reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Październik 2008

M na Maksa widze ze Agamir mnie wyprzedziła bo chciałam to samo napisac nie liczy sie ilosć a jakość!!!!

Patrycja moze jak zakonczycie remoncik to mały bedzie szedł szybciej spać???

Kaka Ty tak sie rozisujesz ze az sie boje zjazdu ze nas przegadasz babo:szok::szok::szok:

Co do słówek naszych dzieci u nas odwrotkie mama jest jak najbardziej swiadome tata tez mówi ale zdarza mu sie ze idzie do M i go klepie mówiąc mama:-D:-D:-D

No i mam nowiutka fryzurke nie taka jak byc powinna ale jest OK:rofl2: i nawet sobie włoski szybko w południe zafarbowałam co by był lepszy efekt
 
reklama
Mama na Maksa ja wróciłam do pracy w listopadzie, Martynka poszła do przedszkola, Bartek też mały cygan, bo teściowa i sąsiadka pomagają, ale w odróżnieniu od Ciebie ja nie mam siły na to żeby pracować w domu do północy i w ten sposób mam mega zaległości w prasowaniu, praniu, sprzątaniu i wymyślaniu obiadów. A to moje zmęczenie nie wypływa z braku sił fizycznych, tylko ja w ten sposób od tego uciekam :zawstydzona/y: Wkurzam się na siebie, że marnuje czas idąc spać ok 22, ale co zrobię ;-)
Ppatqa szczerze Cię podziwiam, jeszcze bardziej po mojej odpowiedzi powyżej :tak:
Dorota, Magdasf nawet "nie zauważyłam", że doszło do spotkania :zawstydzona/y: fajnie, że się udało :happy:
Czarna no i po strachu ;-) grunt, że fryzura się podoba :tak:


Ja już po "dyżurze". M był do 19 w pracy i chociaż dla wielu z Was to normalka, ja żadko zostaje z dziećmi sama od rana do wieczora :sorry: i dla mnie to jednak wyzwanie. Ale się udało i nawet tv nie było dużo :rofl2: A ile słów wdzięczności dostałam od córki na dobranoc i buziaczków, aż nie miałam serca denerwować się, że jeszcze wierci się w łóżku.
Dziś dostałam @ i może od tego te plecy tak bolały. Dziękuję jak tak będzie za każdym razem :no: i muszę zabrać aparat do mierzenia ciśnienia od sąsiadki, bo coś mnie głowa ostatnio boli :crazy:
Zaraz lecę dopingować Sikorę, bo jak Polki tak wywaliły, to może i jemu się uda :sorry::rofl2:
 
Czarna ja doskonale rozumiem, że możesz uważać mnie za farciarę:-(, że pracuję, ale popatrz na to z mojej strony: dzień zaczynam o 7.00 kiedy Maks jeszcze śpi, jeżeli wstanie zanim wyjdę z domu to świetnie, jak nie, to Go widzę dopiero ok. 17.00 :( I wtedy jest wybór: prać/sprzątać/gotować czy spędzać czas z mężem i dzieckiem? Raz wygrywa rodzina raz obowiązki, ale i tak pora dnia i roku nas ogranicza – nie wyjdę już z M. na spacer, nie poganiamy po śniegu itd., zresztą On ok. 19.00 robi się marudny i pora się szykować do spania. Mąż Go kąpię, ubiera, ja karmię i usypia przy mnie – i tyle mnie w tygodniu było :( Owszem, są jeszcze weekendy, które zazwyczaj spędzamy we dwoje bo Mąż albo ma służbę (pracuje w SW), albo jest w szkole (ja zdobyłam absolutorium w czerwcu 2009, a Damian zaczął licencjat w październiku), ale wtedy to ja dziecko bardziej niestety muszę wychowywać – w tygodniu siedzi albo z Damianem, albo po trochu z moją Mamą, po trochu z moją Babcią lub Ciocią (taki cyganiak niestety, na szczęście mam wszystkich na miejscu lub w okolicy, więc M. nie zmienia miejsca tylko ludzie Mu się zmieniają) i tak każdy Go od siebie podchowuje. Tak więc, gdy przychodzi sobota/niedziela odkrywam „nowe kwiatki” jak to dziecko wszystko chce, bo w tygodniu Mu wszystko wolno itd. Na szczęście, to co ja wypracuję gdzieś tam powolutku w weekend, reszta w tygodniu w miarę trzyma (okazało się, że Maks tylko mnie się słucha, więc innym głupio się zrobiło). I tak ciągle czuję ten niedosyt spędzonego czasu z Maksem. Nie mogę się doczekać wiosny, kiedy dłużej jest jasno, zawsze po pracy robiliśmy sobie spacerek – jakiś park, na miejską plażę itd. - z koleżanką i jej synkiem się umówiłam na wspólne popołudnie, generalnie później wszyscy chodziliśmy spać, więc i coś w domu zdążyłam zrobić...Aby do wiosny...:tak:
No fakt malo spedzacie ze soba czas:-(.No ale co zrobic?Takie czasy ze trzeba pracowac.Ja tez zaraz po maieciezynkim wrocilam do pracy i pracowalam do pazdziernika 2009 czyli Oliwka miala prawie rok.Na wychowawczy a teraz mam bezrobotny zdecydowalam sie tylko z powodow zdrowotnych Oliwki.Nie mozesz sie obwiniac ze malo czasu z Maksem spedzasz.To choc weekendy macie dla siebie i z tego sie ciesz:laugh2:.
MAKSIOWA no tez mi sie wydaje ze z zusu pita powinnas dostac .
CZARNA super ze jestes zadowolona z fryzurki.
KAKA spokojnych nocek zycze (sobie rowniez:-D).
KASIU gratuluje calego dnia sama z dzieciaczkami:tak:.

Mnie sie pomylili.Myslalam ze juz dostalam pit z Kauflandu ale niestety jeszcze nie i przez nich nie moge sie jeszcze rozliczyc:wściekła/y:.Ale u przyjaciolki bylam.Poklachalam sobie .Wrocilismy dopiero przed 22 .Na szczescie Oli od 21.30 spi:tak:.
Jutro rano zaprowadzam mala do kolezanki a sama jade do gazowni zaplacic za gaz.Fajnie ze nie musze ciagnac malej ze soba :tak:.
 
Czarna a fotki fryzurki są????
Kasia no jaka fajna nagroda Cię od Martynki spotkała:tak:

Hej:-)

U nas trochę niefajnie, przegięłam i się trochę M obraził na mnie, ale co tam do jutra mu minie:-)
Po za tym dzień jak co dzień , tyle że Karolina ma wolne dziś i jutro więc nie trzeba rano wstawać ją do szkoły wyprawiać:tak:
U nas piękna wiosna:tak::tak::tak:
 
CZARNA FOTY!!
U mnie kopiuj wklej
Wiosno przyjdź
wiosna1.jpg
 
Hey Mamuski!
Pati, współczuję ciągłego remontu, ale małe kroczki prowadzą do upragnionego celu!!!!! :tak:
Ula, skąd u Was ta wiosna, podrzuć troszkę do nas ;-)

U nas lekko nerwowo. M. uzmysłowił sobie, że został nam tydzień z hakiem na spakowanie i pozałatwianie spraw. Pojechał dziś z ojcem pogadać z elektrykiem. Mam nadzieję, że cos z tego wyjdzie.
Poza tym wciąż pełno wrażeń :tak: jakoś tak "pełniej" :-D
Buziam mocno :****************
 
Czesc serdecznie pozdrawiam mamuski. My dzis od 5 na nogach najpierw musiałam złapac mocz o badania u Maksa potem u Antosia potem pojechalismy na pobranie krwi . Obaj płakali tak ze samej m łzy sie kręciły . Teraz Antos szaleje a Maksio spi. Ja zaraz biore sie za obiad i sprztanie a potem spacerek
 
[FONT=Arial, sans-serif]Hejka Wszystkim![/FONT]

[FONT=Arial, sans-serif]W pracy dziś lekki bałagan, więc ja tak tylko przelotem. Damian mnie wczoraj „uszczęśliwił” bo dał Maksowi spać w dzień 3 godziny (!!!) tak więc zmusiliśmy Go do położenia się spać dopiero przed 23.00.:szok: Do tego D. ma dziś po pracy egzamin z logiki i do 1.00 w nocy Mu tę logikę jeszcze jakoś próbowałam naświetlić, oczywiście szło opornie bo nic wcześniej sam nie czytał no i niestety w wieku 28 lat to już nie ten sam umysł do nauki co przy 20-stce – przynajmniej u Niego. M. całą noc jęczał przez sen, kręcił się i łaził od naszego łóżka do swojego.[/FONT][FONT=Arial, sans-serif]:hmm:[/FONT][FONT=Arial, sans-serif] Nie wiem sama czy to zęby czy jakieś resztki po zatruciu pokarmowym z ubiegłego tygodnia, kiedy pierwszy raz w życiu spróbował kiwi (zjadł tylko dwie łyżeczki i to tylko dlatego, że akurat mojego tatę z tym kiwi zobaczył; a zębów mamy aż (!!!) 6...ale za to jakich wymęczonych, łącznie z popękanymi i krwawiącymi dziąsłami...). Tak więc lekko niedzisiejsza jestem...Rano podratowało mnie, że D. miał dziś służbę na 8.00 a nie 7.00, to wstawał pierwszy, coś tam wyjątkowo dla M. przygotował (ubranie, wodę na kaszę, w piecu rozpalił) także zyskałam te 15 minut więcej snu. Luksus. A po pracy odbieram M. spod opieki prababci, obiad, sprzątanie, może jakieś pranko, M. pewnie będzie chciał żeby Mu czytać (nikt się w domu do czytania i śpiewania nie nadaje wg mojego Dziecka – M. zabiera innym książki jak tylko zaczyna Mu ktoś czytać i buzię zatyka jak próbują moje kołysanki/piosenki podrabiać) i daj Boże o 21.00 spać – i ja, i Dziecko. :confused2:[/FONT]
 
Mama na Maksa ja wróciłam do pracy w listopadzie, Martynka poszła do przedszkola, Bartek też mały cygan, bo teściowa i sąsiadka pomagają, ale w odróżnieniu od Ciebie ja nie mam siły na to żeby pracować w domu do północy i w ten sposób mam mega zaległości w prasowaniu, praniu, sprzątaniu i wymyślaniu obiadów. A to moje zmęczenie nie wypływa z braku sił fizycznych, tylko ja w ten sposób od tego uciekam :zawstydzona/y: Wkurzam się na siebie, że marnuje czas idąc spać ok 22, ale co zrobię ;-)
Ppatqa szczerze Cię podziwiam, jeszcze bardziej po mojej odpowiedzi powyżej :tak:
Dorota, Magdasf nawet "nie zauważyłam", że doszło do spotkania :zawstydzona/y: fajnie, że się udało :happy:
Czarna no i po strachu ;-) grunt, że fryzura się podoba :tak:


Ja już po "dyżurze". M był do 19 w pracy i chociaż dla wielu z Was to normalka, ja żadko zostaje z dziećmi sama od rana do wieczora :sorry: i dla mnie to jednak wyzwanie. Ale się udało i nawet tv nie było dużo :rofl2: A ile słów wdzięczności dostałam od córki na dobranoc i buziaczków, aż nie miałam serca denerwować się, że jeszcze wierci się w łóżku.
Dziś dostałam @ i może od tego te plecy tak bolały. Dziękuję jak tak będzie za każdym razem :no: i muszę zabrać aparat do mierzenia ciśnienia od sąsiadki, bo coś mnie głowa ostatnio boli :crazy:
Zaraz lecę dopingować Sikorę, bo jak Polki tak wywaliły, to może i jemu się uda :sorry::rofl2:
Kasia je teraz jestem całkiem sama z dzieciaczkami ale juz sie chyba do tego przyzwyczaiłam:tak::tak: A jak Bartek???
U nas trochę niefajnie, przegięłam i się trochę M obraził na mnie, ale co tam do jutra mu minie:-)
Po za tym dzień jak co dzień , tyle że Karolina ma wolne dziś i jutro więc nie trzeba rano wstawać ją do szkoły wyprawiać:tak:
U nas piękna wiosna:tak::tak::tak:
a to żeś naskrobała:-p:-p:-p
Hey Mamuski!
Pati, współczuję ciągłego remontu, ale małe kroczki prowadzą do upragnionego celu!!!!! :tak:
Ula, skąd u Was ta wiosna, podrzuć troszkę do nas ;-)

U nas lekko nerwowo. M. uzmysłowił sobie, że został nam tydzień z hakiem na spakowanie i pozałatwianie spraw. Pojechał dziś z ojcem pogadać z elektrykiem. Mam nadzieję, że cos z tego wyjdzie.
Poza tym wciąż pełno wrażeń :tak: jakoś tak "pełniej" :-D
Buziam mocno :****************
ojjj coraz bliżej i bedzie bardziej nerwowo:-p:-p ale cie pocieszyłam:rofl2:
Czesc serdecznie pozdrawiam mamuski. My dzis od 5 na nogach najpierw musiałam złapac mocz o badania u Maksa potem u Antosia potem pojechalismy na pobranie krwi . Obaj płakali tak ze samej m łzy sie kręciły . Teraz Antos szaleje a Maksio spi. Ja zaraz biore sie za obiad i sprztanie a potem spacerek
Słonko a kiedy wyniki!!!!!
[FONT=Arial, sans-serif]Hejka Wszystkim![/FONT]

[FONT=Arial, sans-serif]W pracy dziś lekki bałagan, więc ja tak tylko przelotem. Damian mnie wczoraj „uszczęśliwił” bo dał Maksowi spać w dzień 3 godziny (!!!) tak więc zmusiliśmy Go do położenia się spać dopiero przed 23.00.:szok: Do tego D. ma dziś po pracy egzamin z logiki i do 1.00 w nocy Mu tę logikę jeszcze jakoś próbowałam naświetlić, oczywiście szło opornie bo nic wcześniej sam nie czytał no i niestety w wieku 28 lat to już nie ten sam umysł do nauki co przy 20-stce – przynajmniej u Niego. M. całą noc jęczał przez sen, kręcił się i łaził od naszego łóżka do swojego.[/FONT][FONT=Arial, sans-serif]:hmm:[/FONT][FONT=Arial, sans-serif] Nie wiem sama czy to zęby czy jakieś resztki po zatruciu pokarmowym z ubiegłego tygodnia, kiedy pierwszy raz w życiu spróbował kiwi (zjadł tylko dwie łyżeczki i to tylko dlatego, że akurat mojego tatę z tym kiwi zobaczył; a zębów mamy aż (!!!) 6...ale za to jakich wymęczonych, łącznie z popękanymi i krwawiącymi dziąsłami...). Tak więc lekko niedzisiejsza jestem...Rano podratowało mnie, że D. miał dziś służbę na 8.00 a nie 7.00, to wstawał pierwszy, coś tam wyjątkowo dla M. przygotował (ubranie, wodę na kaszę, w piecu rozpalił) także zyskałam te 15 minut więcej snu. Luksus. A po pracy odbieram M. spod opieki prababci, obiad, sprzątanie, może jakieś pranko, M. pewnie będzie chciał żeby Mu czytać (nikt się w domu do czytania i śpiewania nie nadaje wg mojego Dziecka – M. zabiera innym książki jak tylko zaczyna Mu ktoś czytać i buzię zatyka jak próbują moje kołysanki/piosenki podrabiać) i daj Boże o 21.00 spać – i ja, i Dziecko. :confused2:[/FONT]

ehhhh tego nie zazdroszczę widac masz dwoje dzieci w domku:-p:-p:-p oby dzisiejszy wieczór był spokojniejszy:tak::tak:

Witam piątkowo. Mały drzemie wiec czas na kawke i bb choć to drugie ciężko bo Laura co chwile mnie woła :sorry:
Co do fotek mogę wkleić wczorajszę ale mało wyraźne bo robione kamerką internetową. Z przodu widać jaka mam najkrótszą warstwe i tak dookoła mam ścięte. Następnie w dół pocieniowane:tak::tak:
 

Załączniki

  • IMG000013.jpg
    IMG000013.jpg
    14,5 KB · Wyświetleń: 58
  • IMG000016.jpg
    IMG000016.jpg
    16,2 KB · Wyświetleń: 57
  • IMG000017.jpg
    IMG000017.jpg
    15,5 KB · Wyświetleń: 56
reklama
Do góry