blond_20
Czarownica
Witam
Magda albo ja glupia jestem albo ja glosowac nie umiem
u mnie byla przed chwila na chwilke kolezanka.pogadalysmy, polazlysmy do sklepu bo maly spal.kupilam mu pizamke;-)zaraz bede obiadek gotowac.tylko nie wiem czy bardziej barszcz bialy czy pulpety w sosie kurkowym z Delecty z ziemniakami i surowka....to drugie jakos lepiej brzmi i chyba nawet szybciej bo to gotowe w sumie.
zaraz napisze przepis tzn jak robie te szparagi to sobie zobaczycie
maly spi juz 2 godziny.pewnie zaraz wstanie z wielkim hukiem
nie mam sily na niego.ja glowy od niego odwrocic nawet nie moge bo sie tak drze.wszyscy mnie straszyli zebym go na raczkach nie nosila bo pozniej bede miala przekichane no i nie nosilam a i tak jest wlasnie tak
i tylko na raczkach jest w miare dobrze albo jak sie wyglupiam nad nim.ale mile mozna?caly dzien skakac nad nim?zeby nawet siku nie mozna bylo zrobic...jemu sie chyba nudzi.i chyba sie zaraz wsciekne i mu chodzik kupie bo juz sil nie mam do niego....moze to cos pomoze.zaraz pewnie ochrzan dostane ale co zrobic...
nie wiem co z moim zrobic, jak cwiczyc zeby on siedzial.wiem ze sie tak nie robi ale widze ze to moje dziecko nic nie umie oprocz krzyku i obrotow.wrzuce Wam filmik dzisiaj z wczoraj jak usilowalam go posadzic....z marnym skutkiem.ale za to jakim smiesznym.
u mnie pogoda do kitu bo co chwile leje i przestaje a ja bym na jakis dluzszy spacer poszla zeby uszy odpoczely.ale ja dzisiaj narzekam...masakra .sorki ale nie bardzo mam komu
Magda albo ja glupia jestem albo ja glosowac nie umiem

u mnie byla przed chwila na chwilke kolezanka.pogadalysmy, polazlysmy do sklepu bo maly spal.kupilam mu pizamke;-)zaraz bede obiadek gotowac.tylko nie wiem czy bardziej barszcz bialy czy pulpety w sosie kurkowym z Delecty z ziemniakami i surowka....to drugie jakos lepiej brzmi i chyba nawet szybciej bo to gotowe w sumie.
zaraz napisze przepis tzn jak robie te szparagi to sobie zobaczycie
maly spi juz 2 godziny.pewnie zaraz wstanie z wielkim hukiem

nie mam sily na niego.ja glowy od niego odwrocic nawet nie moge bo sie tak drze.wszyscy mnie straszyli zebym go na raczkach nie nosila bo pozniej bede miala przekichane no i nie nosilam a i tak jest wlasnie tak
i tylko na raczkach jest w miare dobrze albo jak sie wyglupiam nad nim.ale mile mozna?caly dzien skakac nad nim?zeby nawet siku nie mozna bylo zrobic...jemu sie chyba nudzi.i chyba sie zaraz wsciekne i mu chodzik kupie bo juz sil nie mam do niego....moze to cos pomoze.zaraz pewnie ochrzan dostane ale co zrobic...nie wiem co z moim zrobic, jak cwiczyc zeby on siedzial.wiem ze sie tak nie robi ale widze ze to moje dziecko nic nie umie oprocz krzyku i obrotow.wrzuce Wam filmik dzisiaj z wczoraj jak usilowalam go posadzic....z marnym skutkiem.ale za to jakim smiesznym.
u mnie pogoda do kitu bo co chwile leje i przestaje a ja bym na jakis dluzszy spacer poszla zeby uszy odpoczely.ale ja dzisiaj narzekam...masakra .sorki ale nie bardzo mam komu




A ja dziś robie szpinak...i cudnie pachnie.