reklama

Październik 2008

Andzia ja za pierwszym razem wspominam porod bardzo milo za to drugi katastrofa najchetniej bym zwiala z porodowki! wiec nie zgadzam sie z Twoja ginka ale wiesz to nie ma reguly kazdy inaczej przechodzi ja mam nadzieje ze teraz bedzie ok.bo juz mam stracha a co dalej????
czarna dzieki za linki
 
reklama
Dorotka wiem, ze powinnam leżec ale tak mało w tygodniu widze się z moim M, że chciałam mu towarzyszyć. Ubrałam sie ciepło - nawet apaszka pod szyję. Było naprawdę miło.

Co do porodu, to ja obejrząłam zdjcia w ksiazce i zrobiło mi się słabo. Powli staram się przyzwyczaić do tej myśli, że takie cos mnie czeka.
 
Czarna nie urazilas mnie a ja se mysle ze przeciesz to od osoby zalezy porod jak i ciaza mnie najwidoczniej troche bardziej ta ciaza meczy niz was ale ja dam rade:tak:.
A co do kluc to kluje mnie codziennie po kilka razy ale te klucia to sa oki wiem ze powinno byc oki bo macica sie rozciaga ,ale ja mam gorsze bole zebow i dalej wymioty i mdlosci to jest najgorsze i na to nazekam a nie na kucia :tak:.

Jutro na 13 ide do dentysty u juz sie boje :crazy::crazy::crazy:.
Czarna dzieki za link ja tez sobie obejze ten film bo u mnie tez nie ma tego
programu :crazy:.

Minisia moj M chce byc przy porodzie :-D.
My dzis tylko wychodzilismy do kosciola a tak to siedzimy w domu ale odziwo nie spedzilam tego dnia jak zwykle non stop przed telewizorem tylko poczytalam sobie
gazate ,pogadalam z M i z M pogralismy sobie chyba ze 2 godziny w KARTY:-D:-D:-D.Czuje ze ten dzien sie fajnie udal i wogole spoko sie dzis tez czuje :tak:

Od jutra jak bede siedziala na kompie to sie musze uczyc bo nauka stoi a czas leci:szok:
 
Hej dziewczyny ja czuje sie dobrze, moze faktycznie bolało mnie tak z nerwów:-( moj przyszły M wyjechał do Norwegii znowu na 6tyg. i znowu zostałam sama:-( az sie rozryczelismy oboje no ale coż trzeba przezyc:-(
 
Boziu a ja jak wróciłam od sis dopiero teraz usiadłam tzn juz leze w łózeczku. Najpier mała (kąpiel, kolacyjka itp) potem musiałam odprasować i spakować M bo jutro wyjeżdza (ale tylko i aż na 3 może 4 dni). Nastepnie ogarnąc chałupkę i na koniec kąpiel. Teraz dopiero zjadłam kolacyjkę bo aż mnie ssało:szok: i czuje jak ciężkie mam powieki:-D

Dorotka1234.... ojjjj biedactwo nieoszczedza Cie ten twój maluszek:no:. Zdrówka i wytrwałosci życze

Kaka a gdzie foty z wesela???? pokaż nam sie:-p

Ewela naprawde współczuje takich rozstań. Podziwiam takie pary i małżeństwa na odległość. My kiedys o tym z M rozmawialiśmy i decyzja taka ze mozemy mieszkac wszedzie i tylko razem:-p

całuski do juterka
 
Cześć dziewczyny! Witam po długim weekendzie.
Cieszę się, że wypoczęłyście.

Ja juz wyremontowałam kuchnie i odświeżyłam łazienkę. Mnóstwo roboty za mną. Wczoraj byłam już tak padnięta, że wszystko leciało mi z rąk. Wyciągałam półki z szafek i przywaliłam sobie jedną w szczęke. Co sie brałam za kolejna szafke to zaczynał padać deszcz. Koszmar. Jakoś dałam rade. Płytkami na szczęście zajął sie tata i mój M. Dziś musze tylko pomyć zawartośc szafek (wszystko jeszcze leży gdzie popadnie).

Obejrzałam filmik o ciąży i porodach na discovery. Mój M mimo, że ma już 2 dzieci to chyba pierwszy raz widział poród. Zaczął sie martwić czy moge to oglądać bo to ogromnie wzruszające i że nawet jego bardzo ruszyło. Prawie się popłakał że nie będe miała znieczulenia bo kręgosłup za bardzo zbity i mogą byc ogromne problemy z wkłuciem.

Trochę się rozpisałam;-)
Miłego dzioneczka!!!
 
Czarna fotek nie robiliśmy. Poprosze Kuzyna żeby coś podesłał to wtedy wstawię.

Anula, podziwiam Cię za to sprzatanko. Super, ze juz po remoncie:)
 
reklama
No, ja tez się ciesze. najgorsze za nami. Zostalo tylko odmalować pokoje i dokończyć boazerie na werandzie ale przyznaje, że najbardziej przerażała mnie kuchnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry