gugula - fajny koszmar a jak sprawdzają czy nie masz rozwarcia i czy szyjka Ci się nie skraca...telepatycznie...
kurcze zawsze mi się wydawało, że w takich krajach to opieka lekarska jest na najwyższym poziomie... tu już chyba polski NFZ jest lepszy
no wlasnie nie sprawdzaja w ogole....moja gin w pl jak sie dowiedziala to tez w szoku....trzeba miec tylko nadzieje,ze nic nie bedzie sie dzialo
Ja bym chyba nie robiła kursu z prawa jazdy w ciąży - za duży to był dla mnie stres. Najgorszy egzamin w życiu
ja robilam prawko we wrzesniu jak bylam juz w ciazy

ale umowilam sie duzo wczesniej, tak bym sie pewnie nie zdecydowala

inna sprawa,ze i tak jeszcze nie wiedzialam,ze jestem w ciazy jak miala egzamin,bo to jakies pierwsze tygodnie

ale za to pozniej jaks ie cieszylam,ze mam juz to za soba
ponoc trzeba ueastyczniac cipencje,zeby nie popekac....chyba wlasnie jakis olejek,czy oliwka zwykla nawet i masowac wejscie ;-) ponoc duzo tez daje cwiczenia miesni kegla(?) polzna nam kazala ze szkoly rodzenia cwiczyc wlasnie...ale do konca nie pamietam po co...i tak mi zdaje,ze to wlasnie mialo zwiazek z tym,zeby nie popekac,ale glowy sobie uciac nie dam...
mysmy placili 400 wlasnie za szkole,ale mielismy tam 10 spotkan po 1,5 godziny teorii i 10 spotkac po godzinie cwieczen dla ciezarnych,masazu, oddechow itd....