reklama

Październik 2008

PATI jeny wspolczuje I zdrowka zycze

Ja po pracy Przed poszlam do Oliwki I pani powiedziala mi ze ona nic nie chce jesc Ich obiadku nie Sloiczka tez nie Deserka tez nie Tylko chrupki kukurydziane je :-(
I ze ma katar i one jej nos wycieraja Ja sie zapytalam jak to jest tutaj z dziecmi ktore maja katar A ona powiedziala ZE NIE BEDZIE UKRYWAC ALE DZIECI Z KATARAEM TEZ CHODZA ona miala na mysli te maluszki Bo ona akurat jest tylko u nich Wiec same widzicie ze mamy prowadza z katarem A na domiar tego widzialam jak wycieraly nic innej dziewczynce jeszcze I jakos wydaje mi sie ze tamta dziewczynka w 2 godziny nie zarazilaby sie od Oliwki Moze wlasnie Oliwka od niej sie zarazila I ta babka mowial ze dzieci z katarem chodza Moze miala tez na mysli ta dziewczynke

Wyzalilam sie na zamknietym A propo mojej mamy Bo zalamuje mnie ona totalnie
Jutro mam wolne Ale o 9 ide Oliwke do zloba zaprowadzic A sama ide sprawy pozalatwiac Kupe biegania mam jutro A to o co chodzi z mama to na zaamknietym napisalam Dobranoc mamuski
Dorotka wczoraj byłam na zebraniu w szkole i jest głośny alarm aby nie puszczać smarkate, kichające i kaszlace dzieci do szkoły!!! Jest duze zagrozenie ta grypą AH1/N1 i jak zobacza dziecko smarkate zaraz izolują i dzwonia po rodziców a jak wystapi temperatura zastrzegaja sobie prawo by wezwac pogotowie i na zakazny:szok::szok::szok::szok: Tak wiec dzieci smarkate w domu!!!
Cześć Wam i chwała!
Pogoda znowu się zkiepściła, katar nie odpuszcił jeszcze całkiem i mnie znowu gardło boli... Nocki ostatnio kiepskie, bo Iza często się budzi przez ten nosek, a ja potem nie mogę zasnąć...

Ale kochana jest wieczorkiem.
O 20 zajada kaszkę. M. Ją karmi, potem czyści sobie sama ząbki taką gumową szczoteczką, daje buzi mamusi i M. odnosi ją do łóżeczka.
Po czym zaglądamy tam za 15 min, żeby ją śpiącą przykryć.
To się nazwywa samodzielność :-)

Muszę chałupkę ogranąć, bo w sobotę goście...
A sił brak i co się schylę to przed oczami czarno...
Kobie to Ty uważaj na siebie!!!! Moze zrób sobie badania czy te proczki to od zmeczenia, czy moze masz jakies braki:tak:
hehehe no skad ja to znam....i juz wiadomo skad sie biora choroby w zlobku.bo dzieci nie do konca doleczone, rodzice musza w koncu do pracy pojsc, babki w zlobku udaja ze nie widza i tak to jest.u nas wczoraj tez jakas mamuska zrobila dym ze przyjeli jakies dziecko z katarem i sie tlumaczyli ze przeciez goraczki to ono nie ma...moj tez byl w tym miesiacy 5 razy tylko....dzisiaj jest 6 ale juz widze ze zaczyna mu znowu w nosie cos brzeczec wiec pewnie jutro znowu nie pojdze.........
POPIERAM!!!!!!
witam ja wracam do żywych dopadła nas grypa żołądkowa i mnie całkowicie scieło, do tego gorączka, naszczęście u młodego spokojnie, tylko kupki były troche lużniejsze. Bo mnie i M pokładło, naszczęście babcie młodegop przejeły na spacery
O qrw.... to sie działo u Ciebie dobrze ze juz ok i mały łagodnie to przeszedl:tak:

Magdasf hmmm co M na wózeczek pyta czy to juz ostatni:-D:-D:-D I raczej na 99% TAK normalnie chyba trafiła w końcu na właściwy:-p:-p:-p A co on ma do tego przecież kupiłam go za kase rzeczy sprzedanych na allegro:rofl2: a po drugie mały ma jeszcze kase z chrztu wiec;-)

Ja zaczynam zbierac dzis siły przed weekendem, wieczorkeim zakupy a od nocy i jutra gotowanko:rofl2::rofl2::rofl2: A jeszcze marzy mi sie wyskoczyć do solarki co by wygladac jak człek a nie zapuszczona kura domowa:-D
 
reklama
PATI jeny wspolczuje I zdrowka zycze

Ja po pracy Przed poszlam do Oliwki I pani powiedziala mi ze ona nic nie chce jesc Ich obiadku nie Sloiczka tez nie Deserka tez nie Tylko chrupki kukurydziane je :-(

Dorotka moja Jaguśka ma to samo więc jak zje rano mleko z kachą to później 4 godziny odpustu żadnych chrupek żednych ciastek niczego tylko troche picia bo innaczej nie chce zjeść zupy a przecież chrupki kukurydziane to taki zapychacz dawniej kukurydzą karmiło sie zwierzęta.Bo zapychały.

Cześć Mamuśi :)

U nas wszystko ( odpukać) wróciło do normy , jedynie co to ja przeziębiona. Młody u niani zadowolony, ja też, teraz trzeba się wbić w wir pracy. Od przyszłego tygodnia muszę przychodzić na 8 bo nam 2 osoby idą na urlop i muszę je zastąpić. Mam nadzieję że mały wytrzyma tyle bez mamusi ( a raczej mamusia bez synusia :)) Co do innych ciekawych rzeczy to moje dziecię chyba dziś przespało całą noc bez pobudki a właściwie śpi dalej. Jakoś sobie nie przypominam żebym do niego wstawała :szok::baffled::-D

Hehhe Zazdroszcze ja chyba wstawałam dziś z 21 razy plery mnie bolą bo Jaguśka chce spać na czworaka ale nie bardzo jej wychodzi miuczy kreci sie i musze jej pomóc sie przekrecać i wstawać bo ona nie ma siły z zamknietymi oczami poza tym katar ma i spanie jest do bani.

Dzien dobry, ja sie w koncu tez witam, wczoraj z 10 razy i za kazdym razem cos...tak ze nic nie napisalam.
Martynka gratulacje, ja planuje w przyszlym roku zaczac sie edukowac, najpierw musze poszukac jakas nowa prace, bo chce sama placic za studia no i prawko trza bylo by zrobic :baffled:
Czarna szalejesz kobieto...a co m. na nowy wozek??
Patrycja szybkiego powrotu do zdrowia i oby maly nie zalapal.
Kasia a jak martynka w przedszkolu?? Radzi sobie??

Ja mam juz serdecznie dosyc pogody, rano zimno bardzo, ze zocha w krtce idzie do przedszkola, a potem upal...czekam tylko kiedy zachoruje.
My w srode idziemy na szczepienie, bo teraz jeszcze mlody ma koncowke kataru.
Ja musze isc na badanie wzroku bo tak mnie strasznie oczy szczypia i bola ze glupiej gazety nie moge poczytac.
Chrzestna stasia ostatnio napisala ze moze uda jej sie przyleciec na dwa dni na jego urodzinki, bardzo sie ciesze bo to nieliczna osoba z mojej rodziny (za wyjatkiem mamy, taty, rodzenstwa;-)) ktora jest naprawde tak fajna, i traktuje ja bardziej jak siostre niz kuzynke:tak: Oby sie udalo;-)
Maly szaleje, ja jak to na super matke przystalo, mam go wieczorami juz dosyc:rofl2: a smrod nie chce zasnacbezmamusi, wiec nawet jak jacek chce mi "pomoc" to nie darady:sorry2:

Milego dzionka dziewczynki zycze:tak:
No i cos nie widacostatnio magdziuni,wioli,marmy...

A mnie sie marzy przytulańsko do mamuni ale ona do jest taka wiercidupka że nie umie 2 minutek sie przytulić.

Cześć Wam i chwała!
Pogoda znowu się zkiepściła, katar nie odpuszcił jeszcze całkiem i mnie znowu gardło boli... Nocki ostatnio kiepskie, bo Iza często się budzi przez ten nosek, a ja potem nie mogę zasnąć...

Ale kochana jest wieczorkiem.
O 20 zajada kaszkę. M. Ją karmi, potem czyści sobie sama ząbki taką gumową szczoteczką, daje buzi mamusi i M. odnosi ją do łóżeczka.
Po czym zaglądamy tam za 15 min, żeby ją śpiącą przykryć.
To się nazwywa samodzielność :-)

Muszę chałupkę ogranąć, bo w sobotę goście...
A sił brak i co się schylę to przed oczami czarno...

Malena u mnie zasypianie Jagny wygląda tak: butelka do buzi mała zje w łóżeczku przykryie kołderką 2 sekundy leżenia i mała bach już na nogach stoi i sie cieszy no to mówie niech se postoi to sie zmęczy w końcu i znudzi, ale ona sie nie nudzi kąbinuje ciągle w łóżeczku i łazi w nim więc ja ją bach do spania a ona znowu wstaje a jak ją kłade wielkie krzyki noi tak conajmniej z 7 razy trzeba zrobić i przetrzymać ją na siłe w łóżeczku by poszła spać noi w końcu zasypia.A ty masz złotą córcię do usypiania.

Malena mnie nie było i nie wiem a ciężko teraz znaleść,MOJE WIELKIE GRATULACJE. Jak mąż zaaragował na małą fasoleczke i rodzinka?Coś mam czucie że to będzie chłopczyk nie wiem czemu.Dbaj o siebie.Ach trochę Ci zazdroszczę te stanu bycia w ciąży, no ale na mnie jeszcze nie czas:)

Wasze dzieciaki mają twarde sny?Moja Jaguśka ma tak czuły że nic nie moge zrobić w domu bo odrazu sie budzi i płacze, ale ja i moja mama też mamy takie spanie na jedno oko:(
 
Hej:-)

Wesolutka Lenka jak śpi w dzień to musi w zamkniętym pokoju sama i nie ma mowy żeby ktoś drzwi otworzył bo zaraz się obudzi, ale w nocy to można do niej wejść chociaż dziś rano o 5.30 byłam wc i zaglądnęłam do niej była odkryta całkiem to ylko kocyk na nią położyłam a ona już się obudziła i musiałam flachę dać bo marudziła i dopiero po jedzeniu znów zasnęła:baffled:
Marma widzisz jakiego masz dzielnego synusia:-)
Malena niedobrze że tak Ci dokucza ta ciąża, oby to szybciutko przeszło:tak:
Magdasf Staś nie chce taty bo synusie to przecież mamusine są:tak:
Czarna a ja nie w temacie co za imprezka że zaczynasz takie duże gotowanko??


A u nas właśnie mała zasnęła, godzinę leżała w łóżeczku i gadała, ale przynajmniej niepłacze tylko w końcu zasypia:tak: M w pracy dziś pewnie do wieczora, ale jutro już ma wolne więc pojedziemy na jakieś zakupy:tak:
Ja już chatę ogarnęłam , okna na dole umyłam, a jeszcze samochód by się przydało sprzątnąć, obiad zrobić,
Dziś 6 dzień mojej diety i nie ma 3 kilo:-)
 
....
Malena u mnie zasypianie Jagny wygląda tak: butelka do buzi mała zje w łóżeczku przykryie kołderką 2 sekundy leżenia i mała bach już na nogach stoi i sie cieszy no to mówie niech se postoi to sie zmęczy w końcu i znudzi, ale ona sie nie nudzi kąbinuje ciągle w łóżeczku i łazi w nim więc ja ją bach do spania a ona znowu wstaje a jak ją kłade wielkie krzyki noi tak conajmniej z 7 razy trzeba zrobić i przetrzymać ją na siłe w łóżeczku by poszła spać noi w końcu zasypia.A ty masz złotą córcię do usypiania.
....

(

Ojj i u mnie tak jest- z tym ze od 4 dni nie chce butli na noc, tylko picie i wstaje i drze sie i spac nie chce za nic, a dotad tak slicznie sam zasypial.... Ale odkad nauczyl sie sam wstawac to normalnie jakas tragedia....
Juz probowalam wychodzic z pokoju i wracac po 3,5,7 min tym sposobem- ale lipa....
I co tu zrobic???
 
Nas też żłobkowa choroba dopadła :wściekła/y:
W piątek wylądowaliśmy u lekarza, bo jakiś taki zasmarkany się młody zrobił a w czwartek wieczorem miał nawet 39 gorączki. Pediatra stwierdziłą zapalenie gardła, eurespal czy jak to tam się zwie zapisała i do wtorku miał zostać w domu. no i do wtorku było coraz lepiej, a we wtorek wielki gil i coraz większy kaszel. W końcu o 17 dostał takiego ataku, że aż zwymiotował. Więc ja za fraki go i do lekarza. No i ma początek zapalenia oskrzeli :-(. Dostał na tydz antybiotyk. A najlepsze jest to, że właściwie nie widac po nim, że jest chory. To chyba dlatego, że nie ma gorączki. Szaleje bardziej niż zwykle, w miejscu 5 sekund nie jest w stanie usiedzieć.
A ja tak sobie myślę, że jak na 4 dni w żłobku ma wypadać 2 tyg w domu, to chyba taki interes mi sie nie opłaca, a i młodego szkoda. Na razie jeszcze mamy nianię, w razie gdyby aklimatyzacja sie nie powiodła, więc to ona siedzi z Maćkiem (ja po ponad mies wczoraj wróciłam do pracy, nadal jednak skręcona noga mi doskwiera i czekam na wizytę u ortopedy, co powie).
Zobaczymy jak to będzie :confused:
 
Ja w lepszym nastroju Bo wsio fajnie udalo mi sie zalatwic Na zamknietym napisalam
WESOLUTKA chrupki jadla w zlobku jak juz nic kompletnie nie chciala jesc Ja w domu juz chrupek nie mam i narazie nie kupie A zasypianie wyglada od bardzo dawna tak samo jak u ciebie Tylko z tym ze ja cierpliwosci nie amm siedziec przy jej lozeczku i ja klasc jak ona wstaje Wiec poki nie placze w nim to siedzi sama w pokoju A jak ryczy i spac nie chce to biore ja na puzle i zawsze wieczorem bawi sie jak Anioleczek
 
reklama
Ech, szkoda gadać :baffled: Martyna wróciła z przedszkola, ja ją na nocnik, a ta jak poparzona. Piecze ją i nie chciała się wysikać :-( Posmarowałam ją maścią i się udało, ale jutro oddam mocz i do przedszkola nie pójdzie. Dobrze, że gorączki nie ma.
A tak poza tym dzień jak co dzień ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry