malena81
mamusia październikowa 08
Uff! Śpią po spacerku...
To nie lada przedsięwzięcie logistyczne.
Czarna, kiedy dojdę do wprawy?
Najgorzej jest o poranku, bo oba głodne w tym samym momencie.
Mam zapalenie piersi - gorączka mnie telepie i łażę z zimnymi okładami non stop.
A moi rodzice po jakiejś przepychance słownej się na mnie wypięli i obrazili.
Nie chcą widzieć Nikodema i każą mi Izkę przywozić, żeby się na spacerach "lansować"
A kij im w plecy.
Nie obchodzi ich, że jest to dla mnie trudny czas.
Oboje tylko pierdzą w kanapy, aż przykro patrzeć.
Liczy się tylko ich dobre samopoczucie.
Mam wrażenie, że mój noworodek bardziej rozumny niż ta para emerytów.
Popłakałam sobie z tej okazji i już mi dobrze...
MIŁEGO!
Mykam się położyć, bo mi plecy jeszcze po ciąży spokoju nie dają...
To nie lada przedsięwzięcie logistyczne.
Czarna, kiedy dojdę do wprawy?
Najgorzej jest o poranku, bo oba głodne w tym samym momencie.
Mam zapalenie piersi - gorączka mnie telepie i łażę z zimnymi okładami non stop.
A moi rodzice po jakiejś przepychance słownej się na mnie wypięli i obrazili.
Nie chcą widzieć Nikodema i każą mi Izkę przywozić, żeby się na spacerach "lansować"
A kij im w plecy.
Nie obchodzi ich, że jest to dla mnie trudny czas.
Oboje tylko pierdzą w kanapy, aż przykro patrzeć.
Liczy się tylko ich dobre samopoczucie.
Mam wrażenie, że mój noworodek bardziej rozumny niż ta para emerytów.
Popłakałam sobie z tej okazji i już mi dobrze...
MIŁEGO!
Mykam się położyć, bo mi plecy jeszcze po ciąży spokoju nie dają...



