• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październik 2011

Asionek- A jak z pracą ? trudno jest coś znaleść? znałaś język?

Lenka nie stresuj się, pamiętaj że to tylko statystyki. Moja mama urodziła mojego brata po trzydziestce, bez żadnych badań bo wtedy nie było i jest zdrowy chłopak :)

Po 30 też mi rewelka mnie mama urodziła po 40 :-)

Sorry za jeden pod drugim post jakos mi się tak udało :wściekła/y:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Wszystkie w sobotę śpią :-)
My też wyjechaliśmy na chwilę :-) żeby uzbierać na wesele :-) tak na pół roku. Potem zjechaliśmy, zaczęło się życie młodej rodzinki w Polsce i nagle się okazało że to bardzo trudne. Na głowie rodziców, w jednym pokoju, mąż 1500 miesięcznie, ja niecałe 500 za wychowawcze, z małym, kosztującym majątek dzieciaczkiem. Zero perspektyw na lepsze, chroniczny brak kasy, życie od 10 do 10. Załamaliśmy się. I nagle nam zaświtało. W Angli mieliśmy przetarte szlaki, wiedzieliśmy już jak z czym i co, okazało się że chętnie męża tu przyjmą do starej pracy. Zaczęliśmy wszystko załatwiać. Baliśmy się jak cholera, bo z małym dzieckiem, na mieszkaniu u znajomych. Nie wiedzieliśmy czy to wypali ale nie mieliśmy nic do stracenia. Na początku było cholernie ciężko, ale i tak lepiej niż w Polsce. Generalnie tu łatwiej żyje się młodym rodzinom. No i mieszkamy tu prawie jak na wsi (tu nie ma wsi tak rozumianych jak w Polsce, tylko małe miasteczka. Wieś to farmy i hektary łąk), cicho, spokojnie, zielono. Nie potrafiłabym żyć w Londynie czy Manchesterze - zwariowałabym w tym zgiełku, pośpiechu!

Mnie mama urodziła mając 39 lat, a moją siostrę jak miała 42 :-) i to po raku piersi. Lekarze jej mówili że nie ma szans na zdrowe dzieci i ryzykuje na własną rękę.
 
Ostatnia edycja:
wow jak pusto :szok:

ja juz oddalam krew i mocz teraz sniadanko i ide sprzatac mieszkanie na mamy przyjazd juz jutro bedzie !! :)

Marti hej :) widze tylko my tutaj grasujemy hehe

to sprzatanko wielkie sie szykuje:)))
Ale Ci fajnie,ja dzis sie z moja tylko na skypie zobacze:(((((
czasami tak mi teskno do rodziców,tak zwyczajnie wpaść na obiadek i pogadac....ehh.....

Wszystkie w sobotę śpią :-)
My też wyjechaliśmy na chwilę :-) żeby uzbierać na wesele :-) tak na pół roku. Potem zjechaliśmy, zaczęło się życie młodej rodzinki w Polsce i nagle się okazało że to bardzo trudne. Na głowie rodziców, w jednym pokoju, mąż 1500 miesięcznie, ja niecałe 500 za wychowawcze, z małym, kosztującym majątek dzieciaczkiem. Zero perspektyw na lepsze, chroniczny brak kasy, życie od 10 do 10. Załamaliśmy się. I nagle nam zaświtało. W Angli mieliśmy przetarte szlaki, wiedzieliśmy już jak z czym i co, okazało się że chętnie męża tu przyjmą do starej pracy. Zaczęliśmy wszystko załatwiać. Baliśmy się jak cholera, bo z małym dzieckiem, na mieszkaniu u znajomych. Nie wiedzieliśmy czy to wypali ale nie mieliśmy nic do stracenia. Na początku było cholernie ciężko, ale i tak lepiej niż w Polsce. Generalnie tu łatwiej żyje się młodym rodzinom. No i mieszkamy tu prawie jak na wsi (tu nie ma wsi tak rozumianych jak w Polsce, tylko małe miasteczka. Wieś to farmy i hektary łąk), cicho, spokojnie, zielono. Nie potrafiłabym żyć w Londynie czy Manchesterze - zwariowałabym w tym zgiełku, pośpiechu!

Mnie mama urodziła mając 39 lat, a moją siostrę jak miała 42 :-) i to po raku piersi. Lekarze jej mówili że nie ma szans na zdrowe dzieci i ryzykuje na własną rękę.

znam to skądś....za granicą jest o wiele lepiej,spokojniej o kasę przede wszystkim...
tylko niestety tęsknota za Pl u nas zwyciężyła...
 
a wiecie u mnie właśnie odwrotnie, ja zjechałam do Pl a moje rodzeństwo powyjeżdżało, siostra z mężem i dwójką małych dzieci w Kanadzie, za daleko żeby odwiedzać :( druga siedzi w Anglii na razie a po ślubie w lipcu się okaże czy wróci do Pl czy nie, brat we Francji od ponad 10 lat ale to już się przyzwyczaiłam, moją mamę w Pl trzyma mój niepełnoletni brat bo tak to to też by pewnie wyjechała. A ja im dłużej siedzę w Pl i się zamartwiam finansami to też nabieram ochoty na wyjazd. Czas pokaże jak to się wszystko ułoży. I keep my doors open jak to się w UK mówi :)
 
mi tez brakuje rodziny
czasami przykro mi ze moje dzieci nie beda mialy z moja mama kontaktu takiego jak dzieci mojego brata
ale cos za cos
wyjechalam za chlopem, zreszta zawsze jakos mialam kontakty z DE, jako studentka pracowalam tu sezonowo
potem stypendium i maz
zal mi tego ze nie moge do jakiejs kuzynki pojechac sobie na kawke, czy do mamy na obiadek ale z drugiej strony mamy spokoj, luz finansowy, mieszkaniowy itd
szkoda ze w PL nie da sie zyc jak tutaj
 
To o czym piszecie to jest świeta prawda jeśli nie ma się pomocy na start od rodziców bo rodziców poprostu na to nie stać nam się akurat udało w sumie mojemu tacie w odpowiednim momecie zaczoł budowac dla nas dom a potem my wzielismy kredyt i go wykończylismy ale już zawsze to lżej niż zaczynac od zera.... ale tak to pewnie też by bylo ciężko zawsze chciałam wyjechać do Londynu żeby pracować i dalej uczyć sie ang ale poznalam mojego męża i zostałam w PL. A jesli chodzi o kasę to tez nie wiem jak to będzie jak pójdę na wychowawczy i wtedy nic nie bedzie splywać zostanie 1 pensja, no nic ale to będziemy się martwic jak przyjdzie na to czas
 
Marti dla mnie to jest czarna magia jak w PL mozna zyc z jednej pensji
daja tylko maciezynski platny ale miejsc w zlobkach tez nie ma,
i jeszcze nagonke na zlobki robia
wiec jak maja mlode rodziny zyc
 
reklama
a wiecie u mnie właśnie odwrotnie, ja zjechałam do Pl a moje rodzeństwo powyjeżdżało, siostra z mężem i dwójką małych dzieci w Kanadzie, za daleko żeby odwiedzać :( druga siedzi w Anglii na razie a po ślubie w lipcu się okaże czy wróci do Pl czy nie, brat we Francji od ponad 10 lat ale to już się przyzwyczaiłam, moją mamę w Pl trzyma mój niepełnoletni brat bo tak to to też by pewnie wyjechała. A ja im dłużej siedzę w Pl i się zamartwiam finansami to też nabieram ochoty na wyjazd. Czas pokaże jak to się wszystko ułoży. I keep my doors open jak to się w UK mówi :)

To masz gdzie na wakacje jeździć :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry