reklama

Październik 2008

odpowiedź- piętka od chleba

I u nas po pierwszym dniu, młody nie chciał isc do dzieci i mnie zostawić, jak wychodziłam płakał, ale szybko przestał i sie ładnie bawił, oczywiscie nic nie zjadł, ale to normalka- bo i w domu mega niejadek. Chce iść jutro, ale zobaczymy jak będzie rano. No i mój jest tylko max do 11.45 bo potem jest spanie, a on nie spi, a zmuszać go do tego niechce, leżakowanie trwa do 13.30, potem obiad, o chcielismy go odierać o 14, wiec to i tak nie ma sensu, wiec będe go zabierać przed 12. Jutro zebranie i się dowiem co i jak. Zresztą cała wyprawa rano bo mam 4 km do przedszkola, cycek po cycku zostaje z M, ja wioze Kamila, bo M on nie pusci, dzis odbierał go M, ja jakos nie chce ciągac malutkiego tam.

Magda gratki wagi
 
reklama
Magda - GRATULACJE! jeszcze pmiętam jak to cieszy, teraz natomias omijam wage szerokim łukiem :zawstydzona/y:

U nas przedszkole ok. Odebrałam go po obiedzie o 13. Ciuchy nie przebrane, więc żadnej wpadki nie było. Ładnie zjadł, pani mówiła, że tylko kilka razy sobie mamę przypomniał i mina mu zrzedła, a tak to dzielny chłopak.
Dzisiaj mój M jedzie na wieś, gdzie przyjeżdża też jego ojciec, brat i siostra. Mamy mała działeczkę pod Kazimierzem, gdzie aktualnie rośną śliwy, sporo tego jest, ze dwadzieścia albo i więcej drzew. No i jada tam co nieco pozbierać. Co ma się zmarnować. A ja dwie lewe ręce do kucharzenia. Muszę kupić słoiki i coś zrobić. Nastawiam się na powidła i śliwki w occie, bo lubię. Chciałąbym również spróbować Śliwki w czekoladzie, oraz śliwkowy chutney z tej strony http://www.beawkuchni.com/2010/09/przetwory-ze-sliwek.html

edit:
dziś M odprowadzał młodego i już dostałam info, że był jeden wielki ryk
 
Ostatnia edycja:
Danusia, własniewciagam chleb (produkcji mojego męża), z powidłami śliwkowymi(Łowicz) - PYCHA;-)
Moja babcia jeszcze suszy śliwki, a z occtu jeszcze nie jadłam.
 
Czesc dziewczyny

MAGDA GRATULACJE

KAKA JA TEZ LUBIE CHLEBEK Z POWIDŁAMI CHOC NIE POZWALAM SOBIE ZA CZESTO .

Drugi dzien Antosiowego przedszkola przebiegł juz oki odprowadza go dziadek wiec nie płacze , odbieramy go na razie o 12.30 niestety z jedzeniem porazka nawet nie podchodzi do stołu. Natomiast swietnie sie bawi.

Natomiast z Maksiem porazka jak znikam z oczu jest wielki płacz i krzyk dzis po poworocie ze złobka nie odchodził odemnie nawet na krok ze strachu ze mu znikne. Serce mi pęka . Dzis zasypiał trzymajac mnie za rękę. Nie lubie takich sytucji czuje sie winna i zła.

Teraz lece chwilke odpocząc.
 
witam, my już po zebraniu, w sumie nie wyjdzie nas drogo przedszkole, bo płacimy tylko za sniadania, bo na obiad już młody się nie łapie, a że odbieram go przed lezakowaniem, więc łapiemy się w bezpłatną podstawe plus zajecia dodatkowe, ale z tym nie wiadomo bo maja być popołudniu, o ile bedą w jego grupie, a nie wiem czy jest sens wieźć go tam na 15 czy 16. No w każdym razie nie mam dużej wyprawki do kupienia, jakieś tam papiernicze rzeczy i 15 zł zaplaciłam na chusteczki, soczki i tego typu rzeczy. Zeranie trwało 2,5 h tak ze raz wychodziłam nakarmic cycka, a potem zerwałam sie przed końcem.

no i młody stwierdził jak wrcacaliśmy do domu " pani mówiła o domkach, drzewkach, kwadraty trojkoty, same takie głupoty gadała"- myslałam ze padne ze śmiechu:-D, no i zadowolony, ale przypusczam ze w poniedziałek znów będzie ryk
 
Ostatnia edycja:
W końcu znalazłam chwileczkę :)

Gratukuję dzielnym przedszkolakom i dzielnym mamusią. Początki zawsze są trudne.

U nas standard. Wczoraj Wychowawczyni Kacpra przywitała mnie słowami " Podziwiam panią. Jak Pani sobie daje z nim radę sama w domu? Czy on jest zawsze tak żywy?" W pierwszym dnu pobił tylko 4 dzieci i jedno pogryzł dziś ta ilość się zmniejszyła. Ponoć było ciut lepiej. Pani szok przeżyła jak Kacper latał przez pół godziny dookoła placu zabaw bez przerwy.... Ponoć żeby w ciągu dnia żeby się zatrzymał i usiadł na chwilę musiała sadzać go na siłę z boku... Jest "lekko" przerażona. Zabieranie dziś dziecka z przedszkola wyglądało tak że po kilku minutach próśb i gróźb wzięłam go pod pachę i wychodziłam z wyjącym i kopiącym dzieckiem....No ale sukcesem jest to, że jak na razie zero wpadek nocnikowych :)))) Ja myślę, że on tak wyładowuje stres związany z rozstaniem bo całe popołudnie nie odstępował mnie na krok i był BARDZO grzeczny. Po paru dniach powinien się uspokoić. Zresztą skoro poprzednie wychowawczynie nie miały takich kłopotów i w dodatku był ich pupilkiem to chyba ta nowa ma jakiś problem i musi dać sobie radę sama. Powiedziałam jej dziś że ja mogę z nim na ten temat w domu rozmawiać ale to ona jest przy nim i to ona musi odrazu reagować bo co po rozmowie 3 letniemu dziecku po paru godzinach od zaistniałej sytuacji.... A co do jego biegania to wystarczy mu dać kolorowankę, książeczkę albo klocki i dziecka nie ma...wystarczy pomyśleć i zadziałać...Muszę dorwać tą drugą opiekunkę bo ona zna go z poprzedniego roku i dopytać czy faktycznie jest tak źle...
 
Nie wiem co się u Was dzieje. Ten tydzień był straszny, ale już jutro fruuuu! na wakacje:)
Chciałam Was uściskać i do 'napisania' jak wrócimy!

P.S. Ula na pewno pisała, jakie nam miłe odwiedziny sprawili:)
Lenka i Karolinka są cudne i śliczne dziewczynki - Tusia wciąż pyta o Lenkę :)
 
reklama
Hello
Powrót do rzeczywistości straszny!!!!!!!!! niby to tylko 2 tyg ale człowiek szybko przyzwyczaja się do lepszego:-D:-D:-D:-D Powtórzę było zajeb...... przeżyłam lot spadochronem nad morzem, pływałam bananem z wywrotkami, byłam na raftingu z atrakcjami- łazenie w skałach i pływanie w wodzie poniżej 10st bryyyy i przeciskanie się w szczelinach, skakałam z kanionu z wysokosci około 2,5 piętra do wody. Normalnie wakacje extremalne, po za tym troche zwiedzilismy a widoki nie do opisania już zbieramy kase na za rok:)))))
No i udało nam się spotkac z Melana i jej rodzinką boziu jakie ona ma grzeczne dzieci!!!!!!!!!!!!! Izunia to duża i śliczna dziewczynka a Nikoś wyglada jak dziewczynka:)))) szkoda tylko że niezgrałyśmy sie z terminami bo zapewne wakacje byśmy spedzili razem tak to swojscy ludzie:))))

Kaka mój też się nie dostał:(((( ale liczę ze moze jeszcze się uda:tak::tak::tak:

Pati u nas nie ma mozliwosci by pozostawić dziecko tylko na te h bezpłatne bo oddział jest 9h i dyrekcja nie wyraziła zgody:no::no::no:

Marma przypuszczam ze z Samikiem bedę miała tak samo jak Ty z Kacperkiem:nerd:

Magdasf ty to masz silne samo zaparcie z tymi dietami i gratki sukcesu wagowego:tak::tak::tak:

Evelajna, Ulka fajnie ze udao sie wam spotkać i wrzyćcie jakieś fotki ze spotkanka;-);-)

A reszcie dzieciaczką gratulację i samych sukcesów w przedszkolach życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry