reklama

Październik 2008

reklama
Kaka w takim razie trzymam kciuki, aby Haneczka dobrze się spisała i żeby obiad gościom smakował ;-);-). No i czekamy na zdjęcia z uroczystosci na zdjęciowym :tak:

My dziś jedziemy gości zaprosić na chrzest, bo będzie trochę więcej osób. Impreza będzie w lokalu, a właściwie w pałacu, bo takowy jest niedaleko kościoła ;-)i właściciel wynajmuje salę na różne imprezy.

Teraz robię obiadek - pieczone skrzydełka i suróweczka, mniammm.
Słoneczko się pokazuje, chyba wreszcie zabiore małego trochę na dwór.
Miłej niedzieli!
 
Czesc kochane :-)
Wpadłam na chwilke. Moi chłopcy usneli przytuleni na łózku, ale ide przebudzic i dokarmic małego i na spacerek, bo pieknie za oknem :-)
My chrztu jeszcze nie załatwialismy, musze sie za to zabrac. Ja tam planuje zaprosic tylko chrzestnych (moja przyjaciołka i Patryka brat), rodziców, Patryka babcia (bo z nimi mieszka) i młodsza siostra. No i pewnie dojdzie mojej przyjaciołki chłopak, czyli wyjdzie:
my 2 + 2 (Monia i Michał) + 5 (Patryka rodzinka) + 1 moja mama, bo moj brat i tak nie przyjdzie... Czyli 10 osob na obiad i potem na ciasto pewnie zaprosze jeszcze ta babcie z dołu i moje dwie dobre kolezanki co nas odwiedzaja :-) 10 osob jakos zmieszcze w domku he he :-)
Gorzej, ze nie mam juz gdzie trzymac małego zabawek np. chodzika, ktory juz dostalismy, a tu na chrzest pewnie kolejne dojdą... Potem dzien dziecka itd... Tylko gdzie to trzymac :-D
 
Kaka udanej imprezy
Martynka mam ten sam problem, tym bardziej że mam chłopczyka i dziewczynkę, czyli różne zabawki. Garaż pęka w szwach :baffled: a to dopiero początek :-D

My już po spacerku. Piękne słonko było. Młoda na sanki, a ja z młodym do kościółka poszłam. Teraz powinnam robić obiad, ale jakoś tyłka zebrać nie mogę ;-)
 
Dziewczyny jak ajest u Was pogoda? U nas cały czas minusowa temperatura i sypie śnieg. Najbardziej mnie przeraża to że pojutrze ma być u nas -10 stopni. Wychodzicie z waszymi maluchami w taką pogodę na spacer? Tz teraz nie jak jest -10. ja się troszeczke boje po tym jego zapaleniu płuc.

U nas Chrzest w sobote, Już się boję. Najazd hunów ma nasze mieszkanie ( czytaj dzieci siostry mojego męża) Mam nadzieję że niezostawią po sobie samej ruiny. Chrzest jest dopiero o 18 więc planuje przed obiad w knajpie a po chrzcie kolacja i ciacho u moich rodziców. Mają duży salon więc się wszyscy pomieszczą. Zastanawiam się nad kupieniem gotowego jedzenia. Będzie ok 20 osób więc chyba z robieniem to ja nie wyrobię.
 
witam my po spacerze, w lesie ładnie, sypie drobny śnieg, ja wychodze do - 5. po spacerze maly w wózku przed stajnią a my w stajni, potem spał jeszcze chwilke na ganku więc zdąrzyłam zjeść obiad. Ja na chrzcinny gotowałam, teściowa coś zrobiła i mama, zreszta było jedzenie po świętach, a i cateringu nie ma w takich dzirach jak moja, więc niemieliśmy innego wyjścia
 
Na chrzcie w sumie będzie 12 osób i muszę je jakoś upchać w moim niewielkim mieszkanku. Dzieciom zamierzam zrobić stół w osobnym pokoju a dorosłych jakoś pomieszczę przy moim nowym narożniku;-):-D
Mama zaoferowała się z pomocą. Zrobiła dla nas zraziki, upiekła babkę i sernik udajacy torcik;-) Ja zrobiłam schab ze śliwka i likierek na deser. Z surówkami poszłam na skróty: gorszek z marchewką ( mrozonki) i buraczi (ze słoika sklepowego).

Właśnie kończe dopijać kawke i musze się zabuerac za robote bo się nie wyrobie jeszcze;-)

Buziam Was wszystkie i trzymajcie kciukasy.
i jak po imprezce???? Chciałam podejść do kościołka ale sie nie udało:-(:-(:-(:-(
Kaka w takim razie trzymam kciuki, aby Haneczka dobrze się spisała i żeby obiad gościom smakował ;-);-). No i czekamy na zdjęcia z uroczystosci na zdjęciowym :tak:

My dziś jedziemy gości zaprosić na chrzest, bo będzie trochę więcej osób. Impreza będzie w lokalu, a właściwie w pałacu, bo takowy jest niedaleko kościoła ;-)i właściciel wynajmuje salę na różne imprezy.

Teraz robię obiadek - pieczone skrzydełka i suróweczka, mniammm.
Słoneczko się pokazuje, chyba wreszcie zabiore małego trochę na dwór.
Miłej niedzieli!
mi tez sie marzy w lokalu ale jeszcze zobaczymy jaki koszt itp:tak:

Ja dzis wsio postawiłam na jedna karte. Kurde chucham dmucham na te moje dzieci a one wiecznie zasmarkane:crazy: od dzis koniec:-p poszlismy na spacerek. I teraz bede codziennie wyłazic (no chyba ze bedzie zamiec) albo sie wylecza albo rozchoruja na dobre:dry: bo mam juz serdecznie dosc. Chyba napisze książke o tych NEGATYWNYCH UROKACH MACIEZYNSTWA!!!!!:-p:-D
 
Ja tez wychodze do -5 :-)
CZARNA ja staram sie co 2 dzien wychodzic a czasem dziennie ale na krocej teraz :-)
Ja juz po kosciele Oliwia z babcia w domu byla :-)
Niunia juz ukapana :-)

DOBREJ NOCKI ZYCZE :-)
 
reklama
Witam sie.

Ogólnie ładnie sie wszystko udało. Hania troche płakała w kosciele i było troche śmiechu bo inne dzieci były grzeczne a ta płakała i gruchała głośno. W koncu musieliśmy iść do zachrystii ją trochę uciszyć. Po chce babcia wyjechała z Kościoła z małą i wróciła na koniec jak już Hania smacznie spała.
Jedzonko wyszło pyszne i goście wyszli zadowoleni a ja padam z nóg.
Czarna nie udało Ci sie wpaść ale napewno byłaś z nami myślami, a to najważniejsze;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry