ppatqa nawet pani psycholog ostatnio sierdziła że Kacperek jest nadpobudliwy..On ,o dziwo, jest spokojny tylko na dworze.....
jak córka mojego kuzyna była na bilansie dwulatka, to tak wywijała, że kopneła lekarza w twarz. z leksza sie wkurzył i zakomunikował mamie, ze powinna sie z córka wybrać do psychologa, bo jest nad pobudliwa i moze miec adhd
Hej ho

ja musze zaczac rozmawiac z mama o roczku Malego.czy wogole bedzie.
no ja jakos nie mam pomysłu ani chęci, ale wiem, że to jedyna taka okazja... ale my tu w wawie własciwie nikogo nie mamy z rodziny i w zasadzie jakby cos miało być to w naszym trójkowym gronie...
Wczoraj bylismy u laryngologa z Macka odwiecznym katarem. Zajrzała mu we wszystkie otworki w głowie i stwierdziłą, że anatomicznie jest ok, a katar to chyba alergiczny w takim razie jest. Ale za to okazało się, że młody ma czerwono w uszach i jak stwierdziła lekarka w ciągu 2 dni rozwinęłoby mu się zapalenie uszu. Teraz prawdopodobnie jeszcze nie odczuwa, ale dostał antybiotyk. A w piątek jak byliśmy u naszej pediatry, to niby tylko kattar i gardło... Dziś w nocy natomiast zaczął pokasływać i zapisałam się na popołudnie do przychodni, żeby go lekarka jeszcze osłuchała. A nuż znów zapalenie oskrzeli...

może wtedy dostanie silniejszy antybiotyk.
Sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć, strasznie mi szkoda młodego, tak się męczy, spać nie może, denerwuje się, że nie może i wtedy juz zupełnie nie może zasnąć. W nocy z sob na niedz miał prawie 39 stopni. Budził się co chwila, zasypiał jak go kołysałam w ramionach, a spał tylko na moim brzuchu. Jak go próbowałam odłożyć to się budził i płakał. Chyba musiał czuc mój zapach i bicie serca, to dawało mu poczucie bezpieczeństwa. Nie muszę chyba pisać, że ja za to prawie wcale nie spałam. A dziś obudził się koło 4 i nie mógł zasnąć, więc znów histerii dostał. Musiałam go nosić po mieszkaniu, płaczem reagował na zbliżanie sie do łóżka. a nad ranem włączyłam mu tv i bajki, to się trochę tym zajął, przytulił do mnie i oglądał, a przynajmniej nie płakał.