Cześć dziewczyny,
przepraszam, że się nie odzywałam, podczytywałam ostatnio po dłuższej przerwie i wreszcie odważyłam się napisać.... Nie pisałam, bo jakoś psyhicznie siadam ostatnio, choć nic się nie stało..... zaczeło się od tego drugiego chłopaka, a potem hormony ciążowe chyba zaczeły działać i ogólnie wesoło nie jets. Tym bardziej, że ostatnio 4 bliskie koleżanki w pierwszej ciąży będą miały córeczkę, a 3 koleżanki właśnie urodziły lub zaraz urodzą też cóeczki, co jedynie pogłębia moje nastroje...jedynie kuzynka urodziła pierwsze dziecko - chłopczyka... a tak to 4-ka najbliższych znajomych mają po dwie córki w tym jendi parkę + Ci o których przed chwilą pisałam.....rozum swoje psycha swoje.... i walka jednego z drugim non stop, non stop, non stop......do tego wyrzuty sumienia, że jestem okropną matką, złość na M.... ehhh...niech ta ciąża się skończy !! !! !!
Ppatqa - gratulacje !! !! !! no i czekamy na opis porodu....
Trina - gratulacje!! trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze i wierzę, że będzie !!!!
Gratulacje dla wszystkich nocnikowych dzieciaków !!!!
U nas ostatnio Szymek jak jest na polku to sam ściąga spodnie i sika na trawkę.... udaje mu się nie pomoczyć się co jest sukcesem :-) ostatnio nawet omało kupy by sam nie zrobił na środku trawnika, ale w porę go wyłapałam i zaprowadziłam do łazienki :-)
Dostał też 2 rowerki.... przez przypadek, niezależnie od siebie ...na szczęście 2 zupełnie różne...jeden z kółkami z boku do pedałowania, koła 10cali, a drugi biegowy...niestety na żadnym jeździć nie umie i do żadnego się nie pali :-) ale mam nadzieję, że wkrótce polubi..... a jak Wasze dzieciaki z rowerkami ????
Ja od piątku już na zwolnieniu jestem, więc mam więcej czasu..... do południa przychodzi niania (tak się z nią umówiliśmy, bo nie chcemy jej stracić), a później urzęduje z Szymkiem....
No i na luteinie wylądowała.... ot tyle z nowości...