Cześć dziewczyny
Najpierw o tym USG 3D, na które poszłam wczoraj i ... w końcu do nie zrobiłam. Porozmawiałam z lekarzem i dowiedziałam się, że:
-> to USG 3D to bardziej się robi dla zabawy i pamiątki i bardziej opłaca mi się poczekać do 26 tygodnia ciąży - bo wtedy wyjdą lepsze i ładniejsze zdjęcia. Z medycznego punktu widzenia przydaje się tylko do bardziej dokładnego oglądnięcia twarzy dziecka (czy nie ma cech wskazujących na wady genetyczne).
-> a drugie USG to tzw. genetyczne, które robi się najczęściej między 18-22 tyg i jego celem jest dokładne przyglądnięcie się narządom wewnętrznym, czy wszystko jest ok. W niektórych gabinetach dodatkowo wtedy sprawdza się przepływ krwi w naczyniach.
W centrum medycznym w Krakowie, w którym byłam USG 3D na jakimś nowym "supernowoczesnym" urządzeniu kosztuje 200zł (w innych gabinetach kosztuje od 200-300 zł), natomiast to USG genetyczne z dokładnym opisem - 150 zł.
Doszłam do wniosku, że w takim razie poczekam z 3D do tego 26 tygodnia, natomiast to genetyczne też sobie zrobię, ale już u swojego lekarza, który mnie prowadzi. Do mojego jestem umówiona za tydzień.
Zrobiłam zamieszania z tym USG - Piotrek (mój mąż) się ze mnie śmiał, że najpierw na łeb na szyję pędził z pracy, żeby zdążyć, a jak dojechał to ja mu z uśmiechem powiedziałam, że dziś jednak nie robię
A zatem wciąż nie wiem, jakiej płci jest nasz bąbelek, ale w sumie będę się cieszyć zarówno z synka jak i córci - żeby tylko maleństwo było zdrowe...
Czytałam posty i ze śmiechem stwierdziłam, że jak nasze październikowe forum długie i szerokie,to wszyscy opychają się truskawkami :-) Uwielbiam truskawki i przed chwilą również wsunęłam miseczkę

Pryskana czy nie, ale pychota!
Miałam coś zostawić na jutro, ale w sumie.. po co mają tracić witaminy w lodówce, nie? ;-)
Dziś w sumie miałam dobry dzień - zapisałam się na gimnastykę dla kobiet w ciąży i przez ostatnie 2 zajęcia byłyśmy tylko we 2 + instruktorka. Okazuje się, że ta druga dziewczyna z ćwiczeń jest tylko o tydzień ciążowo młodsza ode mnie - fajnie tak razem. A z ćwiczeń jestem baaardzo zadowolona - przez to, że jest nas tak mało, to nasza instruktorka jest prawie jak osobisty trener

Wcześniej (przed ciążą) czasami chodziłam na jakiś aerobik (ale niezbyt często i regularnie) i dopiero teraz się dowiaduję, jak powinno się wykonywać podstawowe ćwiczenia.
Wiecie, może to dziwne, ale ja nic nie kupuję dla dziecka, nie mam ani jednego ubranka. Przy pierwszej ciąży jak tylko się dowiedziałam, to strasznie się szybko nastawiłam, snułam plany, zastanawiałam się nad imieniem a tu się nie udało. Teraz cieszę się z każdego kolejnego tygodnia i na jakiekolwiek zakupy zdecyduję się chyba dopiero w 8-9 miesiącu. Jakoś boję się cokolwiek kupować

To samo było z forum - odkryłam je dawno temu, ale wolałam się nie zapisywać, nie czytać, dopóki ta ciąża nie przerwa choć pierwszego trymestru. No ale przetrwałam, bąbelek chyba zaczał się ruszać (?!) i fajnie być tu razem z Wami
Ufff ale się rozpisałam!
Dobranoc!
P.S. Ale moja teściowa, która nie może doczekać się wnuka i ma słabość do dziecięcych ubranek - ma już ich chyba z pół szafy

))) Dodam, że zaczęła je kupować na długo przed tym, jak zaszłam w ciążę. Po prostu nie może się powstrzymać

) Ostatnio dostaliśmy od niej reklamówkę książeczek dla dzieci - to w sumie bardzo miłe i na pewno się przyda, ale się uśmiecham zawsze, jak do niej jadę (bo przybywają kolejne jej "łupy")