A
agamir
Gość
Malena ja sie wcale nie dziwie ze snici Twoj syneczek mi tez się snił i codzienie rozmawialismy jaki będzie. A jest bardziej cudowny niz myślałam . Kocham moich chłopaków z dnia na dzien coraz bardzie .
Pogaałam z psychologiem co mam robic aby Antos nie czuł sie odrzucony a on mi powiedział ze teraz wchozi w bardzo buntowniczy okres w zyciu bo to normalne dał mi wskazówki i kazała ugryzc sie w jezyk jak bede chciała krzyknac . Chyba zaczynaja działac te wskazówki bo dzic Antos był nawet nawet tylko dalej mamowy synek i na rece
A co mezów to moj jst wspaniałym ojce czasem mnie złosci ze pracuje pracuje pracuje ale jako ojciec nic nie moge mu powiedziec. Przewijał Anka2 godziny po porodzie kapał go i tak amo było w domu , Chodzi z chłopakami na spacery,bawi sie z Antosiem wyrecza mnie jesli tylko ma czas wolny . Ale jak to bywa nie zawsze jest kolorowo bo ja zołza zawsze ze zmeczenia sie czepne czegos ale niestety moi rodzice zawsze stoja po jego stronie i mowia zeby przestła sie czepiac wiec same widzicie ze to ja zołzowate jedza jestem.
Pogaałam z psychologiem co mam robic aby Antos nie czuł sie odrzucony a on mi powiedział ze teraz wchozi w bardzo buntowniczy okres w zyciu bo to normalne dał mi wskazówki i kazała ugryzc sie w jezyk jak bede chciała krzyknac . Chyba zaczynaja działac te wskazówki bo dzic Antos był nawet nawet tylko dalej mamowy synek i na rece
A co mezów to moj jst wspaniałym ojce czasem mnie złosci ze pracuje pracuje pracuje ale jako ojciec nic nie moge mu powiedziec. Przewijał Anka2 godziny po porodzie kapał go i tak amo było w domu , Chodzi z chłopakami na spacery,bawi sie z Antosiem wyrecza mnie jesli tylko ma czas wolny . Ale jak to bywa nie zawsze jest kolorowo bo ja zołza zawsze ze zmeczenia sie czepne czegos ale niestety moi rodzice zawsze stoja po jego stronie i mowia zeby przestła sie czepiac wiec same widzicie ze to ja zołzowate jedza jestem.

chwile dla siebie - bezcenne - nie miałam tak od 2 lat :-):-):-)
I nic to że tyrałam cały zeszły weekend i po pracy robiąc śród-zimowe wieeeeelkieeee porzadki (w końcu miałam okazję, bo z Mackiem to niewykonalne) i byłam tak zmeczona, że padałam na twarz - chwile dla siebie - bezcenne:-):-):-) Mogłam się w końcu wyspać ;-) (choć i tak się przed siodmą budziłam - ale mogłam poleżeć w łóżeczku i nikt na mnie nie wołał, żeby wstać - bezcenne), przychodząc z pracy zjeść kolację, zerknąć w tv, poczytać gazetę, że o sprzątaniu nie wspomnę
. Ale włosy głupstwo, odrosną...kiedyś 




co oni w tym zlobku robia z dziecmi...masakra
