reklama

Październik 2011

Ja też chciałam umrzeć :sorry:
za długo to trwało i za dużo bólu było ...
Mam nadzieję że teraz będzie chlup i już po wszystkim :-p
ale jesteśmy już pogojone więc trochę wątpię że gładko pójdzie :no:
już się boję :zawstydzona/y:
Najbardziej buczałam na M, gryzłam go i szczypałam
a On to dzielnie przyjmował na klate
a mimo tego chce być ze mną drugi raz :-p
bez Niego bym wtedy nie dała rady ...

Jakos tak zapadł mi w pamięci twój opis porosu monysiu...pamiętam że delikatna znieczulicę w szpitalu miałaś...coś misię kojarzy że jakoś tak nie przejmowali ise twoim bólem...a nie było tak że przez jakiś czas twój mąż mógł na ciebie patrzeć tylko przez szklane dzrzwi...że jakoś tak nie mogliście być razem...coś takiego pamiętam...ale może mylę historie :eek:


U mnie w czasie porodu jeszcze jedna śmieszna sytuacja była. Położna fajna starsza pani kazała tatusiowi liczyć do 10 - po polsku...on będąc w szoku liczył " 1, 2 ,4,7 itp"....a ona "wait a minute...it's not right" :-D:-D:-D:-D:-D...wyobraźcie sobie że tyle polskich porodów odebrała że wyczaiła że ne liczy gościu po kolei :-D:-D


A ja dzis ostatni dzień w pracy :-p:-p...miałam nie przychodzic juz bo zwolnienie będę mieć od wczoraj...ale szefostwo najwyższe wczoraj było na wyjeździe i dziś xhyba chce się ze mną "czule żegnać" :sorry:...
ale i tak o 10 urywam się na zakończenie przedszkola a po 14 jadę p zwolnienie do gina....więc dzień urywany i pełny pożegnań :-D
 
reklama
Jakos tak zapadł mi w pamięci twój opis porosu monysiu...pamiętam że delikatna znieczulicę w szpitalu miałaś...coś misię kojarzy że jakoś tak nie przejmowali ise twoim bólem...a nie było tak że przez jakiś czas twój mąż mógł na ciebie patrzeć tylko przez szklane dzrzwi...że jakoś tak nie mogliście być razem...coś takiego pamiętam...ale może mylę historie :eek:


U mnie w czasie porodu jeszcze jedna śmieszna sytuacja była. Położna fajna starsza pani kazała tatusiowi liczyć do 10 - po polsku...on będąc w szoku liczył " 1, 2 ,4,7 itp"....a ona "wait a minute...it's not right" :-D:-D:-D:-D:-D...wyobraźcie sobie że tyle polskich porodów odebrała że wyczaiła że ne liczy gościu po kolei :-D:-D


A ja dzis ostatni dzień w pracy :-p:-p...miałam nie przychodzic juz bo zwolnienie będę mieć od wczoraj...ale szefostwo najwyższe wczoraj było na wyjeździe i dziś xhyba chce się ze mną "czule żegnać" :sorry:...
ale i tak o 10 urywam się na zakończenie przedszkola a po 14 jadę p zwolnienie do gina....więc dzień urywany i pełny pożegnań :-D
Widzę ,że też wesoły poród miałaś :-D
Cześć dziewczynki, melduję się jako druga :-D
 
kurde ale teraz chce mi się słodkiego a nic nie mam w domu wrrrrrr.....ale nuddy co ja mam dzisiaj robić....chyba się za sprzątanie wezmę.....jeszcze ta szara pogoda za oknem bllleee.....
 
cześć
u mnie też już upał 23stopnie

malutka szacun, bo ja nie miałam takiej woli walki, żeby przebrnąć przez tyle stron :)

kasiadz o 20 tygodnia ciąży można czuć czkawkę u maleństwa , więc spokojnie :)

Lena no-spa i leżenie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry