasz ślub...więc pasowałoby jeszcze, żeby Szymek się urodził 26-go...;-);-);-) ciekawe czy będzie taki miły i raczy wyjść jutro z tego brzucha przed północą...
 
Tak w ogóle to chciałabym jutro urodzić... 26-go... dużo imprez w mojej rodzince jest właśnie 26 (tyle że różne miesiące...) moje urodziny, imieniny, urodziny taty, urodziny szwagierki, nasz ślub...więc pasowałoby jeszcze, żeby Szymek się urodził 26-go...;-);-);-) ciekawe czy będzie taki miły i raczy wyjść jutro z tego brzucha przed północą...

Proś Go!!! Ja dziś cały dzień z córką gadam, bo 25.10 się kończy, a miała zrobić cioci prezent na urodziny. I NIC!!!
 
reklama
Ja to się chyba położę - coś mnie brzuch tak wysoko boli jak siedzę - jakby Mała mnie naciskała.A tak to nic... więc sobie nadziei nie robię. Idę odsapnąć i do usłyszenia rano. Miłego wieczorku Wam życzę wszystkim. Ale Czarnej super...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry