Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cześć dziewczyny, nie zdążę Was nadrobić, może póxniej...ogólnie to nie mam zupełnie nastroju, noli mnie głowa, jestem śpiąca i cały czas płaczę... po prostu mam już dość... kolejna noc nieprzespana... wyglądało to tak (stary czas):
20:40 zasnął do21:50 (1h20),
22:00 zasnął do 23:40 (1h40)
23:50 zasnął do 01:05 (1h15)
01:20 zasnął do 02:50 (1h30)
03:40 zasnął do 05:00 (1h20) i już nie spał aż do spaceru o 10-ej... masakra... na basenie w trakcie zajęć zaczął marudzić, a w domu po basenie marudził strasznie.. ziewał i marudził..2h40min go usypialiśmy by o 18:40 zasnął... aaa..i nie są to ząbki....raczej nie jest to ból brzucha gdyż inaczej płacze przy bólu..nikt nie potrafi nam pomódz... ostatnio byliśmy u lekarza, kazał dawać dużo pić - nie pomaga... moja ciotka pesiatra też dawała rady - nie pomagają,... to już się ciągnie dokładnie 4 tygodnie, tylko im później tym coraz gorzej...ja już płaczę i płaczę z nerwów...wczoraj było OK aż do wieczora,, próbowaliśmy żeby sporo spał w dzień - nie pomaga...żeby mało spał w dzień-nie pomaga...
Idź jutro czym prędzej do pediatry,widać że się bidulek męczy bardzo...nie ma co czekać,niech pediatra kurka coś działa,a nie radzi
Głowa do góry,trzymajcie się dzielnieMoli - moja pediatra mnie spławiła, inny gość dał swoje rady (opisywałam na lekarzpwym) + ciotka-pediatra..wszyscy mówią, że najwyraźniej tak ma... poić, karmic i tyle.. rady super.. nie wiem jak ja do pracy wrócę jak nie śpię po nocach....

Evelin fajna fota, a może jakąś aktualną? ;-)Ilunia próbuj z kaszką. Nam nie bardzo pomogło i dalej się francowatość karmi w nocy, ale rzadziej więc niech jej będzie. A ząbki... kto wie? Też się zastanawiam czy to nie to.
Kate strasznie mi szkoda Mariczki. Jeszcze tam fdzie mają pomagać, to zawsze czymś zaszkodząCo za paranoja. Ale mam nadzieję, że już żadne inne dolegliwości się nie przypałętają, Mariczka odeśpi i zapomni o stresach. Ty też do wyrka i spanko!
Agamir jejku, trzymam kciuki, żeby się poukładało dobrze. Sił dużo Ci życzę!
Asia, nie powiem, stracha to my kobiety sobie potrafimy narobić:-) Piateczka dla Ciebie - ja również potrafię zrobić z igły widły
No a właśnie - alergolog miał być dziś.
Malenka, papierosów metrowych niestety nie ma, chyba że fifkę 50cm kupisz, to wygląda bajeranckoJa nie palę (rzuciłam 7 lat temu), ale załapałam się kiedyś na taaakie cudo - "sziszę" - i było pyyyycha;-) Mam nadzieję, że Cię nie zeźlę do końca tym zdjęciem. Sorki jak coś
Żeby nie wyszło jak przy uszach
Po fryzjerze. Zadowolonam. Młoda wytrwała bez mamusi 3 godziny i z uśmiechem na japie. Zjadła 1/3 słoiczka ziemniaczków i wypiła 40ml rumianku plus mamine mleko. Kupy brak dzień trzeci. Zaraz zaczynamy pakowanie - w piatek lecimy, ale w tygodniu Andy będzie zaiwaniał i nie da rady poupychać walizek. A to na dole to ja z "sziszą" z wakacji dwa lata temu (matko jak ten czas leci!).
Kurde Ania współczuję Ci, niby w gusła nie wierzę, ale może ktoś Ci Szymona zauroczył, wiem wiem głupoty plotę, bo wszystko wskazuje na to że jednak coś mu jest, może zmien jeszcze pediatrę, a skąd pewność że nie ząbki?Cześć dziewczyny, nie zdążę Was nadrobić, może póxniej...ogólnie to nie mam zupełnie nastroju, noli mnie głowa, jestem śpiąca i cały czas płaczę... po prostu mam już dość... kolejna noc nieprzespana... wyglądało to tak (stary czas):
20:40 zasnął do21:50 (1h20),
22:00 zasnął do 23:40 (1h40)
23:50 zasnął do 01:05 (1h15)
01:20 zasnął do 02:50 (1h30)
03:40 zasnął do 05:00 (1h20) i już nie spał aż do spaceru o 10-ej... masakra... na basenie w trakcie zajęć zaczął marudzić, a w domu po basenie marudził strasznie.. ziewał i marudził..2h40min go usypialiśmy by o 18:40 zasnął... aaa..i nie są to ząbki....raczej nie jest to ból brzucha gdyż inaczej płacze przy bólu..nikt nie potrafi nam pomódz... ostatnio byliśmy u lekarza, kazał dawać dużo pić - nie pomaga... moja ciotka pesiatra też dawała rady - nie pomagają,... to już się ciągnie dokładnie 4 tygodnie, tylko im później tym coraz gorzej...ja już płaczę i płaczę z nerwów...wczoraj było OK aż do wieczora,, próbowaliśmy żeby sporo spał w dzień - nie pomaga...żeby mało spał w dzień-nie pomaga...





Kiedys stara baba mówiła ze jak dziecko zauroczone to trzeba stanac po srodku pokoju tyłem do kąta. Nastepnie polizac czoło dziecka i splunąć przez prawe ramie do tyłu w kąt i tak do wszystkich czterech kątów;-)


pierdoła jedna
no zobaczymy jak to z nami bedzie.