reklama

Październik 2011

reklama
Ja tez mysle ze lepsze kontrolowane naciecie, bo ponoc pekniecia potrafia byc bardzo nieciekawe i trudno gojace, aczkolwiek mysle ze z tym rutynowym nacinaniem to przesada. Przy czym trudno cos radzic, bo gwarancji tez nikt nie da ze jak sie bedzie zwlekac z nacieciem to sie zdazy uchronic przed peknieciem...

Dobrze ze bede miec cc, bo juz widze jak moj R ochoczo by mnie masowal ta oliwka:-) A potem nie daj Boze by sie posliznal i noge zlamal:-D
A tak na powaznie to jak ma to rzeczywiscie pomoc w porodzie naturalnym to czemu nie sprobowac? Miesnie Kegla tez dobrze cwiczyc nie tylko do porodu ale i dla wlasnej przyjemnosci, tyle ze ja nigdy o tym nie pamietam....
 
Hmmmm pojde do poloznej we wtorek zobaczymy co ona powie. Poprosze o skierowanie na cytologie, jesli mi nie da mi stwistka to mam jeszcze inne wyjscie. Wizyte lekarska 1 lipca. I zobaczymy wymusze wtedy cytologie.
A jesli nie dadza mi skierowania to bukuje bilet do Polski i lece na urlop i szereg badan.
Wiem ze to nie jest nowotwor, tylko zmiany nowotworowe! Tak powiedziala mojej mamie. Nie boje sie, przeciez jestem jeszcze mloda. I chyba do piachu bog mnie nie wysle! Mam dopiero 22lata:)
Tylko zeby ten stan zapalny nie zaszkodzil malenstwu. Moze te antybiotyki ktore przepisal mi lekarz pomogly, ale po wzieciu ich nie mialam juz zrobionego badania zeby sie upewnic.

Takze jeszcze musze wytrzymac 4 dni do poloznej!
 
monysia - a w jakim mieście zdajesz bo z tego co pamiętam jesteś ze Śląska :tak:

W Rybniku, mieszkam w Czerwionce ;-)

Ja bym chyba nie robiła kursu z prawa jazdy w ciąży - za duży to był dla mnie stres. Najgorszy egzamin w życiu:-D

ja robilam prawko we wrzesniu jak bylam juz w ciazy :-D ale umowilam sie duzo wczesniej, tak bym sie pewnie nie zdecydowala :-D inna sprawa,ze i tak jeszcze nie wiedzialam,ze jestem w ciazy jak miala egzamin,bo to jakies pierwsze tygodnie :) ale za to pozniej jaks ie cieszylam,ze mam juz to za soba :-D

To prawda że najgorszyegzamin w życiu,
dla mnie też :tak: w dodatku cholernie mi zależy żeby zdać
a ja jestem taki stresol że jakoś nigdy mi się to nie udaję ...

zaczęłam kurs też jak nie byłam jeszcze w ciąży,
termin 1 egzaminu też miałam gdy jeszcze nie wiedziałam ...
teraz już zdaję 5 raz :happy: jak i tym razem się nie powiedzie,
to nie wiem czy se nie daruję ...
tylko szkoda mi tej kasy którą w to wsadziłam :angry:

też już mi głupio bo wszyscy się na mnie gapią
jak tam wchodzę z brzuchem choćbym jakimś intruzem była :dry:

No właśnie, jak to jest z tym nacinaniem, lepiej się na to zgodzić czy nie? Moja koleżanka się nie zgodziła, ale też i nie pękła. Ponoć gorzej jest z tą rozszarpaną raną niż ta, którą Ci zafunduje lekarz...Z drugiej strony nigdy się nie spotkałam z tym żeby ktoś się pytał kobiety, jak chce rodzić.

Ja miałam nacinane,
nie wyobrażam sobie gdybym nie miała ...
nie umiałam Mileny urodzić nawet z nacięciem momo że taka duża nie była
ale rodziłam przy rozwarciu na 7cm :sorry2:

Ech udało mi się kimnąć z moim Dzieckiem po południu :-)
WooW ale szczęśliwa jestem :-D

A mojego M jeszcze nie ma z pracy :-(
 
reklama
Slyszalam ze jak mezczyzna w ciazy "zalewa forme" to to powoduje skurcze macicy. Co wcale nie jest dobre dla ciezarnych.

No niby tak, ale jak wszystko ok z ciążą to nie przeszkadza (byleby brzuszka nie zgnieść :-)), a poza tym widzisz że dziewczyny o jakichś tam recznych masażach olejkowych mówią na rozmiękczenie, a tu masz naturalny masaż od razu :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry