reklama

Październik 2008

reklama
Ewela milej nauki zycze i nie zazdroszcze ci tych egzaminow ja przez stres przelozylam egzamin z prawka ale nauka mnie czeka teraz bo jak bedzie dzidzi to nie bede miala czasu :-)
Ja musze sie wziasc za sprzatanie ale mam takiego lenia ze raczej po lebkach posprzatam :-)
A co nic sie nie stanie jak raz nie posprzatam doklanie hihih
 
Dorotko wiem,ze najgorsze już za mna...ale tak sie tylko wydaje...Moja znajoma m-ąc temu straciła córeczke w 24 tc...ciąza niby przebiegała bez komplikacji...
A co do szpitala to moje miasteczo jest nie za wielkie...Lekarze jak zwachaja,ze lecze sie prywatnie to nikt sie bardzo mna nie przejmie...tak tu jest...Nawe rodzić chce ode mnie 40 km tam gdzie pracuje moja Gin...bo tu sie boję...Nie pozostaje mi nic jak zaczekac...
Co do zóltawego sluzu mam od mojej gin taki droższy antybiotyk dopochwowy-który nie szkodzi maleństwu. A wręcz go chroni-wiec dzis znowu do założę.
Wolę dmuchac na zimne...w poniedzialek jade na badania krew i mocz. Moze 17 zrobi mi usg-bardzo bym chciała. Dziekuje Dorotko...
 
Witajcie z samego rana.
Upalnie się zapowiada - a ja po południu idę na 5 rocznicę ślubu mojej siostry.
Za to we wrześniu będę obchodziła swoją 5 rocznicę ślubu.
Ależ ten czas leci.

Dorotko już lepiej - czasem tak mam.
Tak już 20tc ale wg ostatniego usg to powinien być 20t2d.

Za to najadłam się czosnku i mam zamiar wykurzyć domowymi sposobami infekcję gardła.

Majeczko witaj.
 
Majeczko nie ma sprawy :tak:Ja wiem ze juz u nas wszystkich bedzie dobrze choc nie powiem ze i ja mam gorsze chwile i sie martwie:crazy:.Zapodaj sobie ten antybiotyk a ten zolty sluz to napewno z jakiejs infekci.Ja mysle ze najwazniejsze ze nie ma krwawienia :tak:A co do twojej znajomej to ogromnie wpolczuje ale jak napisalas ze ciaza niby przebiegala prawidlowo wiec ja mysle po twoich slowach ze od poczatku z jej ciaza bylo niestety cos nie takA wiesz bardzo wazne jest jakiego mamy gina.Bo jeden jest dobrym lekarzem a drugi wogole nie powinien wykonywac takiego zawodu moze ona trafila na tego gorszego.Ja jakos wierze ze jak ma sie dobrego gina i jak jest dobrze to juz tak zostanie:tak:.

Madziu ja licze tygodnie wedlug @ a nie patrze na usg :tak:
Ale ten czas leci:tak:

Dobra ide sprzatac bo jeszcze nic nie zrobilam i na targ biegne a moja dzidzia daje mi dzis bardzo silne czasem kopniaczki.Teraz daje pojedyncze ale czasem bardzo silne:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
Ewela24Bedzuie dobrze, może na dworze pojdzie ci lepiej miej będziesz sie stresować
Kaka zdasz na pewno
Dortka trzymam kciuki żebys jutro sie załapala i ciesze sie ze masz lepszy humor
My wczoraj bliśmy u znajomych z koni, razem jeżdziliśmy kiedyś póki wszysc nie wzieliśmy się za studia, 2 braci oboje pracuja przy koniach, jeden ma 10 miesięcznego synka ale fajny. dzis sobie pospaliśmy, popoludniu jedziemy gdzieś na krótka wycieczkę, a iweczorem planuje się gril u znajomych.
 
dzien doberek wszystkim:-) Ja juz posprzatalam mieszkanko, mezus poodkurzal i teraz tylko jakis szybki obiadek (czyt. spagetti;-)) a potem do tesciow zeby Zoska mogla pojezdzic na motorze i troche poszalec z dziadkiem.
A zapomnialam wam napisac, ze jak moja tesciowa dowiedziala sie ze bedziemy mieli syna, to wpadla w taki zachwyt ze teraz dzwoni codziennie i pyta sie jak sie czuje itd:-D:-DMoj maz to ostatni facet w rodzinie, wiec teraz bedzie dziedzic:-D:-D:-D:-D:-D:-DKtos kto "przedluzy" nazwisko itd:-D Oj juz nie wazne z jakiego powodu sie ciesza mi wystarczy to ze w koncu sa zadowoleni z wnuka:>
 
reklama
Dorotko wiem,ze najgorsze już za mna...ale tak sie tylko wydaje...Moja znajoma m-ąc temu straciła córeczke w 24 tc...ciąza niby przebiegała bez komplikacji...
A co do szpitala to moje miasteczo jest nie za wielkie...Lekarze jak zwachaja,ze lecze sie prywatnie to nikt sie bardzo mna nie przejmie...tak tu jest...Nawe rodzić chce ode mnie 40 km tam gdzie pracuje moja Gin...bo tu sie boję...Nie pozostaje mi nic jak zaczekac...
Co do zóltawego sluzu mam od mojej gin taki droższy antybiotyk dopochwowy-który nie szkodzi maleństwu. A wręcz go chroni-wiec dzis znowu do założę.
Wolę dmuchac na zimne...w poniedzialek jade na badania krew i mocz. Moze 17 zrobi mi usg-bardzo bym chciała. Dziekuje Dorotko...

U nas jakoś pofajdana ta służba zdrowia...tyle kasy płacimy na składki a i tak leczymy się prywatnie. Mój gin na szczęscie pracuje w szpitalu ale na wizyty nie przyjmuje na kasę chorych. Facetów ginów omijam bo się wstydzę:zawstydzona/y: Na kasę są takie kolejki ze szok. Teoretycznie w szpitalu każdego pacjenta powinni traktować równo ale tak nie jest:wściekła/y:
Co do przeczuć. Ja się uspokajam jak czuję kołatanie Maluszka w brzuszku. Ogólnie też czuję się dobrze więc jestem dobrej myśli. Upał mnie dobija, chyba się będę moczyć pod prysznicem. Trochę nogi mi puchną ale wyczytałam, że jak opuchlizna schodzi po odpoczynku to jest ok. W przeciwnym razie jest jakieś zatrucie w organiźmie:baffled:

dzien doberek wszystkim:-) Ja juz posprzatalam mieszkanko, mezus poodkurzal i teraz tylko jakis szybki obiadek (czyt. spagetti;-)) a potem do tesciow zeby Zoska mogla pojezdzic na motorze i troche poszalec z dziadkiem.
A zapomnialam wam napisac, ze jak moja tesciowa dowiedziala sie ze bedziemy mieli syna, to wpadla w taki zachwyt ze teraz dzwoni codziennie i pyta sie jak sie czuje itd:-D:-DMoj maz to ostatni facet w rodzinie, wiec teraz bedzie dziedzic:-D:-D:-D:-D:-D:-DKtos kto "przedluzy" nazwisko itd:-D Oj juz nie wazne z jakiego powodu sie ciesza mi wystarczy to ze w koncu sa zadowoleni z wnuka:>

Moja teściówka dzwoni często i pyta jak sie mamy. Ma też nadzieję na wnusia. To będzie jej pierwszy wnusio bo M jest jedynakiem.
A ja robię dziś znowu mizerię i jajka na obiad. Nie wyszłam do sklepu bo wolę się chować przed tym upałem. Po południu namówię M na jakis spacer.

Wkurzam sie bo mam mało ciuchów na te gorączki. Mam jedne lniane bezowe spodnie, które codziennie piorę i zakładam następnego dnia ale to jest męczące. Moze w tygodniu coś sobie kupie - jakąś lużną sukienkę w India shopie. Tam zawsze mieli tanie i duże sukienki:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry