Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A co z Natusią, Magdasf, Aniaaa, Malena i resztą dziewczyn???????




Nic na siłę. 

ulka i jak z sukienka udalo sie?
powiedz mi jak jest u Was z zalatwianiem spraw do komunii dziecka poniewaz moj Mati idzie za rok w maju a chce by szedl w anglii i nie wiem kiedy zapisac go czy jak w pl od wrzesnia tego roku juz sa spotkania jak bylo u was??? ja popytam wokolo siebie jeszcze ale moze jest podobnie wiec pytam i ciebie
dodam ze nie chodzi do szkoly katolickiej wiec musze go dopiac pewnie do jakiejs grupy
karola wspolczuje (*)
resztą potem zajmowla się szkoła i ksiądz a do domu tylko Karolinka przynosiła kartkę, o której np spowiedz w kościele i wykres gdzie rodzina dziecka ma siedzieć, potem przed komunią też przyniosła taką kartkę i to wszystko.
. I do tego pewnie połóżyli ją na oddziale noworodkowym bo zwykle u nas tak robią. Kuzynka M pracuje w tym szpitalu to może dowie się jeszcze czegoś. Na samą myśl mam gęsią skórkę, che mi się płakać...pamiętam, że jeszcze niedawno mi pokazywała jaki wózek kupili, pościel, kocyk... Ja sama 3 dni temu w sklepie widzałam takie słodkie skarpeteczki w sklepie noworodkowe. Chciałam kupić dla małej Julii ale jakos tak odłożyłam na półke z myślą że może jeszcze kupie coś ładniejszego. Zamiast prezentu powitalnego będą kwiatki na grób...Boziu, daj siłę tej matce, aby to przetrwała, straszna tragedia.Witam weekendowo.
Dziś psychocznie lepiej. Lamka wina pozwoliła wczoraj spokojnie zasnąć i wkońcu przwstać myśleć o tej tragedii. Dowiedziałam się, że w środę pojechała zaniepokojona do szpitala że słabo czuje ruchy. Na pierwszym badaniu powiedzieli jej ze jest ok, na drugim że dziecko nie żyje i wywolywali poród. I do tego pewnie połóżyli ją na oddziale noworodkowym bo zwykle u nas tak robią. Kuzynka M pracuje w tym szpitalu to może dowie się jeszcze czegoś. Na samą myśl mam gęsią skórkę, che mi się płakać...pamiętam, że jeszcze niedawno mi pokazywała jaki wózek kupili, pościel, kocyk... Ja sama 3 dni temu w sklepie widzałam takie słodkie skarpeteczki w sklepie noworodkowe. Chciałam kupić dla małej Julii ale jakos tak odłożyłam na półke z myślą że może jeszcze kupie coś ładniejszego. Zamiast prezentu powitalnego będą kwiatki na grób...
M w robocie jak zwykle. A my jedziemy do mojej cioci. Pogoda do bani. Ponoć od poniedziałku bedzie słonecznie. Zobaczymy,
Nasmuciłam Wam ale i tak życzę udanego weekendu.
