Justynko bardzo wspołczuje i zycze, zeby mała jak najszybciej wyzdrowiała. Trzymam kciuki.
A ja dzisiaj zaliczyłam wizyte u tatusia na cmentarzu. Jakos mi tak smutno sie zrobiło. Potem wpakowalismy małego do fotelika, do samochodu i pojechalismy do tesciow, ale sie cieszyli

Rafałek jeszcze nie był werandowany, ani na spacerku. Mam nadzieje, ze w tygodniu bedzie ładnie, to zaczełabym go przyzwyczajac.
Agusia nasz mały ma tez problemy z załatwianiem. Prezy sie, płacze albo marudzi, wygina się. Przez to mało zjada, bo ma pełny brzuszek i dopiero jak sie porzadnie załatwi to ladnie zje (chociaz wcale nie tak duzo). Od jutra chce mu dawac herbatke ułatwiajaca trawienie hippa, mam nadzieje ze mu pomoze. Tylko, ze ja karmie piersią i tesciowa twierdzi, ze po prostu moje mleko jest coraz tłustsze i wartosciowe, a jego zołądek sie jeszcze do niego nie przystosował.
A co tu taki spokój?? No młode mamuski organizujcie sie tam w domkach i wracajcie na BB :-)