reklama

Październik 2008

reklama
Witajcie Kochaniutkie
nie było mnie dziś od rana i nie zdążyłam życzyć mamom i ich pociechom powodzenia 1 dnia w szkole/przedszkolu. Widzę jednak, że same pozytywne opinie i ogólnie wszyscy zadowoleni. :-):tak::tak:

Moja mala duza dziewczynka....;-)
Magda ślicznie to ujęłaś :-)

Justynka, gratuluję 9 teraz tylko patrzeć jak się nam rozsypiesz ;-)

A u mnie dziś znowu nie najlepszy dzień :crazy:. Mam nadzieję, że to w końcu minie.....

No i od dziś się zaczynają seriale :rofl2::rofl2: :-p
Przez wakacje to może z 10 razy włączyłam TV, bo przecież same powtórki leciały :no:
 
Justyna gratuluję 9 miesiąca
Wanilia nie smuć się

Ciesze się że wszystkie dzieciaczki zadowolone po powrocie do domu, moja mała też uśmiechnieta od ucha do ucha bo pana mają bardzo fajnego i dziś nie bylo zajęć tylko przez caly czas jakieś zabawy więc stwierdzila, że było super.

My po odwiezieniu jej do szkoly zjeżdziliśmy całą okolicę i M poskladal swoje CV, więc myślę że chociaż z jednego miejsca oddzwonią:tak:trzymajcie kciukasy..))))

Wczoraj M rozmawial ze swoją mamą i powiedział jej, że chwilowo nie ma pracy a ona na to to trzeba się spakować i wracać do domu!!!!!(tzn do jej domu):szok::szok:.Na to M że przecież to że chwilę jestem bez pracy nie znaczy że mam wywracać nasze życie do gory nogami, bo np. Karolina tu chodzi do szkoly. Ma baba tupet:wściekła/y::wściekła/y:
Ale co tam teściowa, niech se gada.

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png

NADIA-879.gif
 
Justynka to już naprawdę ostatnie okienko:szok::-D

Byłam dzis u siostry. Zjadłam pyszny deser lodowo owocowy;-) Umówiłam się z mamą na pranie ciuszków bo u mnie kurzawa:tak:
Dzieciaczki siostry zachwycone szkołą i przedszkolem:tak:

To tak w telegraficznym skrócie;-)
 
Hey, jestem w koncu, bo cos lub Ktos nie pozwalało mi usiąść i napisać. Mialam dzis popoludniu wyprawę do babci M. (tescia mamy). I Jula na dzien dobry przewrocila babcie (moja Mala waży jakies 25 kg, a babcia 40kg), ta rozcieła rękę, głowę, nabila na glowie guza... dzizas....:baffled: Babcia ledwo chodzi, a J. na nią z impetem: takie powitanie seeerdeczne. Wierzcie mi, dopiero teraz mogę się usmiechnąć, bo wyglądalo strasznie.....
Radziu się rozpycha z każdej strony, momentami az mam łzy w oczach, jak mnie znienacka puknie :laugh2:
PO calym incydencie i powrocie do domku, ugotowalam w koncu zupę (niebo w gębie!!!). Urwalysmy z tesciowką z dzialki swieze marchewki i buraczki z liścmi i do tego por, seler, pietrucha, natka, koperek, biala kapusta, ziemniaczki... Słodycze.... A teraz popijamy shake'a z truskawek i kefiru...:-p:laugh2:
Jakos minął ten poniedzialek....:laugh2:
 
Po 14 zajechalismy pod przedszkole z nadzieja ze nie uslyszymy jej placzu, i nie uslyszelismy,jak weszlam po nia na sale nawet mnie nie zauwazyla!!!!!! Miala tylko mala przykra przygode, jak wyszli cala grupa na plac zabaw pszczola ja uzadlila i wtedy troche plakala, ale szybko jej ponoc przeszlo. Oczywiscie w nagrode byly zakupy i lody, no i juz sie szykuje jutro do przedszkola;-);-);-)Moja mala duza dziewczynka....;-)
Magdasf1 cieszę się że Zosi podoba się w przedszkolu. Oby codziennie tak było z wyborem.:-)
Radziu się rozpycha z każdej strony, momentami az mam łzy w oczach, jak mnie znienacka puknie :laugh2:
gosiakuprewicz te kopniaczki są fajnym uczuciem, później pewnie będzie nam brakowało tego uczucia.A i dobrze że się tak rusza, przynajmniej jesteś spokojna że z nim wszystko ok.;-)
Ja ugotowałam obiad na przyjazd teściowej, zadowolona szczęśliwie wróciła. Teraz jesteśmy już w domu i odpoczywamy po całym tygodniu poza domem...No i seriale wróciły.:tak: Miłego wieczorka.
 
Witajcie dziewczyny.
Wpadlam na chwilke do wrzesniuweczek i widze ze pojawila sie jedna sierpniuweczka ktorej nie udalo sie rozpkowac o czasie:)Kurcze nie chialabym byc na jej miejscu.Z mezem tylko lezymy i sie smiejemy ze w sumie nie ma co robic wiec moglabym zaczac rodzic:laugh2:.
Kupilismy dzis kamerke oby nakrecac naszego szkraba od samych narodzin.
Pozdrawiam:-)
 
reklama
Całusy dla wszystkich dzielnych przedszkolaków i uczniów :rofl2::rofl2::rofl2:
Moja siostrzenica też poszłą do przedszkola. W piątek i sobotę była na dwie godziny, a dziś od 7-14. Najważniejsze w relacji z przedszkola - na śniadanie jadła bułkę i parówkę, a na obiad zupkę ogórkową i makaron w sosie :rofl2:

Małaulka - teściowa temat rzeka :sorry2:
Gosia - to się Julka pewnie strachu najadła, ona z radością, a tu taka katastrofa :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry