Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No smutne, smutne Dortka i ja tak myślałam bo przeciez nie poto człowiek ślub bieże i taki wspaniały dzien, wielka miłość i co??czar pryska i jest nienawiść ehh szkoda gadać Ja Dorotka ciesze sie ze mam ta 2 dzieki tamtemu .....!!! i to mnie jakos trzyma bo inaczej sama bym sobie manto spuscila jaka glupia bylam wychodzac za niego na sama mysl jestem taka wsciekla ze szok!!! Bo wiesz w miłości oboje musza z siebie dawac!!a nie jeden daje a drugi bieze!!tak bylo u mnie i jest u ciebie i dlatego to dalej nie ma sensu.. Widze ze jestes silniejsza i dasz rade!!!Nawet w sadzie jak sedzia orzekl rozwod mial lzy w oczach zal mi go bylo ale sobie myslalam "teraz wiesz co miales i straciles trzeba bylo sie starac a lzy mnie nie ruszaja" i powiem ci ze to byla gra!!bo nagle juz nie zabiegal o milosc dzieci i moja I DOBRZE!!Witam sie w niedziele.
EVELAJNA fajnie tam jest z tym magnesem na nozke Szkoda ze u nas takiego czegos nie ma
ANNA i co jak tam dzis miedzy Toba a M
Mam nadzieje ze sie nie ugielas.Ja tez mysle ze teraz powinnas byc nieugieta choc wiem ze to nie takie latwe Ale jak dzis popuscisz to nastepnym razem bedzie to samo.
KATE fajny dzien mialyscie
U nas nocka rewelacja Oliwia zasnela o 20 ale do 21 budzila sie chyba ze 3 razy ale smoczek podzialal i spala momentalnie dalej Pierwsza pobutka byla o 4,30 pierwszy raz spala tak dlugo a pozniej troche po 7 wstalysmy ja niby wyspana ale jakos spac mi sie nadal chce Glowa mnie boli i zoladek:-(
Z M nie rozmawiam i tak juz zostanie Ale swoja droga to jestem tym wszystkim zalamana bo smutne to jest ze bede sie rozwodzila A tak chcialam byc szczesliwa Az plakac mi sie chce Ale nic trzeba zaniesc pozew i zyc dalej nawet jakby to zycie smutne bylo bo lekko nie bedzie napewno :-(
Dokładnie i ja sie zapisuje do waszego klubu;-)Blondii jak wszystko tak i szczeście ma różne twarzeJa tak jak i ty a teraz i Dorotka poznałam jego różne oblicze.Ale nie da się tego porównać. Nawet najbardziej zakochana mamuśka w swoje dziecię potrzebuje innego pokarmu;-)
było fajnie, luzik, wiec nocka szybko minela. Troche pospalam a teraz koncze obiadek bo moj wrócił. Poczytam was poźniej napewno jeszcze dzis Madziu masz rację - trzeba pewne sprawy pozałatwiać jak dorośli.Dorota moze nie powinnam sie wypowiadac bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji, ale ja bym na twoim miejscu pogadala z m., nie w ten sposob ze moze jeszcze jedna szansa, ale usiadla bym i powiedziala sluchaj mam dosc takiego zycia jakie mam z toba, podjelam taka i taka decyzje i od ciebie zalezy teraz jak przebiegnie ten rozwod...Bo to ze wy sie rozstajecie nie znaczy ze on rozstaje sie z mala, mam nadzieje ze widzis zroznice. Nie musicie sie kochac ale mozecie sie wzajemnie szanowac i to mu powiedz.
Hmmm ja nikomu nic nie zazdroszcze i ty tez nikomu niczego nie zazdrosc, jak jest mi zle to zawsze mysle sobie ze jest tyle ludzi na swiecie ktorzy maja po stokroc gorzej ode mnie. Ty jestes szczesliwa i dopiero teraz zaczniesz zyc pelnia zycia zobaczysz, wstan rano popatrz sie w lustro i powiedz ze jestes szczesciara znajdz kilka powodow do usmiechhu (jeden jest napewno;-)) Dorota glowa do gory, wiem ze bedzie dobrze, musi byc, przeszlas juz jedna probe (jak zostalas sama) i poradzilas sobie wiec teraz tez dasz rade.
No a ja wlasnie popsztykalam sie z jackiem oczywiscieo dom, oj az cisna mi sie na jezyk obelgi ale bede grzeczna i nic nie napisze;-)
Dorotko tylko na spokojnie, bez nerwów - wysłuchasz co ma G do powiedzienia, powiesz swoje i zobaczysz jak będzie się sytuacja przedstawiać.MAGDASF dzieki Dobrze to powiedzialas M chce dzis ze mna rozmawiac ale ja pierwsza nie zaczne tej rozmowy Jak on chce to niech gada i ja wtedy powiem co mam do powiedzenia Magda ja mu kontaktu z Oli nie bede bronila Ja sie iesze ze on sie nia zajmuje i wiem ze my to co innego niz on i mala Wiem ze on ja kocha i mam nadzieje ze tak bedzie zawsze Ja oddzielam nasze relacje od ich relacji A gadac nie wiem czy mi sie z nim chce Juz tyle razy gadalam i jak o sciane NIC NIC NIE DAJA TE NASZE ROZMOWY a ja przez nie tylko wymiekam wiec wole z nim nie gadac
Anulko tak mi przykro - mam nadzieję, że mąż się w końcu przełamie.Witam niedzielnie.:-)
Dziękuje Wam Kochane po raz kolejny, za otuchę i wsparcie..
Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że postępuje słusznie..
Nie jest mi co prawda łatwo, ale staram się w dalszym ciągu nie złamać..
A może on już się faktycznie do tego przyzwyczaił -,że to ja zawsze wyciągam rękę na zgodę (? )Tym razem się jednak nie ugnę.. Poczekam i zobaczę.., czy i on jest gotowy przyznać się do winy..
U nas nocka w miarę spokojna, gdyby nie fakt, że szwagierka wychodząc o 2 w nocy do pracy, narobiła takiego hałasu, że obudziła Małą.. Przez godz. chodziłam z nią po mieszkaniu, lulając i śpiewając kołysanki, a w myślach ją przeklinając![]()
Po ok godz. zasnęła i spała do 8.
Potem bawiłam się z Niunią w a=kuku :-). Trochę leżała na macie, trochę pod karuzelą, padła przed chwilą popijając herbatkę ;-).
Wczoraj mieliśmy tu iście prawdziwą wiosnę Dziś mamy z kolei prawdziwą zimę:-). Śnieg sypie od samego rana, ale gdy patrzę, tak za okno, to nie bardzo mam ochotę wychodzić z domu..I ogólnie jakoś tak nic mi się nie chce..
Minisiu przed ślubem jest kolorowo, fascynacja a później czar pryska ... to przykre.No smutne, smutne Dortka i ja tak myślałam bo przeciez nie poto człowiek ślub bieże i taki wspaniały dzien, wielka miłość i co??czar pryska i jest nienawiść ehh szkoda gadać Ja Dorotka ciesze sie ze mam ta 2 dzieki tamtemu .....!!! i to mnie jakos trzyma bo inaczej sama bym sobie manto spuscila jaka glupia bylam wychodzac za niego na sama mysl jestem taka wsciekla ze szok!!! Bo wiesz w miłości oboje musza z siebie dawac!!a nie jeden daje a drugi bieze!!tak bylo u mnie i jest u ciebie i dlatego to dalej nie ma sensu.. Widze ze jestes silniejsza i dasz rade!!!Nawet w sadzie jak sedzia orzekl rozwod mial lzy w oczach zal mi go bylo ale sobie myslalam "teraz wiesz co miales i straciles trzeba bylo sie starac a lzy mnie nie ruszaja" i powiem ci ze to byla gra!!bo nagle juz nie zabiegal o milosc dzieci i moja I DOBRZE!!
Dokładnie i ja sie zapisuje do waszego klubu;-)
Dorotka bedziesz szczesliwa jestem tego pewna!!! u mnie długo to nie trwało bo ..hmm od rowodu(09.10.2007) w równo rok !!(11.10.2009)Werka juz była na świecie hihi
A ja sie witam po i przed nockabyło fajnie, luzik, wiec nocka szybko minela. Troche pospalam a teraz koncze obiadek bo moj wrócił. Poczytam was poźniej napewno jeszcze dzis
Ania wrrr smutno mi ze tak jest nadal nu was:-(
co za kretyn....no nie moge...teraz juz widzisz ze podjelas dobra decyzje....
Dorotko myślę, że to rozgoryczenie z jego strony i ... chęć zwalenia winy na Ciebie.
Nie ujmuję jemu, że jest złym tatą ... bo z tego co piszesz to opiekuję się Oli i dobrze.