Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Witajcie po przerwie!
Mam nadzieję, ze mnie jeszcze pamietacie.
Najpierw nie mialam netu. potem, komputer padł a poza tym pogoda całe lato niedomowa.
Poczytałam z grubsza i chcę POGRATULOWAĆ zafasolkowanym!
Ja jesetm zachwycona podwójnym macierzyństwem, czego i Wam zyczę.
Moje skarby to aniołki.
Izunia bardzo pokochała braciszka, a on za nią szaleje (na tyle na ile umie).
Nie okazuje zazdrości, całuje malucha i próbuje się z nim "bawić"
Z nocnikowaniem porażka - całe dnie bez pampka, i wszystko po nogach.
Chyba jeszcze nie ten czas.
Smoka pozbylismy sie blyskawicznie i bez problemow.
Rozgadała się na calego - buzia się nie zamyka.
Od 1-go poszła do żłobka - jest ok, bez większych płaczów i z ochotą, ale już ją jakaś infekcja dopadłą.
Mam nadzieję, że to tylko wina ząbkowania(5-tki) a nie słabej odpornośći (jak dotąd mi specjalnie nie chorowała).
Co do Nikodema, to mi czaruś rośnie.
Generalnie na jego życie składa się uśmiechanie, gaworzenie i przytulanie oraz rośnięcie ponad miarę.
Na 4 miesiące mamy 8300g wagi i 72cm wzrostu
Cały czas karmię piersią, niedługo zaczniemy coś wprowadzać nowego, właśnie wyrzyna się 1-szy ząbek.
Od połowy lipca przesypia mi już całe noce (od 20 do 6 rano) nawet po smoka się nie budzi.
Ja niedługo będę zmuszona szukać pracy i już mi serce pęka, że mój maluszek będzie pod cudzą opieką. ale takie życie.
Póki co jeszcze miesiąc macierzyńskiego.
Postaram się częściej do Was zaglądać...
Jutro może jakieś foty wrzucę


Nieługo będziemy się modlić: od głodu, wojny i braku internetu broń nas Panie;-)
Bo wszystkie Karoliny to zdolne dziewczyny;-)
Malenka widzę że u Was dużo zmian. Co do pracy nie zazdroszczę no ale niestety takie życie;-/ Szkoda maluszków ale nic sie zrobić nie da. Moze zagraj w totka;-))
U nas różniaście z nocnikiem ale lepiej niż na początku;-)
A my wczoraj z mężulkiem 6 rocznicę ślubu mieliśmy i akurat bawiliśmy się na weselu mojego kuzyna. Niestety mój ślubny na dzień dobry musiał piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii...otrzymać. Minę miał nietęgą bo wolał iść do pracy niż na wesele. Powiedziałam mu, że tak rzadko wychodzimy a jak juz się w końcu uda, dziecko sprzedane, to on nie ma ochoty. W końcu mi się też coś od życia należy. No i nawet dużo tanczyliśmy po takim moim wystąpieniu;-))
Hanka wojowała u babci i najwyraźniej dobrze jej było bo wracać nie chciała a mi troche przykro było ehhh
Wpadam przelotem.
Kaka u nas też szóstka trzasnęła - w zeszłą sobotę.
Miałam się pochwalić, jaką superaśną bransoletkę dostałam. Taką co się samemu komponuje jaki ma mieć wzór, dokupuje koraliki. Normalnie nie mogę się przestać zachwycać, ale najgorsze to to, że te koraliki kosztują krocie, a ja mam póki co jeden. Wiedział mój m co kupuje- ma z głowy prezenty Mikołajkowe, gwiazdkowe, imieninowe itp. itd. hehe spryciarz
Anula, Czarna po tych opowieściach gimnazjalnych jestem za mundurkami. Niby duperela, ale zaraz przestają się objawiać "królowe klasowe". Tutaj to normalne i chyba działa.
Poza tym Czarna pogodę odesłałam. Nie dotarła jeszcze? Bo u mnie LEJE, WIEJE... Nosa z domu nie wyściubi. Wrrrr
Malena reklamujesz reklamujesz... Oj chciałabym też. Ale jeszcze chwila.
Ula milutko, że i dla Ciebie czas się znalazł na zakupowe szaleństwo. Tak trzymać!
Patrycja u nas ciastolina jest zjadana więc nie ma. Kredki też, ale już jej nie zabronię malowania więc siedzimy razem.
Ogólnie u nas ostatnio faza na zjadanie wszystkiego. Jak u dzidziusia. O co lata???
A co do pieluch, to raz zdążymy i sika na nocnik, raz wszystko pójdzie.
Na noc nie zakładamy i tak do południa mniej więcej się sama pilnuje i reaguje, a potem jak wpadnie w wir zabawy, to hooopsa! pamięć o sikaniu ucieka.
A ja przedwczoraj się wybrałam do Ikei z Tuśką po komodę. Zamarzyło mi się, choróbka.
Upchnięcie dwóch 40kg pudeł na wózek i trzymanie nogą Tuśki jakoś wyszło. Wczołganie się z prawie 100kg wózkiem do kibla i uciekającą Tuśką wyszło gorzej, ale udało się. Najgorzej było wsadzić te pudła do bagażnika. Tuśkę przypięłam wcześniej, ale że mamy sedana, to uchetałam się jak owca na strzyżeniu. Właziłam do tego auta na czworaka, stosowałam skomplikowane metody dźwigni-wpychacza, stopy mi się zaśmierdły w między czasie i uznałam, że nowe buty mi się należą. Ale wepchałam.
A mój luby jak dotarliśmy do domu, to jedną ręką pudła wyjął, bo drugą miał zajętą rozmawianiem z rodzicami przez komórkę.
Żeby nie było, że on się gapił jak pakowałam do bagażnika - był w pracy jak mnie poniosło na zakupy.
Blondynka na całej linii hehe![]()


Ty to powinnaś komedie pisać!!grunt to dobra organizacja a widać nie masz z nią najmniejszego kłopotu;-);-)
no niestety takie czasu nastały że dziecko/uczeń może wszystko!!!!!!
super i strasznie mi się podoba że Karolinke wysłałaś do PL szkoły!!!!
gratki za takie aniołeczki i witaj z powrotem ;-)
kobieto bo sobie nagrabisz!!!!!!
Evelajna Ty to jesteś aparatkaI WSZYSTKIEGO NAJ Z OKAZJI MINIONEJ ROCZNICY ŚLUBU
Kaka kurde przez młyn w domku całkiem
.zapomniałam
Ile już?Sześć lat?To dopiero leci czas!
Ja pamiętam jak w kościele miłość przyrzekaliście
a tu już tyle lat razem przeżyliście
Witam
U nas kocioł Laura nam się rozłożyłaod dziś Sami zasmarkany a przy tym ząbki ida (5-tki) więc Meksyk mam w domku. No cóż zachciało nam się pikniku na świeżym powietrzu a pizgało że hoho
A rano dramat bo ona chce do przedszkola bo przecież mówiłam że jak tata będzie szedł do pracy to ona idzie do przedszkola.Mądrala
No i na dziś mamy wynajęty kort tenisowyciekawe czy wypali;-)

Marma - widzę, że Ty też z tych walczących z histerią u dzieci... Szymek dzisiaj rano nie chciał się ubrać, a zimno u nas strasznie, więc musiałam go ubrać....takiej histerii dostał, że rzucił się na podłogę i zacząl nogami w podłogę kopać.... + wrzask, wrzask, wrzask... pomaga jak wyjdę z pokoju, jak nie ma widowni..uspokaja się i mnie woła...
Anula - oj..współczuję takiego szefa... jak to opieki nie uznaje?? to co masz zrobić z chorym dzieckiem??
Trina - nauczy się na pewno zostawać w przedszkolu! Jednym dzieciom to łatwiej przychodzi innym trudniej...Szymek raczej też nie będzie chciał.... patrząc teraz na niego jaki jest "mama, mama, mamusia"...
Czarna - no Niki teraz wkracza w okres buntowniczy.... a ma tam jakieś koleżanki ze starej szkoły??
Martynka - Gratulacje !! !! !! kurcze....ale będzie dzidziusiów w 2011!! super weekend! ja bardzo lubię kajaczki, choć już ponad 2 lata nie byłam!! Martynka - co to za programik gdzie wpisywałaś @ ??
Magdziunia - jak dietka??
Evelajna - hehehe... no tak to jest !! ale pomyśl, że faceci często tak samo jak Ty w Ikei wyglądają w kuchni... niedawno M z kolegą mieli pokroic polędwiczki..głowili się i głowili jak się je kroi i pokroili w zdłóż.... zamiast w poprzek :-/
Minisia - Budzi się Wercia w nocy na siku?? czy nie sika w nocy ?? tez przymierzam się, żeby zrezygnować z pieluch w nocy, ale na razie Szymek pije jeszcze mleko wieczorkiem (ostatnio upomina się o mleko) i sika dość sporo.. w dzień już w ogóle nie ma...
A u mnie @ przyszła... więc nic z tego w tym miesiącu... :-( w sumie w tym jeszcze nie nastawialiśmy się, ale jak się zaczeła opóźniać (a nie zdarza się to raczej u mnie) to się troszkę napaliłam... więc wszelkie zabezpieczenia poszły w kąt i jak pojawią się 2 kreseczki za niedługo to będziemy zadowoleni bardzo :-)
Weekend w górkach, fajnie, choć deszczowo :-(
Miłego dnia :-)
Dzięki malena ale już mam wszystko pozałatwiane i od dziś jestem na zwolnieniu.
Generalnie to leżę i rzygam... koszmar,nawet w nocy nie miałam spokoju. Odebrałam dziś wcześniej Kacperczaka z przedszkola i moje dziecko zostało pogryzione ( w końcu, niech wie jak to boli ;-)) Żeby było śmiesznie to ugryzła go dziewczynka która bez przerwy chce bawić się tylko z nimi ciągle go przytula i całuje ....cóż moje dziecko chyba ma dziewczynęalbo przynajmniej adoratorkę i sobie go kobieta oznaczyła, żeby nie było w widocznym miejscu na policzku
![]()

łeeeeeeeeeeeeeeeeeee.
Ale i na mnie przyjdzie czas. Kiedyś


Ale mi teraz chałupa woni smażonymi ziemniakami, łeh..



Potem mnie zaskoczyl bo po kapieli kazal sie wytrzecw recznik i ubrac w pizamke (wszystko z zygzakiem dla scislosci
)poszedl do lozeczka, kazal sie przykryc kolderka i ....zasnal


wszystkiego naj i dla was!!!!A tak poza tym to u nas też święto - dziś minęło 7 lat jak jesteśmy po ślubie.
Zastanawiam się jakie te następne 7 będzie - mam nadzieję, że spokojne.
Dzien dbry dziewczynki :-) Troche popisalyscie, juz nie wiem co komu mialam odpisac
U nas stara bida, dzis mielismy zaczac budowe a tu pada i pada i pada ....do usra.nej smierci nie skonczymy;-)o ile kiedys zaczniemy
Jemy ze stasiulinem sniadanko, mlody luka na auta, to ostatnio u nas hit;-) Wczoraj kupilam mu posciel z zygzakiem, i moje dziecko oszalalo z radosci, w szoku bylam ze posciel moze sprawic tyle radosciPotem mnie zaskoczyl bo po kapieli kazal sie wytrzecw recznik i ubrac w pizamke (wszystko z zygzakiem dla scislosci
)poszedl do lozeczka, kazal sie przykryc kolderka i ....zasnal
Mam nadzieje ze to nie jednorazowy "wybryk"
Mykam troche ogarnac pokoje, dobrego dnia mamuie![]()