Rudson
Mamy październikowe 2007
Hej kobitki
U nas nerwowo...tak sobie...ciche dni...a ślubny wyjeżdża za 4 dni na 3 miesiące...i chyba rozstaniemy się w milczeniu
... ech szkoda gadać...jak ja tęsknię za tą euforią i zaangażowaniem moje chłopa w ciążę z pierwszej ciąży....
i się tym delektuj kochana
...ja jak wspominam z pierwszej ciąży - leniuchowanie i tylko szukanie w necie nowinek i wyprawki - bosko 
Lena pamiętam to z ciąży z DOmelem jak mieszkaliśmy w Chicago - ja się logowałam na bb a kobity juz myślały o kolacji




...myślenie podobne do mojego 

....
no to też moje myślenie...cały czas wydłużąm co zaplanowałam :-)
U nas nerwowo...tak sobie...ciche dni...a ślubny wyjeżdża za 4 dni na 3 miesiące...i chyba rozstaniemy się w milczeniu
... ech szkoda gadać...jak ja tęsknię za tą euforią i zaangażowaniem moje chłopa w ciążę z pierwszej ciąży....nie mamy planów....mężuś pewnie coś porobi na kompie...bo jest maniakiem....a potem robi jakąś kolację niespodziankę....hihih....bardzo dobrze gotuje... a ja będę leżeć grzebać w necie a potem coś poczytam....tak to widzę...bardzo lubie takie spokojne dni....
i się tym delektuj kochana

...ja jak wspominam z pierwszej ciąży - leniuchowanie i tylko szukanie w necie nowinek i wyprawki - bosko 
Kurcze jakie Wy pozbierane,u Was południe,a tu widzę obiady prawie gotowe fiu fiu.Pozazdrościć.
Pozdrawiam niedzielnie,caluje czule wszystkie brzucholki!
Lena pamiętam to z ciąży z DOmelem jak mieszkaliśmy w Chicago - ja się logowałam na bb a kobity juz myślały o kolacji

nie poszłam do położnej, pójdę w środę, nowy miesiąc i premia się nie zmniejszy.. jeszcze 3 godz do domku :-)




...myślenie podobne do mojego 

.... elifit - tylko nie kozacz za długo ;-) bo pierwszego czerwca powiesz, że pójdziesz w lipcu![]()
no to też moje myślenie...cały czas wydłużąm co zaplanowałam :-)

w temperaturze około 0 stopni wytrzymać może nawet rok, tylko mycie skraca jej życie ;-)
dopiero tu się uświadomiłam