• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Październik 2008

Mój maks umie powiedzieć MAMA. Ale tak poprostu jak sie mówi do niego żeby powiedział mama to powtarza. Ale Nie mówi tego do mnie. Wogóle naważniejszy jest TATA. Tate poznaje na zdjęciach, jak Adam wychodzi to za nim płacze itp. Za mną wogóle. Czasem mam wrażenie że wogóle mogłoby mnie nie być. Nawet jak po tych kilku dniach pojechalismy po niego to pierwsze co to wyciągna rece do Taty i krzyczał 'tata, tata". A mnie jakby tam nie było:-(. A ja w przeciwieństwie do Ciebie siedze w domu. I czasem mi bardzo smutno z tego powodu:-( Ale co mam zrobic:-( I tak kocham go nad życie :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
mama ma ja tez tate jestem:-), mama mówi ale jak bardzo coś chce dostać
maksiowa no właśnie ja dostałam z pracy, z zusu, z mopsa tez dostane jak mam zasiłek czy nie????? i jakbym o nas czytała tylko tata i tata
 
Hehe wiecie ja siedze cały czas sama z Rafalem, Patryk jest tylko w weekend, a Rafał tez mama nie mówi, czasem mu sie zdarzy jak cos bardzo chce, ale to zadko. Za to jak tylko widzi ze rozmawiam przez telefon to krzyczy ładnie tata :confused2: Jak Patryk w domu to tez ładnie tata mowi. A mama do mnie bezposrednio wcale nie mowi, jak juz to czasem krzyczy albo sobie pod nosem gada, a do mnie najlepiej sie mowi eeeeeeeeeeeeeeeeee albo yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy :confused2::confused2:
hehe
Maksiowa jak my przekraczamy próg u tesciow, to ja dla małego juz praktycznie nie istnieje... ;-)
A to czy ktos pracuje czy siedzi w domu nie ma nic do tego...


U mnie nuda. Rafał dostał lejący katar, wiec dzisiaj posiedzimy w domku. Teraz jeszcze spi, zupka na niego czeka, a ja robie kawke sobie.
 
Czesc my po spacerze i po zastrzyku juro zowu pobrania krwi u obu wiec bedzie cyrk no ale taka prawda.

Mama na Maksa ja wróciłam do pracy jak mały miał 5 miesiecy popracowałm i w 6 miesiacu ciazy ze wzgledu na zagrozenie musiałam isc na zwolnenie. Teraz tez od maja wracam do pracy i zosytawiam dwoch maluchów . Ale wiem , że spełniona mama jest lepsza mama. Mówisz ze mało spedzasz czasu z synkiem . To fakt ze mniej ale bardziej intesywnie. Ja siedze teraz w domu i tez Antos nie ma mnie non sto jest Maksymilian jest dom obiady sprztanie i ogrom prania przy dwojce dzieci . A co do rozwoju to kazde dzicko idzie swoim krokiem .
Antos woła mama tata jak cos chce to przychodz i mowi mama to czy mama tamto jak jest tatus w domu to on jest najwazniejszy.
Marze o poworcie do pracy wiem ze jest wiecej obwiazków ale wtedy jestembardziej zorganziwana a po drugie Antos potrzebuje juz kontaktu z innymi dziecmi i uwazam ze złobek dobrze wpłynie na jego rozwoj bo widze ile daja zajecia z an=gielskiego jak swietnie sie bawi tanczy izaczyna spiewac i jak sie zapomi to mowi mam od dwoch dni woła na naszego psa dog i go goni .
 
Może to źle zabrzmi, ale bardzo mnie pocieszyłyście, w moim otoczeniu nie ma dzieci, które zachowują się podobnie jak Maks, a o Waszych Dzieciaczkach czytam jak o swoim :tak: więc przyjmuję już wszystko jako normę.
U nas trochę inaczej poza domem - Maks ze mnie nie złazi, z jednej strony skaczę do nieba z radości :-D, a z drugiej umieram ze zmęczenia bo mam wadę kręgosłupa i mogę bez problemu dźwigać tylko do 3 kg, a Maks ma trochę więcej...:eek:Więc po ostatnim miejskim balu choinkowym (wstęp wolny, więc zabraliśmy M.) dwa dni dochodziłam do siebie przy masażach i poduszce elektrycznej...ale warto było:tak:

A co pracy - wróciłam zaraz po macierzyńskim, nie miałam wyjścia, staram się jak najmniej o tym myśleć, ale czasem przychodzą głupie myśli i skojarzenia i człowiek tak się sam zadręcza :confused2:
 
Ja tylko szybko się witam bo na moment wzięłam kompa od M bo mój jest " przerabiany" i może będę go miała z powrotem już jutro.
 
I ja z tych wyrodnych...co widać bo ostatio nie mam czasu sobie z Wami dobrze poklikać a czasem weny brak. Wróciłam do pracy jak hania miała 6 miesięcy, potem dostałam wypowiedzenie i zaczełam prace jak Hania miała 9 miesięcy...no i tak ciagne dalej.

U nas ostatnio dziwne noce, jedne przespane inne marudne ale to pewnie zęby.

I czekam na wiosne c.d.

A tak co by nie było kopiuj wklej.
 
U mnie moc wrażeń, zaczęliśmy przygotowania do wyjazdu. Rodzice M. pomocni przy dzieciach, wiec łapie oddech... No i Mały: wielkie zaskoczenie, popołudniowa drzemka dopiero po 2 spał do 3, a teraz tylko co zasnął, gdzie normalnie lula już o 19 :szok:
Buziam, myślę o Was często!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
gosia jak ja zazdrtoszcze ci ze twoje maluchy tak szybko w łóżku, mój niestety nie daje się połozyć przed 22, nawet jak pierwsza drzemka skończy sie przed 14. A my robimy demolki cg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry