reklama

Październik 2008

WIOLU wiem wiem mowilam Ale chodzilo mi glownie o to ze ja nie zaplace za przejazd do niej A jak zaplaci szwagier to moge pojechac Choc wcale mnie ta wizyta u niej nie cieszy Robie to troche na odwal sie bo chce miec na jakis czas spokoj Ona non stop do mnie wydzawania kiedy przyjade a ja jej tak nie lubie wrrrrrrr.No ale dam rade i na jakis czas mi odpusci hihhi
 
reklama
My tez dzisiaj bylismy na spacerku,.troche slisko bylo i nogi mi sie rozjezdzaly ale ciazy z tego nie bedzie.
Rafal dzisiaj znowu grzeczny.chyba wczoraj jakis zly dzien mial.
dzisiaj sobote i chyba mam wychodne znowu:-)wiec pewnie na piwo pojde, do tego kolega ma przyjechac wiec moze byc ciekawie;-)
 
Hej! wpadłam na moment i widze ze jakas afera z zielono_mi ja osobiscie nie kojarze laski ale przeczytalam jej kilka postw i nadal niewiem jak to sie wydalo i skad byla info o smierci jej dziecka za to znalazlam post ktory napisala mama tych dzieci a pracodawczyni tej oszustki o to co napisala:

hej dziewczyny,

nawet nie wiem,ja moja wypowiedz zaczac. jestem tu wlasciwie pierwszy raz, tak,tak,dobrze czytacie. W ostatnim czasie zupelnym przypadkiem dowiedzialam sie, ze wlasciwie od poczatku swojego pobytu u nas nasza opiekunka podszywala sie za mnie i udzielala na Waszym forum. Czytajac te slowa jestescie na pewno w nie mniejszym szoku niz ja. Nigdy sie tego po niej nie spodziewalam. A jeszcze mniej spodziewalam sie tego, ze usmierci moje dziecko. Faktem jest,ze mielismy wypadek samochodowy, faktem jest tez, ze Max lezal w szpitalu w dosc ciezkim stanie, ale z tego wyszedl i jest z nami w domu! I jak reszta dzieci broi i poznaje swiat!Moja ciaza/ciaze tez byly wynikiem jej wyobrazni.
Pewnie sie domyslacie, ze po tych wszystkich klamstwach rozstalysmy sie w niemilej atmosferze. Jestem tak cholernie zla i rozczarowana. Nie potrafie zrozumiec,ja monz bylo tak postapic? Osoba, torej bezgranicznie ufalam.

Z racji tego, ze wlasciwie w ogole sie nie znamy, zrozumiem Wasza decyzje,jesli bedziecie chcialy mnie wylaczyc z watku zamknietego. Macie do tego pelne prawo.
Chciclam Was tylo poinformowac o zaistniales sytuacji,zebyscie nie musialy sie martwic, ze cos z "moja ciaza" czy ze mna jest nie w porzadku. Przepraszam,ze nie zrobilam tego wczesniej,ale nie wiedzialam,jak sie do tego zabrac. Nadal trudno to zrozumiec, zaakcepowac i mysli poukladac.

Pozdrawiam Was serdecznie i zycze wszystkiego,co najlepsze dla Was i Waszych wspanialych Maluszkow.

Steffi.

Musze mykac bo mi Wika sie pochorowala!!
 
A ja mysle ze i ten list jest cos nie halo, bo nie wiem czy dobrze pamietam, to Zielono_mi miala baaaardzo duzo postow, wiec musialo to trwac bardzo dlugo.
Cos mi ogolnie smierdzi w tej sprawie...Wszedzie znajdzie sie jakis osiol ktorego bawia takie "zarty"
 
no wlasnie a skad ta niby prawdziwa mama znala haslo i wiedziala o tym wszystkim ze to napisala?moze po prostu ta osoba tak sie zaplatala w klamstwa ze wymyslila kolejna historie zeby to skonczyc...?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry